To skandynawskie imię królowało w Polsce 20 lat temu, a dzisiaj jest rzadkością. Oznacza "wojownika"
Moda na imiona zmienia się jak w kalejdoskopie. Jedne stają się ponadczasowe, inne zyskują popularność tylko na chwilę, by po latach zniknąć niemal całkowicie. Niektóre znikają tylko na chwilę, a potem wracają jak bumerang. Być może tak będzie też w tym przypadku. Co ciekawe, to imię straciło na popularności przez... bajkę.

Kiedyś to imię dostawało całkiem sporo chłopców, bo jest krótkie i łatwo można zmienić je w ciekawą ksywkę. Obecnie jednak jest rzadkością, na co miała wpływ pewna bardzo popularna 10 lat temu bajka. Rodzice bowiem nie chcieli, aby ich dziecko było kojarzone z sympatycznym, ale niestety nieco fajtłapowatym i niezbyt mądrym bałwankiem. Chodzi oczywiście o Olafa i o "Krainę Lodu".
Co oznacza imię Olaf?
Olaf ma swoje korzenie w językach skandynawskich i wywodzi się ze staronordyckiego Áleifr, co oznacza "potomek przodków" lub "spadkobierca". Współcześnie jednak często tłumaczy się je również jako "wojownik" lub "dziedzic". Nomen omen imię to nosiło wielu władców i wojowników z północy, w tym królowie Norwegii i Danii.
Jednym z najbardziej znanych Olafów był św. Olaf II Haraldsson, król Norwegii i późniejszy święty, uważany za jednego z najważniejszych budowniczych chrześcijaństwa w Skandynawii. Dzięki niemu imię to zyskało na prestiżu i było chętnie nadawane przez kolejne pokolenia.
W kulturze skandynawskiej Olaf symbolizuje honor, niezłomność i przywództwo. Jest to imię, które kojarzy się z osobami silnymi, odważnymi i ambitnymi, ale jednocześnie bardzo lojalnymi.
W Polsce imię Olaf zaczęło pojawiać się w XX wieku, ale prawdziwy boom na nie nastąpił w latach 90. i na początku XXI wieku. Było wtedy uważane za nowoczesne, oryginalne, a jednocześnie łatwe do wymówienia.
Czy Olaf wróci do łask?
Obecnie Polsce królują do niedawna zapomniane imiona, takie jak Antoni, Jan czy Leon. Rodzice chętniej sięgają po klasyczne, tradycyjne imiona, a skandynawskie inspiracje zeszły na dalszy plan. Staropolskie imiona znów są popularne, a w przedszkolach i szkołach roi się od Franciszków czy Tadeuszy.
Historia pokazuje jednak, że wiele imion wraca do mody po latach zapomnienia. Tak stało się chociażby z Zofią, Wandą, Stanisławem czy Ignacym. Możliwe, że i Olaf ponownie zyska popularność, zwłaszcza że w innych krajach skandynawskich czy niemieckojęzycznych nadal jest chętnie wybieranym imieniem.
Czytaj także:
Oto najrzadsze imię żeńskie w Polsce
Najdziwniejsze imiona wybrane przez rodziców
Jakie imię do bierzmowania wybrać?