Być kobietą, być mężczyzną

czyli jak przygotować dziecko do pełnienia ról związanych z płcią. Stereotypy kobiety i mężczyzny a współczesna unifikacja płci. W dobie powszechnej unifikacji płci coraz trudniejsze staje się wychowanie dziecka w zgodzie z jego tożsamością płciową.
/ 14.06.2008 23:48
czyli jak przygotować dziecko do pełnienia ról związanych z płcią.

Stereotypy kobiety i mężczyzny a współczesna unifikacja płci
W dobie powszechnej unifikacji płci coraz trudniejsze staje się wychowanie dziecka w zgodzie z jego tożsamością płciową. Jeszcze sto lat temu obowiązywały w tej dziedzinie niepodważalne wzory - stereotypy, które wyznaczały kierunek wychowania. Ogólnie mówiąc chłopiec przysposabiany był do sprawowania funkcji głowy rodziny, dziedzica ojcowizny, a dziewczynka miała zostać matką, panią domu. Obecnie tradycyjne modele męskości i kobiecości uległy dewaluacji. Jak wskazuje praktyka poradnicza, rodzice i wychowawcy czują się często zagubieni w kreowaniu zrębów osobowości swoich podopiecznych. Co więcej - w wielu przypadkach sami dorośli nie do końca utożsamiają się ze swoją płcią (zwłaszcza w sferze psychiki).

Refleksje nad istotą kobiecości i męskości oraz przyjrzenie się stereotypom mężczyzny i kobiety we współczesnej rzeczywistości stanowią swego rodzaju wstęp do podjęcia działań wychowawczych w celu przygotowania dziecka do pełnienia ról związanych z płcią.Być kobietą, być mężczyzną

Chłopiec czy dziewczynka? Role związane z płcią
Płeć noworodka rozpoznajemy po zewnętrznych cechach anatomicznych. Jednak człowiek to nie tylko ciało i fizjologia, to również psychika i duch. Toteż w okresie wczesnodziecięcym kształtuje się jego płeć psychiczna - osoba płci żeńskiej postrzega siebie jako dziewczynkę, a osobnik męski wie, że jest chłopcem (uzewnętrznia się to w preferencjach określonych zabawek, używaniu odmiennych końcówek fleksyjnych w języku itp.).

Dziecko odkrywa swoją tożsamość płciową pod wpływem środowiska, w którym żyje. Szczególną rolę odgrywają tu rodzice. Ich obowiązkiem jest kształtowanie świata doznań i przeżyć malucha tak, aby jego identyfikacja z płcią przebiegała w atmosferze naturalności i radości. Innymi słowy - córka powinna być dumna z tego, że jest dziewczynką, a syn z tego, że jest chłopcem (to wstępna akceptacja własnej płci). Jak twierdzi Carl Gustaw Jung - dziecko rodzi się ambiseksualne, a więc posiada w swej psychice zarówno pierwiastek męski, jak i żeński. Nienaturalne rozbudzanie cech przeciwnych tożsamości płciowej może doprowadzić do swoistego okaleczenia człowieka. Znane są przykłady dziewcząt, które we wczesnym dzieciństwie wychowywane były tak jak chłopcy (np. w rodzinach, gdzie ojciec oczekiwał narodzin syna, a przyszła na świat córka). W wieku kilku lat jest to tylko chłopięca fryzura, ubiór, zabawy przy użyciu "męskich" zabawek (samochodów, narzędzi do majsterkowania itp.). Jednak w okresie dojrzewania pojawia się poważny kryzys tożsamości (nierzadko towarzyszą mu tendencje samobójcze). Młoda kobieta nie akceptuje zmian w swoim ciele, wstydzi się kobiecości. Jej relacje z mężczyznami przybierają jedynie formę koleżeństwa, gdyż jest postrzegana jako świetna przyjaciółka, a nie dziewczyna, z którą planuje się dzielić życie.

Można więc wyrządzić dziecku ogromną krzywdę, ucząc je ról niezgodnych z jego płcią. Nie bez przyczyny dziewczynki bawią się lalkami. Ich podstawową rolą życiową jest macierzyństwo, nie tylko w sensie biologicznym. Kobieta to osoba predysponowana do obdarzania innych miłością, czułością, tworzenia atmosfery ciepła (to jest macierzyństwo w sensie emocjonalnym i psychicznym). Natomiast chłopiec, bawiąc się samochodami czy narzędziami, przygotowuje się do pełnienia roli ojca, gdyż właśnie takie jest jego główne zadanie życiowe związane z płcią. Ojcostwo w aspekcie wewnętrznym (psychicznym) to reprezentowanie świata podróży, przygody, dyscypliny, prawa.

