POLECAMY

Urodziny przedszkolaka w lokalu gastronomicznym

Nowa moda pojawiła się przed kilku laty wśród społeczeństwa. Dowie się o tym niechybnie mieszkaniec dużego, średniego a pewnie i małego miasta posiadający dzieci w wieku przedszkolnym. Otóż pociecha wróci któregoś popołudnia i zakomunikuje rodzicom:Moja koleżanka Kasia zaprosiła mnie na urodziny do McDonalda, KFC lub czegoś podobnego.
Nowa moda pojawiła się przed kilku laty wśród społeczeństwa. Dowie się o tym niechybnie mieszkaniec dużego, średniego a pewnie i małego miasta posiadający dzieci w wieku przedszkolnym. Otóż pociecha wróci któregoś popołudnia i zakomunikuje rodzicom: - Moja koleżanka Kasia zaprosiła mnie na urodziny do McDonalda, KFC lub czegoś podobnego.

Chciał - nie chciał wybieramy się z dzieckiem na zapowiedzianą imprezę. Zaproszenie ma często charakter pisemny. Wszak żyjemy w świecie kultury pisanej - trudno zaprzeczyć. Jubilat z rodzicami zaprasza gości do małego boxu, w którym czeka hostessa, mająca spędzić z dziećmi 2-3 godziny. Lokal jest klimatyzowany. To na ogół dobrze ponieważ, w innym wypadku biedne dzieci podusiłyby się. Niestety nieraz jest tam nawet za zimno. Rodzice się nie mieszczą w pokoiku. Mogą zatem zamówić coś w barze obok, albo "wyrwać się" gdzieś na dwie godziny.Urodziny przedszkolaka w lokalu gastronomicznym

Po życzeniach, ofiarowaniu i przyjęciu prezentów, dzieci coś rysują. Dostaną standardowe menu. Klasyczny zestaw potraw w lokalu tego typu to kurczak. A nie, źle się wyraziłem, chicken, frytki, sok, kawałek tortu, nieraz lody. Po konsumpcji hostessa wymaluje dzieciaki, zmieniając je w myszki, kwiatki, żabki lub tygryski. Każde dziecko otrzyma jakiś gadżet - drobną maskotkę wyprodukowaną w Chinach. Potem jeszcze wycieczka po "maszynowni", czyli po zapleczu, w którym przygotowuje się posiłki i wszyscy pożegnawszy się z jubilatem i jego rodziną mogą udać się do domu. Aha, byłbym zapomniał, hostessa wręczy każdemu uczestnikowi jeszcze po baloniku.

Impreza tego typu ma kilka zalet. Niewątpliwie nie trzeba sprzątać w domu przed i po imprezie. Nie wymaga od rodziny jubilata specjalnych przygotowań. To, że jest ciasno to nic, zważywszy, że i nasze mieszkania na ogół nie są zbyt obszerne. Nie trzeba się organizować, lokal gastronomiczny zadba o wszystko. Koszty imprezy tego typu są stosunkowo niskie.

Niestety są i wady imprezy tego typu. Jest pozbawiona klimatu. Trudno o jego stworzenie w małym ciasnym boxie, gdy jedni uczestnicy jeszcze tam są, inni już czekają na swoją kolej. A jeśli nawet dzieci poczułyby się dobrze i chciałyby jeszcze trochę się pobawić to, czy jest to możliwe? Jest i pytanie o wartości odżywcze produktów spożywanych przez dzieci w lokalu. Jest i inna kwestia. Na pewno to higienicznie, posługiwać się papierowym talerzykiem, styropianowym kubeczkiem i plastikowymi łyżeczkami i widelczykami. Ale czy z plastiku, kartonu i z porcelany, czy choćby z fajansu smakuje tak samo? Nie do końca można poczuć się swobodnie. A kto zna małe dzieci wie, że nie lubią siedzieć przy stole, a jeśli już, to tylko przez chwilę. Potem pragną poruszać się, usiąść na dywanie, albo się na nim nawet położyć. Tego typu zachowania możliwe są tylko w warunkach domowych.

Zwolennicy powiedzą pewnie, że to dobra wprawka do życia w świecie, w którym naszym dzieciom przyjdzie egzystować. Pewnie prawda to, ale czy wszyscy muszą być tak równo wycięci z tego komercyjnego kartonu, styropianu i plastiku, muszą się tym zachwycić i ulec modzie łatwości i super praktycyzmu? Czy w warunkach domowych nie można urządzić przedszkolakowi i jego gościom skromnej uroczystości z dobrą sałatką, prostym ciastem domowego wypieku, owocami i choćby herbatką? Czy nie stać nas na wymyślenie trzech konkursów, które rozpalą w dzieciach emocje? Czy w końcu nie jest to dla nas rodziców fascynujące popatrzeć, jak nasza pociecha bawi się spontanicznie ze swoimi przedszkolnymi, czy sąsiedzkimi dziećmi? Jeśli to dla nas zbyt duży wysiłek, to oczywiście możemy uczynić, co nam się podoba. Ale czy wtedy czegoś nie przeoczymy, nie stracimy?

Andrzej Ładyżyński

Rodzicielska www
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/9 lat temu
c dalszy;): a torebki z zabawkami moja coreczka sama przygotowuje i zaproszenia tez. Sa i plusy i minusy- zalezy jak wszystko jest zorganizowane.
/9 lat temu
Wlasnie jutro urzadzam urodziny w lokalu- odpukac. Pomysl dobry, poniewaz: -jak ja mam uciszac gromadke dzieci, zeby nie piszczaly (urodziny sa na 'kulkach'- centrum zabaw). -w domu urodziny sa dla doroslych i pod nich-dzieciom nie zalezy na 10 potrawach! Chca szalec, bawic sie a torebki z zabawkami coreczka wymysla sama i sama tez zrobila zaproszenia....
/10 lat temu
A my sami przygotowujemy impreze urodzinowa w domu.Mamy bardzo duzo przepisów z bloga ciufcia.pl i wspolnie bedziemy gotowac bawiac sie przy tym swietnie.