O mojej mamie - wspomnienia Forumowiczek

kobieta, matka, córka, dziecko
Nie wiem, jaka jest teraz moja Mama, nie wiem też, co robi, ale mam nadzieję, że patrzy i widzi...
/ 16.05.2019 13:56
kobieta, matka, córka, dziecko

kicia11:

7 lat temu odeszła z powodu swojej ciężkiej choroby, odkąd pamiętam, przygotowywała mnie na to, że jej nie będzie.

Czułam, że daje mi dwa razy więcej miłości, przez swój krótki czas spędzony na ziemi żyła szybciej, intensywniej, niczego nie chciała pominąć i o niczym zapomnieć, wiedziała, że nie ma czasu...

Pamiętam, że nigdy nie narzekała na swoją chorobę, jako młoda kobieta straciła wzrok i uczyła się żyć na nowo z myślą, że mnie nigdy nie zobaczy...tak ja uczę się teraz tego, że nie mogę jej zobaczyć...

Pamiętam, jak dbała o siebie... jak pytałam: Mamo, po co wstajesz tak wcześnie i się szykujesz, przecież się męczysz, nic nie widzisz, a ona zawsze odpowiadała: To, że ja nie widzę, nie znaczy, że nie widzą mnie inni... Pachniała opium - tylko do wyjątkowych osób pasuje ten zapach - i już zawsze będzie kojarzył mi się z mamą...

Pamiętam nasze rozmowy i to, jak zapytała się mnie, czy ma usta... Mamo, masz usta tak jak ja i inni... Ale jak wyglądają? Ze wszystkich sił starałam się opisać za pomocą słów ludzkie usta... mam nadzieję, że już je widzi.

Często rozmawiała ze mną o śmierci, chciała mnie na nią przygotować - nigdy nie chciałam jej wysłuchać do końca, dziś wiem, że zrobiłam źle, taka była jej wola i powinnam wysłuchać wszystkiego, co miała do powiedzenia... nie zdążyłam... były lilie i Ave Maria - o to prosiła... Na odejście nie da się przygotować, nigdy... Czasami czuję się jak trzyletnie dziecko, które potrzebuje mamy...

PS Mam nadzieję, że mnie widzisz...

O mojej mamie - weź udział w konkursie, wygraj kosmetyki!

Redakcja poleca

REKLAMA