Przygotowanie dziecka do pełnienia roli matki lub ojca jest naczelnym zadaniem rodziców i wychowawców. Nawet jeśli w dorosłym życiu mężczyzna czy kobieta pozostaną samotni, nie założą rodziny i nie wydadzą na świat potomstwa, to akceptacja kobiecości i związanego z nią macierzyństwa w przypadku dziewczynki, a męskości i ojcostwa w przypadku chłopca - pozwoli im w pełni zrealizować swoje człowieczeństwo. Kobietą lub mężczyzną pozostaje się zawsze i wszędzie. W związku z tym każda rola społeczna, którą człowiek podejmie, będzie "naznaczona" jego tożsamością płciową. Na przykład kobieta, dyrektor dużej firmy, sprawując poważną i niezwykle odpowiedzialną funkcję, będzie swoją pracę wykonywała z wdziękiem właściwym kobiecie, wykorzystując jednocześnie typowo męskie atrybuty (aktywność, niezależność, zdecydowanie).

Archetypy idealnej kobiety oraz idealnego mężczyzny
W myśl teorii C. Junga, żeńską orientację świadomości kobiety uzupełnia pierwiastek męski - Animus. Jest on elementem nieświadomej części psychiki, a więc nie podlega woli człowieka. Można jednak uświadomić sobie jego obecność i asymilować cechy, które zawiera (zob. Z. W. Dudek "Psychologia integralna Junga", W-wa 1995 oraz C. G. Jung "Archetypy i symbole", W-wa 1976). Podobnie w psychice mężczyzny odnajdziemy pierwiastek żeński, zwany Anima, który uzupełnia męską orientację jego świadomości. Anima i Animus to symbole, oznaczające archetypy idealnej kobiety oraz idealnego mężczyzny. Są one, według autora tej koncepcji, "nieobrazowymi dyspozycjami", które w określonym momencie rozwoju mogą się uaktywnić (por. C. G. Jung "Archetypy i symbole", s. 173). Tak więc chłopiec, wyrażając potrzebę zabawy lalką, uzewnętrznia naturalną cechę żeńskiego archetypu. Podobnie dziewczynka - dowodząc grupą rówieśników - wykorzystuje (nieświadomie) pierwiastek męski obecny w jej psychice.

Anima, będąc elementem męskiej nieświadomości, umożliwia mężczyźnie przeżywanie romantycznych uniesień, uwrażliwia na piękno, estetykę otoczenia, pozwala nawiązać intuicyjną i uczuciową więź z kobietą. Asymilacja cech Animy jest jednym z warunków zachowania równowagi psychicznej i duchowej oraz niezależności, partnerstwa w stosunku do kobiet. Jednak niewłaściwy przebieg tego procesu może doprowadzić do zniewieściałości. U podstaw takich zaburzeń leżą najczęściej negatywne relacje z matką. Mężczyzna zachowuje się wówczas jak niedojrzała kobieta. Nie panuje nad sobą, staje się przesądny, kokieteryjny. Konsekwencją całkowitego odrzucenia Animy będą poważne problemy w kontaktach z kobietami, zablokowanie możliwości rozwinięcia głębokiego uczucia, ucieczka, izolacja lub rywalizacja - walka z płcią przeciwną.

Archetyp męski obecny w psychice kobiety inspiruje ją do aktywności, niezależności, samodzielności. Asymilacja cech Animusa pozwala osiągnąć jej intelektualną i zadaniową niezależność oraz umożliwia pełnienie ról męskich bez rezygnacji z kobiecości. Jednak nadmierna integracja z pierwiastkiem męskim prowadzi do wyparcia cech żeńskich na korzyść męskich. Daje to typ kobiety niezdolnej do nawiązania głębokiej więzi uczuciowej z mężczyzną. W relacjach z płcią przeciwną jest ona nieprzystępna fizycznie i psychicznie. Pojawia się potrzeba związku z patologicznym typem partnera seksualnego (brutalem, despotą); miłość i erotyka są przez nią traktowane jako oddzielne elementy związku damsko-męskiego.

Człowiek, rezygnując z własnej tożsamości płciowej (np. wskutek podporządkowania się panującym trendom w modzie), dobrowolnie burzy delikatną, naturalną równowagę swojej psychiki. Podobne skutki przynosi niewłaściwe wychowanie dziecka - wbrew jego płci. Natomiast wzmacnianie cech kobiecych w przypadku córki i męskich - w wychowaniu syna, pozwoli im prawidłowo określić tożsamość i osiągnąć sukces życiowy.

