Dzień Nauczyciela - rodzic jako pierwszy pedagog

Mama i tata często nazywani są pierwszymi pedagogami malucha. I nic w tym dziwnego, ponieważ to właśnie dzięki nim dziecko w początkowym okresie swojego rozwoju nabywa najwięcej umiejętności, które następnie wykorzystuje przez całe życia. Dzień Nauczyciela to więc w pewnym sensie także ich święto.

Mama i tata często nazywani są pierwszymi pedagogami malucha. I nic w tym dziwnego, ponieważ to właśnie dzięki nim dziecko w początkowym okresie swojego rozwoju nabywa najwięcej umiejętności, które następnie wykorzystuje przez całe życia. Dzień Nauczyciela to więc w pewnym sensie także ich święto.

Rodzic jako nauczyciel

Rodzice odgrywają istotną rolę nie tylko w procesie kształtowania się osobowości dziecka, mają również wpływ na poziom jego inteligencji. Dlatego już od pierwszych chwil życia malucha powinni podjąć odpowiednie kroki, które pozwolą mu lepiej i szybciej poznać otaczający świat. Później te obowiązki przejmują pedagodzy. Najlepszą nagrodą za ich trud, nie tylko z okazji Dnia Nauczyciela, byłoby, gdyby rodzice ułatwiali im pracę poprzez odpowiednie kroki socjalizacyjne już od zarodka.

„Odpowiedzialność, a co to jest właściwie?”

Mama i tata to nie tylko żywiciele, opiekunowie, czy sponsorzy. Ich rola polega przede wszystkim na zapewnieniu dziecku poczucia bezpieczeństwa i miłości. To również osoby, mające znaczący wpływ na kształtowanie się jego osobowości, inteligencji, a także poglądów i hierarchii wartości.

Mogłoby się wydawać, że umiejętność mówienia, podobnie jak posługiwania się nożem
i widelcem, są wrodzone. Nic bardziej mylnego, bowiem jedyna cechą, z którą rodzi się człowiek jest zdolność do przyswajania nowych informacji. Za naukę wszystkich czynności, niezbędnych do właściwego funkcjonowania odpowiedzialni są rodzice.

Dziecko zdobywa umiejętności z otaczającego go świata. Mimo, że często wydaje nam się, że „podrzucanie” grzechotki przez malucha to dla niego beztroska rozrywka, to tak naprawdę dzięki niej uczy się on chwytania i rozpoznawania różnych kształtów. - Z chwilą narodzin dziecka, jego mózg jest przygotowany na odbieranie zróżnicowanych informacji przez zmysły. Na rozwój inteligencji malucha znaczący wpływ ma więc regularne dostarczanie bodźców, oddziaływujących na jego wzrok, słuch, smak oraz dotyk. Za spełnianie tego obowiązku odpowiedzialni są rodzice – mówi Agnieszka Godlewska-Wawrzyniak, ekspert z firmy Helen Doron Early English.

Mały poliglota

Większość specjalistów, podejmujących prace badawcze na temat rozwoju ludzkiego mózgu jest zdania, że do 4. roku życia wytwarza się połowa z wszystkich połączeń między komórkami mózgowymi. To właśnie one w późniejszych latach ułatwiają proces nabywania przez malucha wiedzy.

Podobnie jest w przypadku nauki języka. Za umiejętności mowy odpowiedzialne są systemy połączeń synapsowych, znajdujące się w mózgu. Pozwalają one łączyć znaczenie konkretnego słowa z jego dźwiękiem (wymową). Im większa liczba synaps, tym większa jest baza wiedzy. Warto jednak pamiętać, że połączenia te tworzą się jedynie do pewnego wieku. Stąd wniosek, że wczesne rozpoczęcie edukacji ułatwia maluchom zdobywanie wszelkich umiejętności w przyszłości.

- Dobrym pomysłem na zwiększenie bazy wiedzy dziecka może być rozpoczęcie nauki języka obcego już w dzieciństwie. Im więcej umiejętności lingwistycznych posiada maluch, tym więcej systemów synapsowych tworzy się w jego mózgu – mówi Agnieszka Godlewska-Wawrzyniak, ekspert z firmy Helen Doron Early English. Aby dziecko płynnie posługiwało się językiem obcym, niezbędne jest jego uczestnictwo w zajęciach dodatkowych, ale jeszcze ważniejszą rolę odgrywa stały kontakt z językiem. – Oprócz lekcji w grupie rówieśników, prowadzonych przez profesjonalnego lektora, obcojęzyczne ćwiczenia i zabawy możemy przygotowywać również w domu– dodaje ekspertka.

Razem raźnej

Istnieje wiele sposób na naukę języka obcego w domu. Jednak najlepsze efekty przynoszą te ćwiczenia, dzięki którym maluch może uczyć się instynktownie, czyli w sposób naturalny przyswajać wszystkie nowe informacje. Oto kilka pomysłów:

  • puszczanie dziecku jego ulubionych bajek bez polskiego lektora – w ten sposób osłucha się z obcym akcentem i utrwali nowe słownictwo;
  • czytanie komiksów lub opowiadań w obcym języku – maluchy szybciej uczą się nowych wyrazów, gdy ich znaczenie przedstawione jest na obrazku;
  • słuchanie i śpiewanie obcojęzycznych piosenek – dobra pamięć słuchowa maluchów pozwala im zapamiętać całe zwrotki utworów. Śpiew dodatkowo kształtuje poprawny akcent oraz wymowę;
  • wyścigi – zabawa dedykowana starszym dzieciom, polegająca na jak najszybszym odnalezieniu przedmiotu, znajdującego się w domu, po wypowiedzeniu jego nazwy np. po angielsku;
  • zabawy językowe możemy wykorzystywać również podczas spacerów. W trakcie odpoczynku na świeżym powietrzu warto połączyć naukę podstaw biologii z poznawaniem obcych wyrazów;
  • zabawa „w szkołę”, która polega nauce języka obcego. Na początku określamy, kto jest nauczycielem, a kto uczniem. Polecenia nauczyciela wykonywane są tylko wtedy, gdy wypowie je np. w języku angielskim.

Źródło: Materiały prasowe

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)