Związek a wykształcenie

"Spotykałam się przez pewien czas z facetem po zawodówce. Czasem potrafił powiedzieć coś tak głupiego, że nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać, a jak pomyślałam, że moje ewentualne dziecko z nim mogłoby być też takie, to zaraz uciekłam" - pisze Iza15.
/ 07.07.2011 08:14

"Spotykałam się przez pewien czas z facetem po zawodówce. Czasem potrafił powiedzieć coś tak głupiego, że nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać, a jak pomyślałam, że moje ewentualne dziecko z nim mogłoby być też takie, to zaraz uciekłam" - pisze Iza15.

Wybierając sobie partnera/partnerkę zazwyczaj zwracamy uwagę na jego/jej wykształcenie. Bo co powiedzą znajomi, rodzice? Czy sami nie będziemy się za niego/nią wstydzić? Ale zdarza się również tak, że zaślepieni początkową miłością, nie zwracamy na to uwagi. Dopiero po jakimś czasie zauważamy pewne braki, które wyraźnie zaczynają nam doskwierać. Czy różnice w edukacji mają wpływ na wspólne życie? Zdania są podzielone.

Zobaczcie ciekawą dyskusję na ten temat oraz pełne podsumowanie debaty:

Na forum We-Dwoje.pl również rozgorzała dyskusja na temat roli wykształcenia partnerów w związku:

kania: "uważam, że bardziej liczy się inteligencja, czy jakieś takie ogólne "rozgarnięcie", ambicja i łeb na karku. Ktoś może mieć skończone dwa kierunku, a być życiowo zupełnie jakiś taki nieporadny, a inny może być po zawodówce, czy technikum, a dzięki zainteresowaniom być bardzo oczytanym jak nie jeden po studiach i radzić sobie zawodowo o wiele lepiej."

miki123: "Jaki wpływ na związek może mieć różnica w wykształceniu partnerów ? wg mnie - żaden. Chyba ważniejsze od wykształcenia są ambicje, intelekt, pasja czy nawet poczucie humoru. Chyba ważniejsza jest głębsza więź między partnerami, a taką buduje się poprzez rozmowę, wzajemne zrozumienie, szacunek czy wspólne pasje, a nie dyplomy uczelni na jednakowym poziomie."

Przeczytaj więcej wypowiedzi na forum.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (51)
/12.07.2011 11:39
Mam chłopaka, który chodzi do szkoły zawodowej. Ja chodzę do ogólniaka. Do cholery, czy to ma aż takie znaczenie? Jest obyty, kulturalny, ma zainteresowania, przede wszystkim szanuje kobiety i potrafi się zachować w ich towarzystwie, co jest rzadkością wśród innych chłopaków w jego wieku. Jest zaradny, potrafi sam sobie wyprasować koszulę, zszyć spodnie, zrobić kolację, naprawić rower czy wywiesić pranie, co niektórym mężczyznom jest wręcz obce. Nie mam zamiaru utrzymywać jakiegoś cwaniaczka z magistrem bez pracy, który nie będzie łaskaw nawet sprawdzić, czy ziemniaki się przypadkiem nie przypaliły albo faceta wiecznie zajętego karierą, który tak naprawdę będzie dla mnie obcym człowiekiem, nie wspominając już o pomocy w domu i zajęciem się dziećmi. Chcę w domu mężczyznę, a nie nieroba i pasożyta. Zastanów się teraz chłopaku czy dziewczyno: jesteś z nią/nim dlatego, że ją kochasz, czy dlatego, że ma papiery? No właśnie.
/11.07.2011 21:57
nie matura lecz chęć szczera!! Mam chłopaka, który ma tylko podstawówkę a dzięki samozaparciu i ambicji zagnie niejednego studenta. Nauczył się języków obcych, potrafi pomóc, naprawić coś w domu, co dla mnie byłoby czarną magią. Liczy się inteligencja i charakter a nie papierek. Amen.
/12.07.2011 11:38
do 18 chodził do podstawowej szkoły?
POKAŻ KOMENTARZE (48)