Gra końcowa

Pojęcie gry wstępnej jest wszystkim znane. Opisały je wszystkie poradniki. To, co dzieje się po stosunku, jest tajemnicą.
Wiadomo, że seks dla kobiet zaczyna się sporo wcześniej niż przyszłoby to do głowy przeciętnemu mężczyźnie. Wygląda na to, że również kończy się później. I bynajmniej nie dlatego, że mężczyźni łatwiej czy szybciej osiągają orgazm. Chodzi o to, że seks właśnie nie kończy się na orgazmie.

Wyobraźmy sobie taką stereotypową scenkę: po mniej lub bardziej udanym stosunku mężczyzna zadowolony i wyczerpany odwraca się plecami i zasypia w ciągu trzech sekund. A kobieta zostaje... sama w łóżku. Albo inna sytuacja - po upojnym i pełnym bliskości seksie, spełniony kochanek poklepuje partnerkę po jej, słodkim skądinąd, tyłeczku i mówi: No kochanie było super, ale muszę już lecieć. Takie "zakończenie" działa jak kubeł zimnej wody. Problem jednak nie leży w różnicy potrzeb emocjonalnych między kobietą a mężczyzną. Seksuolodzy zaobserwowali kilka charakterystycznych zachowań partnerów po stosunku, które niszczą szczególny rodzaj zaufania, jakie powstaje w czasie zbliżenia. Każde z tych zachowań wskazuje na problem głębszy niż brak łóżkowego savoir vivre'u:

- Odwracanie się plecami, by zasnąć, może świadczyć o emocjonalnym zablokowaniu, unikaniu bliskości, chęci ucieczki czy odejścia od partnera. A odwracanie się, by poczytać książkę czy przejrzeć gazetę, może oznaczać, że seks nie przynosi satysfakcji, jest nudny, a relacja z partnerem czy partnerką mało znacząca.

- Myślenie o tym, co za chwilę, o obowiązkach czy pracy to wskazówka, że seks służy do odsunięcia od siebie stresu, jest po prostu chwilą oddechu i zapomnienia od codziennego stresu.

- Jeśli seks wywołuje u ciebie uczucie, że jesteś najlepsza, to - jak twierdzą seksuolodzy - najprawdopodobniej masz niskie mniemanie o sobie i próbujesz je sobie poprawić sprawną pracą bioder. Przyjrzyj się uważnie, czy chociaż partner jest z niej rzeczywiście zadowolony.


- Depresja i smutek najczęściej są następstwem seksu podjętego z nieseksualnych powodów. Oczywiście frustracja zamiast maleć, rośnie i to również u osoby, która miała pecha w owej czynności zastępczej (przepraszam za to psychologiczne wyrażenie) uczestniczyć.

- Domaganie się natychmiastowej powtórki może oczywiście być dowodem niesamowitej potencji, ale najczęściej dotyczy osób niedojrzałych albo zwyczajnie jest wynikiem braku satysfakcji.

- Potrzeba natychmiastowego umycia się po stosunku, wskazuje na poczucie winy albo poczucie bycia wykorzystanym - seks odbierany jest jako coś złego.

Każdy rodzaj unikania kontaktu z partnerem: zasypianie, wychodzenie, czytanie, oznacza, że pomiędzy kochankami istnieje niechęć do budowania emocjonalnej bliskości i brak zaufania. I chociaż nienaturalnym może wydawać się natychmiastowe podjęcie rozmowy, to jest to lepsze niż ucieczka w sen. Zdarza się, że kochankowie zasypiają wciąż połączeni albo przytuleni do siebie. Palacze mówią o mistycznym stanie wspólnego zapalenia papierosa w łóżku.

Gdy relacje między partnerami są zdrowe, to ich zachowanie po stosunku jest podtrzymaniem bliskości - fizycznej i emocjonalnej. Ich myśli wciąż krążą wokół tego, co się przed chwilą między nimi zdarzyło - doświadczenia własnego i partnera, doznanej przyjemności. Miłe, odprężające myśli. A co zrobić, jeśli to jest niemożliwe - bo np. nie chcemy z kimś być tak blisko, bo nie możemy przestać myśleć o swoich problemach, bo seks - jak wpoili nam rodzice - jest zły i nieczysty? Jeśli nie chcesz być z kimś blisko, to nie sypiaj z nim, jeśli nie możesz przestać myśleć o pracy, to poświęć się jej całkiem, jeśli seks jest złem, to prowadź się wstrzemięźliwie. W przeciwnym razie poniżasz siebie i komuś robisz krzywdę, bo - jak już pisałam - seks nie jest onanizowaniem się przy pomocy drugiej osoby.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (27)
/9 lat temu
Dobra.
/10 lat temu
seks doprowadza ludzi żeby zdjąć ubranie ale zawsze jest to przyjemność
/10 lat temu
seks doprowadza ludzi żeby zdjąć ubranie ale zawsze jest to przyjemność
POKAŻ KOMENTARZE (24)