Belgijska kuchnia do odkrycia

Belgowie mieszkający w Polsce zachwalają walory tradycyjnej polskiej kuchni. Nie mają również problemów ze znalezieniem składników do przygotowania belgijskich przysmaków. W listopadzie będą mogli ich spróbować w Warszawie podczas Belgian Days.
/ 28.10.2007 09:20

Belgowie mieszkający w Polsce zachwalają walory tradycyjnej polskiej kuchni. Nie mają również problemów ze znalezieniem składników do przygotowania belgijskich przysmaków. W listopadzie będą mogli ich spróbować w Warszawie podczas Belgian Days.

Polakom Belgia kojarzy się z małżami i dobrym piwem. Mało kto jednak wie, że można wybierać spośród kilku tysięcy marek piw, które warzone są w ponad 500 browarach. Różnorodność gatunków i smaków przekłada się również na ciekawe smaki w kuchni, w której nie brakuje potraw gotowanych, bądź duszonych w piwie. Wybierając się do Belgii warto dać się zaskoczyć i spróbować tradycyjnych dań, którymi na co dzień zajadają się mieszkańcy.

Znawcy kuchni zaznaczają, że jeśli Polak chce spróbować prawdziwej belgijskiej kuchni powinien zacząć od waterzooi. Ta potrawa to połączenie dość nietypowych smaków, która najlepiej smakuje z gotowanymi ziemniakami lub tostami.

- To sławny gulasz wywodzący się z historycznej stolicy Flandrii, z miasta Ghent. Jednym z ważniejszych składników tego dania jest korzeń pietruszki, trzeba o tym koniecznie pamiętać. Waterzooi to warzywa i jajka gotowane w piwie lub wywarze z mięsa. Podstawowym składnikiem jest kurczak, którego można zastąpić królikiem lub rybą – mówi Eric Fettke, szef kuchni w warszawskim hotelu Intercontinental.

Podstawowym składnikiem belgijskiej kuchni jest piwo. Ten narodowy napój wykorzystywany jest przy przygotowywaniu wszelakich sosów, mięs i warzyw.

W zimne dni Belgowie zajadają się stoofvlees. Połączenie wieprzowiny i wołowiny, powoli gotowanych w ciemnym belgijskim piwie, rozgrzeje nawet podczas mrozów.
Koniecznie trzeba też spróbować dania ze słynnym belgijskim majonezem, za którym tęsknią Belgowie mieszkający w Polsce.

Belgijski majonez, jak zapewniają, jest niepowtarzalny w smaku. Na czym więc polega jego tajemnica?

- Sekret polega na odpowiednich proporcjach cytryny i pieprzu. Ponadto, wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej, dlatego warto wszystko przygotować wcześniej. Ważne jest też tempo dodawania poszczególnych składników: olej należy dodawać kropelka po kropelce – opowiada Maurice Delbar, wiceprezes Belgian Business Chamber.

Wybierając się do Belgii, warto zapamiętać wszystkie egzotycznie brzmiące nazwy potraw, aby po powrocie powiedzieć, że spróbowało się tego co w Belgii najlepsze.

Kawałek Belgii będzie można poznać w Warszawie podczas listopadowych Belgian Days. Od 11 do 17 listopada wszyscy ciekawi belgijskich zwyczajów, smakołyków i kultury mogą wziąć udział w koncertach, seminariach i pokazach filmowych. Przez cały okres trwania Belgian Days, w hotelu Intercontinental zaplanowano stałą wystawę z ofertami i prezentacjami firm belgijskich.
Dni tematyczne poświęcone będą branżom budowlanej i hotelarskiej, a podczas dnia pracy zaplanowano m.in. seminarium dotyczące możliwości zatrudnienia w Belgii oraz pracy w belgijskich firmach w Polsce. Belgian Days to szansa nie tylko na poznanie Belgii, czy belgijskiej kuchni i kultury, ale przede wszystkim możliwość spotkania się z partnerami biznesowymi i nawiązanie nowych kontaktów.
 

Belgian Days to okazja nie tylko do spróbowania kuchni mało znanej w Polsce, ale także uczestniczenia w wyjątkowym wydarzeniu kulturalnym i biznesowym.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)