Kochane pieniążki prześlijcie rodzice

Wakacje to dla naszych pociech czas wypoczynku: wycieczek, kolonii i obozów. Jednak to my – rodzice – musimy im ten czas zorganizować. Otwarte granice, coraz tańsze wycieczki zagraniczne i wysoki kurs złotego sprawiają, że wielu z nas decyduje się wysłać dziecko na zagraniczne wojaże. Tylko ile kieszonkowego dać mu na taki wyjazd?
/ 28.05.2008 21:58
Wakacje to dla naszych pociech czas wypoczynku: wycieczek, kolonii i obozów. Jednak to my – rodzice – musimy im ten czas zorganizować. Otwarte granice, coraz tańsze wycieczki zagraniczne i wysoki kurs złotego sprawiają, że wielu z nas decyduje się wysłać dziecko na zagraniczne wojaże. Tylko ile kieszonkowego dać mu na taki wyjazd?

Potrzeby naszych pociech nie mają końca, a wyjazd na kolonie i możliwość dysponowania gotówką samodzielnie wywołuje u dzieci euforię. Przed wyjazdem nasze latorośle na różne sposoby starają się nakłonić nas, byśmy dali im jak najwięcej pieniędzy. Często słyszymy: “mamo, tato, daj mi więcej, żeby mi nie zabrakło!” Czasami program kolonii obejmuje kilkaKochane pieniążki prześlijcie rodzice wycieczek fakultatywnych, za które trzeba dodatkowo zapłacić. W takiej sytuacji koronnym argumentem dzieci jest: “jak nie będę miał pieniędzy, to nic nie zobaczę i nie kupię żadnej pamiątki”. I jak tu odmówić dziecku, któremu chcemy zapewnić jak najpełniejszy odpoczynek i niezapomniane wrażenia z wakacji? Nie chcąc narażać dziecka na dodatkowy stres związany z budżetem wyjazdu, ulegamy. Istnieje jednak lepsze rozwiązanie.

Dla rodziców, którzy muszą uważać na domowy budżet, najlepszym rozwiązaniem jest skalkulowanie wydatków dziecka „na zimno”. Jednak jeśli nie jesteśmy pewni, ile dziecko wyda, warto wysłać je z kwotą „tygodniówki”. Resztę potrzebnej gotówki możemy dosłać za pomocą szybkiego i bezpiecznego przekazu gotówkowego, który oferuje firma LCC. Ogromną zaletą usługi jest szybkość. Przekazane pieniądze można odebrać choćby na końcu świata w ciągu 24 godzin od nadania – równie łatwo w krajach typowych wycieczek, jak Hiszpania czy Włochy co w bardziej egzotycznych, jak Kenia czy Dominikana. Dodatkowo koszt przekazu jest znacznie niższy niż koszt przelewu bankowego. Ceny przekazów z Polski rozpoczynają się już od 30 zł. A nasze dziecko przy odbiorze pieniędzy nie ponosi żadnych dodatkowych opłat!
Zawsze zależy nam na tym, by transakcja była szybka, tania i bezpieczna. Taki właśnie jest międzynarodowy transfer pieniędzy firmy LCC. Co ważne, w każdej chwili możemy również liczyć na fachową pomoc uprzejmych konsultantów.

Nie każde dziecko umie samodzielnie decydować o swoich wydatkach, przewidywać je i nie ulegać pokusom kupienia drogich pamiątek czy wielkiej ilości słodyczy. Nierzadko już w połowie wyjazdu okazuje się, że kieszonkowe dramatycznie się kurczy. Na szczęście w dobie telefonów komórkowych wystarczy jeden sms dziecka, że kończą mu się pieniądze. Wtedy rodzic – bez problemu – zasili wakacyjne kieszonkowe za pomocą transferu LCC. Dyspozycję przekazu może złożyć nie wychodząc z domu, przy pomocy infolinii i internetu. Nasze dziecko nie musi już czekać kilka dni na pieniądze przekazane „w kopercie”. Nie straci przez to okazji zwiedzenia wielu ciekawych miejsc. Już nie musi czuć się gorsze od innych, bo nie ma za co kupić biletu do Luwru czy na rejs statkiem. Może cieszyć się wakacjami w pełni i czuć się bezpiecznie.
Przecież rodzice i LCC mu zawsze pomogą.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/13.04.2010 12:05
My w taki sposób zrobiliśmy, gdy córka wyjechała na 4 tygodnie do Włoch. Co miesiąc przesyłaliśmy jej pieniądze-takie tygodniowe kieszonkowe, u nas sprawdziły sie przekazy przez Western Union.