Kobiecość. Wychowanie dziewczynki w zgodzie z płcią
Podstawowym atutem kobiety - według S. Sławińskiego - jest macierzyństwo, rozumiane nie tylko jako biologiczna dyspozycja do urodzenia dziecka, ale również jako zdolność do nieustannego obdarzania miłością (por. S. Sławiński "Ślubuję ci miłość", W-wa 1994). Zabawa małej dziewczynki w dom, przytulanie i kołysanie lalek to - w pewnym sensie - przygotowanie do pełnienia roli matki, a także rozbudzanie specyficznej predyspozycji do okazywania uczuć, troski, czułości.

Naturalną potrzebą kobiety jest związanie się z mężczyzną, nie tylko w aspekcie erotycznym. Stąd niezwykle ważne są prawidłowe relacje córki z ojcem - pierwszym wzorem mężczyzny (zob. M. Kramarz "Być ojcem"). Kobieta z natury jest estetką. Dba o urodę, o wystrój wnętrza, w którym żyje, ceni piękno, potrafi je dostrzec i wydobyć. Zadaniem rodziców jest więc rozwijanie tej cechy w małej dziewczyByć kobietą, być mężczyznąnce poprzez docenianie jej ładnego stroju, fryzury, chwalenie dobrego gustu, a także wyrozumiałość dla nastolatki spędzającej całe godziny przed lustrem.

Najważniejszy w wychowaniu jest przykład rodziców. Jak pisze E. Fromm - matka może karmić dziecko mlekiem, zaspokajając jego fizjologiczne potrzeby, ale prawdziwie szczęśliwy maluch jest wzmacniany "miodem", czyli radością życia. Tylko ta matka, która akceptuje swoją kobiecość i związane z nią macierzyństwo, żyje w poczuciu wewnętrznej spójności, równowagi, spełnienia, rozkwita radością. Kobieta odrzucająca cechy typowe dla jej płci będzie zagubiona, pełna nieokreślonego niepokoju, niespełnienia, a - w ostatecznym rozrachunku - nieszczęśliwa. Nie będzie emanować radością. Ojciec, szanując kobiecość swojej żony i córki, pomoże dziecku zaakceptować jego tożsamość płciową.

Męskość. Wychowanie chłopca w zgodzie z płcią
Mężczyzna to przede wszystkim naturalny opiekun kobiety. Ma to związek z jego podstawową rolą życiową - ojcostwem. W rodzinie spełnia on funkcję "koła ratunkowego", gdy kobieta zbyt mocno wyraża swe emocje (to dla niej typowe). Dlatego musi być opanowany i nie może sobie pozwolić na zniewieściałość. Wymaga to wiele pracy, treningu i nie oznacza rezygnacji z prawa do wyrażania uczuć. Kłamliwy jest mit o tym, że "prawdziwy mężczyzna nigdy nie płacze", bowiem zawiera sugestię o swego rodzaju upośledzeniu męskich emocji. Jak pisze S. Sławiński - nie ma dowodu na to, że sfera emocjonalna u mężczyzny jest słabiej rozwinięta niż u kobiety (S. Sławiński "Ślubuję ci miłość", W-wa 1994).

Gdyby jednak przedstawiciele płci męskiej reagowali podobnie jak osoby płci żeńskiej, związki damsko-męskie nie miałyby racji bytu (życie we dwoje stałoby się nie do zniesienia). Jedna ze stron musi umieć powściągnąć swój gniew (nawet słuszny). Predyspozycje ku temu mają właśnie mężczyźni. Chłopca nie wolno zawstydzać, szydzić z niego, gdy w naturalny, ludzki sposób okazuje współczucie, płacze czy wzrusza się. Mogłoby to wywołać blokadę uczuć, a w efekcie doprowadzić do wykreowania typu "zimnego drania". Obowiązkiem rodziców jest jednak nauczenie go panowania nad gwałtownymi wybuchami emocji negatywnych.

Mężczyzna postrzega świat i zachodzące w nim zjawiska w kategoriach logicznych (stara się wyjaśnić wszystko rozumowo), w odróżnieniu od kobiety, która najpierw reaguje emocjonalnie, a później dołącza refleksję. Ponadto męski typ myślenia zasadniczo różni się od żeńskiego. Kobieta skupia się na szczegółach i ma niezwykłą zdolność robienia wielu rzeczy na raz. Natomiast mężczyzna obejmuje myślą całość problemu i często nie dostrzega wielu szczegółów. Dlatego wychowując syna należy uszanować tę jego cechę i nie wymagać od niego dziewczęcości w działaniu. Jego prace winny mieć początek i koniec. Nie należy przerywać mu rozpoczętego dzieła, lecz pozwolić dokończyć.

