Wirtuozi seksu

Seks przypomina grę na instrumencie muzycznym – trzeba wystarczająco dobrze opanować technikę, by uzyskać pełną ekspresję.
/ 26.09.2016 12:05
wirt__-copy.jpg
 


Wielu ludzi obawia się, że mówiąc prawdę, zranią partnera lub doprowadzą do konfliktu. Obawa ta bywa źródłem ogromnego niepokoju i pojawia się często i w sztuce, i w życiu osobistym.
Film Sama Raimiego "Dotyk przeznaczenia" (2000 r.) według scenariusza Billy'ego Thorntona i Toma Eppersona, porusza problem strachu, prawdy, seksu i poznania samego siebie. Akcja rozgrywa się na Południu. W tej mrocznej opowieści bohaterka, Annie, musi podjąć ogromne ryzyko, żeby poznać prawdę i móc żyć dalej. Głównym tematem jest zamordowanie Jessiki, debiutującej w sferach towarzyskich miasta. Zabija ją narzeczony, ponieważ wyznała mu, że jej nie zaspokaja i że szukając seksualnego spełnienia, związała się z innym mężczyzną. Początkowo mylnie przypisano zabójstwo tamtemu właśnie człowiekowi, lecz Annie, nie dając się zwieść pozorom, postanawia dojść do prawdy.

Jak wiele kobiet, Jessica pragnęła seksualnego spełnienia, ale w dążeniu do zaspokojenia swoich pragnień napotkała trudności. Mężczyzna, który mógł ją zadowolić, nie tylko nie należał do wyższych sfer, ale na domiar złego był prymitywny i miał żonę. Gdy Jessica z nim zerwała, Donnie, człowiek porywczy i konfliktowy, uderzył ją, co spowodowało później, że został uznany za winnego. Jessicę zabił jednak jej narzeczony, pedantyczny dyrektor szkoły średniej. Zrobił to w ataku szału, ponieważ porzuciła go, gdyż nie zadowalał jej seksualnie.
Wybitny psychiatra Carl G. Jung wyjaśniał, że różne postacie z dzieł literackich reprezentują różne aspekty osobowości jednego bohatera lub bohaterki. Przyjmując taką interpretację, możemy powiedzieć, że „zabita” została młodzieńcza, pełna silnych uczuć część tożsamości Annie, reprezentowana przez Jessicę. Annie znalazła się tym samym w emocjonalnej pułapce, z której mogła się uwolnić jedynie przez wykrycie prawdziwego mordercy. Dążąc do prawdy, Annie naraża życie, ale tylko podejmując to wyzwanie, może odzyskać radość i pełnię życia.
W życiu najczęściej dochodzimy do prawdy, gdy podejmujemy trud starannego zbadania status quo, na które składają się zwykłe niekwestionowane założenia, przekonania, myśli i uczucia, a także dynamika związku.
W całej historii ludzkości mężczyźni porzucali, karali, a nawet zabijali kobiety, których już nie pragnęli. Dotyk przeznaczenia jest współczesnym obrazem starych odwiecznych lęków: kobieta ginie, ponieważ jej towarzysz nie może znieść prawdy.
W pewnym sensie nadal jest to podłoże obaw wielu kobiet. Co się stanie, jeśli kobieta powie kochankowi lub mężowi prawdę, a mianowicie, że jest niezaspokojona seksualnie? Czy on podejmie próbę rozwiązania tego problemu? W jaki sposób? Odrzuci ją, zostawi, czy znajdzie inną? Dla wielu kobiet nie jest to dobre rozwiązanie. Nikt nie zechce poruszyć jakiegoś problemu, jeżeli taka rozmowa grozi obelgami, odrzuceniem lub „zabiciem”.


Jak więc ten problem rozwiązać? Kobiety powinny swobodnie podejmować temat satysfakcji seksualnej, lecz aby to nastąpiło, mężczyźni muszą zapewnić im poczucie bezpieczeństwa. Kluczem do wzajemnie zadowalających stosunków seksualnych jest szczerość i otwartość obojga partnerów. Zwłaszcza mężczyzna powinien być cierpliwy i spokojny, gdy spotka się z czymś, co może uznać za krytykę. W ostatecznym wyniku gotowość do wysłuchania drugiej strony i odpowiedzenia na jej potrzeby przyniesie nagrodę obojgu kochankom.
Kim Cattrall: Kobieta rozluźnia się, gdy mężczyzna czuje się na tyle swobodnie, że próbuje stosować wszelkie pozycje i pieszczoty, odkrywa, co naprawdę działa, i doprowadza to do perfekcji.
Mark Levinson: W miłości, jak w muzyce, często najbardziej podnieca to co najprostsze, ale naprawdę dobrze wykonane.

Swoboda
Seks przypomina grę na instrumencie muzycznym – trzeba wystarczająco dobrze opanować technikę, by uzyskać pełną ekspresję. Jednak muzyk, który nigdy nie wychodzi poza techniczną sprawność, nie jest naprawdę wielkim artystą. Podobnie partner, który myśli głównie o technice, nigdy nie będzie naprawdę doskonałym kochankiem.
Poświęć trochę czasu na przekonanie się, co odpowiada tobie i twojej partnerce, a potem przestań się kontrolować. Ruszaj biodrami w przód i do tyłu, wygnij plecy, rozluźnij ciało, wyraź swoje uczucia w swobodniejszych ruchach, w dotyku i słowach. Wypróbuj różne scenariusze. Dostosuj się do partnerki. Znajdziesz w ten sposób własny rytm i ruchy.

Bądź dla partnera muzykiem. Graj jego lub jej ulubioną muzykę, a stanie się ona również twoją ulubioną muzyką.

Kim Cattrall i Mark Levinson

Artykuł jest fragmentem książki "Satysfakcja. Sztuka kobiecego orgazmu", którą wspólnie napisali Kim Cattrall (dobrze znana nam jako Samanata z serialu "Seks w wielkim mieście" i jej partner Mark Levinson. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa REMI w formie interesująco i subtelnie zilustrowanego przez Fritza Drury'ego albumu w twardej okładce i obwolucie. Zarówno naszej redakcji jak i Wydawnictwu REMI wydaje się, że może to być piękny intymmny prezent walentynkowy.
 

 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/22.04.2008 19:11
a ja mam inny problem. Chcialabym zaspokoic meza, jednak on nigdy nie szczytuje.jestem atrakcyja, nasz seks jest fantastyczny, ale do pewnego monentu. W jednej chwili jego podniecienei po prostu opada, bez wytrysku. co robic?
/25.08.2006 18:41
Kiedy próbowałam delikatnie dać mężowi do zrozumienia, że wszystko robi nie tak, odpowiedział : po co zmieniać, jest dobrze. Dlatego zdecydowanie wybieram : boli mnie głowa. Próżny trud.