2 kwietnia - Dzień Książki dla Dzieci. Ile czytamy?

2 kwietnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci. W związku z tym, postanowiliśmy sprawdzić, jaki jest stan czytelnictwa w naszym kraju. Ile książek rocznie czytają dorośli, a ile dzieci?

2 kwietnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci. W związku z tym, postanowiliśmy sprawdzić, jaki jest stan czytelnictwa w naszym kraju. Ile książek rocznie czytają dorośli, a ile dzieci?

2 kwietnia - Dzień Książki dla Dzieci. Ile czytamy?

Fot. Depositphotos

Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci obchodzony jest od 48 lat w dniu urodzin baśniopisarza Hansa Christiana Andersena (2.04.1805 – 4.08.1875). Co roku, gospodarzem święta jest inne państwo, tym razem jest nim Irlandia. Święto promowane jest pod hasłem „Bookjoy Around the World…” (Radość z książek ogarnia świat), pochodzącym z wiersza poetki Pat Mory.

Radość z książek ogarnia świat
Możemy czytać, Ty I ja.
Zobacz jak litery stają się słowami
a słowa książkami
w naszych dłoniach.
Z ich kart słyszymy szepty,
ryk rzek,
wesołą piosnkę niedźwiedzi
nuconą do księżyca
W szarych, upiornych zamkach
z naszych dłoni strzela w niebo
kwitnąca gałąź. Dziewczyny zrywają się
do lotu, chłopaki gonią błyszczące gwiazdy.
Czytamy – ty I ja, więcej I więcej,
Radość z książek ogarnia świat.

 

Celem Dnia Książki dla Dzieci jest rozpowszechnienie książek dla najmłodszych oraz zwiększanie czytelnictwa, które z roku na rok spada. Z sondażu przeprowadzonego przez Bibliotekę Narodową wynika jednak, że w 2014 roku przeczytanie co najmniej jednej co najmniej jednej książki w ciągu roku zadeklarowało 41,7% respondentów, a więc o 2,5% więcej niż w 2012 i
o 2,3% mniej niż 2010 r.

Stan czytelnictwa w Polsce w 2014 roku

Najwyższy odsetek czytelników (71%) znajdziemy wśród ludzi młodych w wieku 15 -19 lat oraz wśród uczniów i studentów (73%). W obu tych grupach spotkamy też istotnie więcej czytelników regularnych (27%) i intensywnych (26%). Czytaniu książek „sprzyja” ukończenie studiów wyższych na poziomie magisterskim (69%), zwłaszcza o profilu humanistycznym (71%) lub w dziedzinie nauk społecznych (73%), lecz również lepsze wykształcenie rodziców. 80% dzieci matek z
wykształceniem wyższym deklaruje czytanie książek, z czego aż 32% należy do grupy
czytelników intensywnych.*

Dlaczego trzeba czytać dzieciom?

Dzieci powinny mieć jak najczęstszy kontakt z książką, ponieważ czytanie ma zbawienny wpływ ich na psychikę i stymuluje rozwój poznawczy. Telewizja nie rozwija myślenia i koncentracji uwagi. Obraz pełen ruchu, kolorów, zmian, wyzwala uwagę mimowolną. Dziecko przyjmuje wszystko tak jak leci, nie analizuje przekazu. Telewizja znieczula na agresję, może wywoływać lęki, hamować rozwój mowy. Książka – wręcz przeciwnie - wymaga koncentracji na sensie słów. Mózg dziecka, któremu się czyta (lub kiedy czyta samodzielnie), pracuje wydajniej. Maluch ciągle myśli, analizuje los bohaterów, rozwija swoją pamięć, słownictwo, wyobraźnię, kreatywność i twórcze myślenie.

2 kwietnia - Dzień Książki dla Dzieci. Ile czytamy?

Fot. Depositphotos

Powagę sytuacji polskiego czytelnictwa widać po działaniach Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które przyznała dwukrotnie wyższy budżet na promocję czytelnictwa! 

A czy wy czytacie swoim dzieciom? Poszukajcie swoich starych, ulubionych bajek. Maluchom opowiadajcie, starszym czytajcie. Co ciekawe - wyniki wskazują, że czytanie książek to zachowanie habitusowe – „dziedziczone” po rodzicach. Warto to zapamiętać, zanim będziemy narzekać, że nasze dzieci wolą komputer i telewizję zamiast czytania. Przykład idzie z góry.

* cały raport czytelnictwa w Polsce znajduje się na stronie: http://www.bn.org.pl/download/document/1422018329.pdf

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/3 lata temu
W moim domu kultywowana jest tradycja czytania z dziećmi. Czytamy sobie na głos, czasem z podziałem na role, ale coraz częściej moje pociechy same sięgają po swoje ulubione książeczki. Co ciekawe, lubią decydować, co tym razem wspólnie przeczytamy - oczywiście pod nadzorem mamy i taty. Tym razem kupiłam w Matrasie "Historię Poznana", która łączy w sobie troszkę przygody z historią Polski w tle. To był strzał w dziesiątkę, moje dzieci chcą ją czytać na okrągło. Polecam!