Termin kojarzony z mężczyzną to przede wszystkim męskość (obecnie rzadko używany). W dzisiejszych czasach ma ona związek z odwagą cywilną. Prawdziwy mężczyzna stoi w obronie godności kobiety. Nie tylko swojej żony, ale każdej, która tego potrzebuje. Działania wychowawcze rodziców powinny zmierzać ku temu, aby syn okazywał szacunek najpierw matce, potem każdej koleżance, siostrze, babci itp. Chłopcy tak wychowywani są lubianymi w gronie rówieśników i można mieć nadzieję, że w dorosłym życiu założą szczęśliwą rodzinę.

Prawdziwa męskość jest owocem świadomej pracy nad sobą. Syn potrzebuje przykładu ojca - opanowanego, odważnego a jednocześnie szanującego kobiety, dbającego o dzieci. Od niego właśnie nauczy się brania odpowiedzialności za swoje postępowanie. Brak męskiego wzoru stanowi niepowetowaną stratę i może prowadzić do zagubienia, niepewności, zaburzeń w kształtowaniu się męskości chłopca.

Ewolucja stereotypów mężczyzny i kobiety
Zadaniem rodziców jest udzielanie pomocy dzieciom w odkrywaniu i zaakceptowaniu ich płci psychicznej. Wziąwszy pod uwagę obecny styl życia wielu rodzin (pośpiech, brak czasu), należy przypuszczać, że również w dziedzinie przygotowania do pełnienia ról związanych z płcią panuje chaos, a funkcję rodziców przejmują masmedia czy grono rówieśników. Warto zastanowić się nad tym, jaki obraz mężczyzny i kobiety prezentują programy telewizyjne, reklamy, audycje młodzieżowe.

Jeszcze sto lat temu kobiety i mężczyźni różnili się od siebie fryzurą, ubiorem, stylem życia. Ogólnie mówiąc, secesyjna panna chodziła w spódnicy, miała długie włosy, a jej język nacechowany był delikatnością (niedopuszczalne było używanie słów niecenzuralnych). Od najmłodszych lat przygotowywano ją do pełnienia roli matki, gospodyni, a w bogatych domach - organizowania życia kulturalnego rodziny. Nie podejmowała pracy zawodowej, a odpowiedzialność za stan finansów domowych spoczywał na mężczyźnie. Współczesna dziewczyna strojem i fryzurą nie różni się od chłopca. Wulgaryzmy w jej języku są nie tylko dopuszczalne, ale nawet - w niektórych środowiskach - wręcz pożądane. Celem edukacji jest przygotowanie jej do podjęcia pracy, a co za tym idzie - uzyskania całkowitej niezależności finansowej. Według kreatorów mody powinna zawsze odpowiednio wyglądać (zgodnie z ich wizją), używać najdroższych kosmetyków itp. To częściowo karykaturalny obraz, jednak nie ulega wątpliwości, że biegunowo różni się od tego z ubiegłego wieku. Wskutek zmian obyczajowych, historycznych i pod silną presją masmediów wytworzył się nowy stereotyp kobiety. Jest to - ogólnie mówiąc - osoba niezależna od mężczyzny pod każdym względem, rozwijająca się intelektualnie i zawodowo (konkurując z mężczyzną), dla której rodzina i macierzyństwo stanowią zagrożenie i są przeszkodą w osiągnięciu sukcesu życiowego. Kobieta ma być silna, pewna siebie, dominująca. W świetle teorii Junga to typowe wyparcie cech żeńskich na korzyść męskich.

Podobne trudności towarzyszą rodzicom wychowującym synów. Stereotyp męskości ewoluował od odważnego patrioty, ceniącego honor i dbającego o rodzinę ojca do wyperfumowanego, wystrojonego playboya, dla którego potwierdzeniem męskości jest liczba zdobytych dziewcząt. Wygląd i sposób bycia idoli młodzieżowych jest potwierdzeniem zupełnego zagubienia mężczyzn w sferze tożsamości płciowej (histeryczne, teatralne zachowania, makijaż, nienaturalne manifestowana potrzeba podobania się innym, kaprysy, zmienność nastrojów itp.). Ta zniewieściałość w dużej mierze wynika z niewłaściwych kontaktów z matką i ojcem oraz braku wzoru męskiego w rodzinie.

