erotyka, kobieta, mężczyzna, para, kłótnia fot. Panthermedia

Seks i kłamstwa

Dlaczego oszukujemy w łóżku?
/ 27.12.2010 05:02
erotyka, kobieta, mężczyzna, para, kłótnia fot. Panthermedia
Orgazm - to temat tabu. Dlaczego nie rozmawiamy o nieudanych orgazmach ani z przyjaciółkami, ani - niestety - z partnerami i nigdy, ale to nigdy, nie przyznajemy się do tego, że czasem je udajemy?

A według badań ok. 11 procent aktywnych seksualnie Polek nie przeżywa w ogóle orgazmu.
Lubimy się skarżyć i narzekać, ale nigdy nie narzekamy na brak orgazmu, przynajmniej nie otwarcie. Przecież jedyną szansą na zmianę tej sytuacji jest otwarta rozmowa z partnerem. Dlaczego więc kobiety udają orgazm?

Nie wiadomo o co chodzi
Nie da się tego przeżycia nie zauważyć, przeoczyć - to tak jak z wybieraniem butów, szukamy, szukamy, jedne podobają nam się bardziej inne mniej, kiedy nas ktoś pyta, jakich szukamy, to nie potrafimy powiedzieć, ale jak już je zobaczymy, to wiemy że to te i żadne inne się nie liczą.
Statystyka wskazuje, że problemy z orgazmem mają częściej młodsze kobiety (w różnych raportach i badaniach 26-44%) niż starsze (7-16%). Oczywiście ma to związek z doświadczeniem i znajomością swojego ciała, ale badający zachowania seksualne odkryli, że kobiety, które szczytują łatwo i wielokrotnie, łączy jedna podstawowa cecha – biorą odpowiedzialność za swój orgazm. Nie polegają na telepatii, potrafią przekazać partnerowi, swoje odczucia, potrafią mu pomóc

A może to wina partnera?
A co jeśli kobieta nie może osiągnąć orgazmu z tym akurat partnerem? Z poprzednim partnerem – czego oczywiście nie może powiedzieć nowemu – bez problemu i raz za razem rozkoszowała się seksem, a teraz rozczarowanie. Żeby nie sprawić mu przykrości...udaje. No i tu już trudniejsza sprawa, bo rada "zmień partnera" jest raczej nie na miejscu. Ale można zawsze spróbować nauczyć go czegoś nowego.

Co daje udawanie?
Można w ten sposób uniknąć opinii "oziębła". Wyobraźcie sobie mężczyznę, który nigdy nie ma wytrysku - każdy pomyśli, że to z nim coś jest nie tak. Więc kobiety, by uniknąć oskarżeń partnera i szukania winy w sobie - udają.
A jeśli wina nie całkiem leży po stronie kobiety? Jak skuteczniej przekonać kiepskiego partnera, aby skończył i poszedł sobie? Przy braku podniecenia pochwa traci wilgotność i stosunek staje się po prostu nieprzyjemny. A nawet jeśli kobieta jest dalej wilgotna to sapanie nad uchem: "Już? Kochanie doszłaś? Możemy skończyć razem?" - wydobędzie z każdej niezgłębione pokłady zdolności aktorskich.

Jedyna prawdziwa korzyść z tego oszustwa jest taka, że udając orgazm, kobieta uwalnia się od presji osiągnięcia go. A rozluźnienie jest jednym z podstawowych kroków do osiągnięcia rozkoszy. //-->
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (7)
/21.04.2012 02:10
seventy.77Niestety jesteśmy narodem zbyt lniweym by przeżywać piękno jakie nas otacza w sypialni!!!Mamy czas na leżenie przed telewizorem godzinami ale na sprawianie sobie przyjemności raczej nie znajdujemy czasu dlaczego!? Przecież sex jest cudowną sferą intymności ktf3ra w szczegf3lny sposf3b łączy dwoje ludzi. Starając się, dajemy sobie poczucie spełnienia i tęsknoty, chcemy więcej i więcej ,chcemy doświadczać,smakować i czuć, nasze pracujące zmysły, prowadzące do niesamowitej rozkoszy. Do tego potrzeba tylko chęci!!! W swoim życiu, spotkałam, tylko jednego mężczyznę, ktf3remu się chciało zadbać o kobietę. Mankament polegał na tym, że nie był gotowy jeszcze na związek i niestety nie jesteśmy razem choć lgnął do mnie bardzo. Od kilku lat jesteśmy w kontakcie telefonicznym i on bardzo chce być ze mną ale ja mam opory i nie spotkałam się jeszcze z nim bo nie chcę by był to związek czysto seksualny nie wiem czy mogę mu ufać i czy nie jest to tylko tęsknota do naszych przeżyć Po nim, nie miąłam już nikogo. To z nim było mi tak cudownie że na samą myśl robi się gorąco!!! Jestem pewna że nie było by tylu rozstań poświęcając sobie czas z przyjemnością i z chęcią a nie z musu Powinniśmy wzajemnie dbać o swoją seksualność ,o przyjemność, przyznam szczerze że bardzo podniecająco działa widok partnera podnieconego do granic możliwości i wtedy jest pięknie
/05.02.2008 15:58
Oczywiście, że oszukiwanie faceta, że przeżyło się z nim orgazm, chociaż wclae się nie przeżyło, jest kłamstwem, takim samym jak każde inne i prędzej czy później wychodzi na jaw. No nie mówcie mi, że facet nie widzi różnicy - jest orgazm - nie ma orgazmu... Musiałby być ślepy!
/08.03.2008 21:47
i jest mocno zestresowany. Za duże oczekiwania na każdym kroku. Z drugiej strony co to za facet co nie wypieści kobitki . I tak w kółko. A psychika pracuje. Dlatego niektórzy z Nas sa przodownikami pracy z nadliczbowa liczbą kobiet. Inni już rezygnują widzać mocne kobietki. Czy to jest potrzebne. Trochę spokoju na koniec tygodnia. Dlatego większe powodzenie ( teoretycznie ) maja te słabsze mniej wymagające kobietki. Albo te szybkie speedy. Co same zastąpią faceta. pzdr
POKAŻ KOMENTARZE (4)