Proces zmiany stereotypów mężczyzny i kobiety dokonuje się powoli. Jego intensywność jest zależna od uwarunkowań środowiskowych. Upraszczając problem, można stwierdzić, że tam, gdzie funkcjonują rodziny z tradycyjnym modelem męskości i kobiecości w osobach ojca i matki - synowie i córki mają mniej problemów ze swoją tożsamością płciową (potwierdza to praktyka poradnicza prowadzona na wsi). Natomiast w środowiskach, w których model rodziny uległ nowoczesnym przemianom (matka i ojciec zamienili się rolami), dzieci czują się zagubione i - nie radząc sobie z problemami własnej tożsamości płciowej - sięgają po używki, zwłaszcza narkotyki.

Taki stan rzeczy jest wypadkową wpływu rodziców, środowiska rówieśniczego i środków masowego przekazu. Młody człowiek bombardowany lawiną informacji, a nierzadko poddawany różnego rodzaju manipulacjom, musi dokonywać wyborów. Dlatego podstawowym zadaniem rodziców jest wyposażenie swych potomków w "sito selekcyjne" w postaci systemu wartości uznawanych w rodzinie za najważniejsze. Będą one punktem odniesienia w sytuacji wyboru. Męskość i kobiecość - to wartości integralnie związane z całą osobą ludzką, niezwykle istotne, bowiem bez ich akceptacji nie można dobrze pełnić ról związanych z płcią. Wychowanie zaś jest prowadzeniem dziecka ku dojrzałości w oparciu o wartości. Jeżeli więc osoby oraz instytucje wywierające wpływ na młodych ludzi nie uszanują kobiecości w kobiecie i męskości w mężczyźnie, to z całą pewnością przyszłe pokolenia zagubią się w odkrywaniu swojej tożsamości płciowej. Nie można zapominać o tym, że to ludzie tworzą stereotypy, oni też mogą je zmieniać. Nie wykluczone, że za sto lat model mężczyzny i kobiety, będzie zupełnie inny niż obecnie, z całą pewnością jednak nie zmienią się naturalne predyspozycje człowieka związane z jego płcią. Poprawianie natury zazwyczaj obraca się przeciwko człowiekowi, który nie musi zmieniać płci psychicznej, aby osiągnąć w życiu sukces. Przeciwnie, żyjąc w zgodzie z nią może wiele osiągnąć, odczuwając przy tym pełną satysfakcję i poczucie spełnienia.

Przygotowanie dziewczynki i chłopca do pełnienia ról związanych z płcią to szczególna dziedzina wychowania, bowiem niezwykle istotne są tu wzory osobowe matki i ojca. Można zaryzykować twierdzenie, że wychowanie córki na kobietę, a syna na mężczyznę rozpoczyna się w momencie przyjścia na świat ich rodziców. Jeśli matka akceptuje swoją kobiecość, a ojciec swoją męskość, ich dzieci potrafią w naturalny sposób odkryć swoją tożsamość płciową i zintegrować się z nią. Wartości uznawane w życiu rodzinnym za ważne (wśród nich męskość i kobiecość) pomogą młodemu człowiekowi odnaleźć się w labiryncie modeli, wzorów, stereotypów. Macierzyństwo i ojcostwo wpisane w naturę człowieka nie stanowią zagrożenia dla jego rozwoju. Przeciwnie - umożliwiają mu osiągnięcie egzystencjalnej dojrzałości. Uszanujmy więc tożsamość płciową dzieci, bo jest to jeden z warunków ich harmonijnego, szczęśliwego wzrastania i dążenia do samorealizacji.

Małgorzata Kramarz

Rodzicielska www
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (12)
/21.12.2012 12:19
"Ciemnogród", „zacofanie”, „pisać takie rzeczy w XXI wieku!”… Droga Autorko, jak to dobrze, ze są osoby, które mają odwagę pisać TAKIE rzeczy w XXI wieku :) Świetny artykuł, pogratulować stylu, lekkości pióra, bardzo dobrej kompozycji, rozeznania, no i przede wszystkim wyboru tematu. Musiałaś przecież doskonale zdawać sobie sprawę, ze pisząc ten artykuł w dobie warczącego, rozkrzyczanego, a zwłaszcza wypaczonego, feminizmu – włożysz kij w mrowisko. O słuszności zawartych w Twoim artykule teorii świadczy 80% komentarzy zagubionych kobiet (a właściwie to pewnie młodych dziewczyn), które wypowiedziały się pod tym tekstem. Są jego doskonałym potwierdzeniem. Brawo raz jeszcze – świetnie się czyta.
/14.05.2012 15:55
O zgrozo...
/02.01.2012 14:50
Autorko, tak nie można ! Ludzie to nie zwierzątka. Same brednie i głupoty są w tym artykule :(((((
POKAŻ KOMENTARZE (9)