Bezbolesny powrót mamy do pracy

Tylko 1/3 mam dzieci w wieku do lat 3 wraca do pracy i 22% mam dzieci w wieku od 1 do 3 lat obawia się utraty pracy lub tego, że nie poradzą sobie z obowiązkami zawodowymi po przerwie związanej z urlopem macierzyńskim.
/ 24.05.2013 11:53

Tylko 1/3 mam dzieci w wieku do lat 3 wraca do pracy i 22% mam dzieci w wieku od 1 do 3 lat obawia się utraty pracy lub tego, że nie poradzą sobie z obowiązkami zawodowymi po przerwie związanej z urlopem macierzyńskim.

Zobacz też: Macierzyński 2014

Bezbolesny powrót mamy do pracy

Jak pracodawca może pomóc mamom łagodnie wrócić do pracy i co zrobić, żeby mama po powrocie do obowiązków zawodowych dalej była blisko dziecka? Doradzają Eyal Litwin, dyrektor generalny Adgar w Polsce oraz Maria Januszewska-Cijka, dyrektor przedszkola Pomarańczowa Ciuchcia.

Warszawa, 23 maja 2013 r. – Powrót do pracy dla mamy, która niedawno urodziła dziecko, bardzo często wiąże się ze stresem. Powoduje go nie tylko rozłąka z maluchem, ale także fakt, że po długim czasie trzeba się zmierzyć z nowymi obowiązkami, nauczyć czegoś nowego lub przystosować do zmian, które zostały wprowadzone podczas nieobecności w firmie. Co może zrobić pracodawca, aby pomóc kobietom pogodzić bycie pracownikiem i mamą? W jaki sposób ułatwić im odnalezienie się w nowej dla nich roli po urlopie macierzyńskim?

Zadaniowy czas pracy lub krótszy etat
Mamy, które przed urodzeniem dziecka pracowały na etacie, po powrocie z urlopu macierzyńskiego mogą pomyśleć o zmianie trybu pracy np. na zadaniowy. Pozwoli to uniknąć codziennej obecności w biurze od 9.00 do 17.00, gdyż mama nie będzie rozliczana z liczby przepracowanych godzin tylko z wykonanych zadań. Jednocześnie umożliwi jej to spędzanie większej ilości czasu z dzieckiem, co sprawi jej nie tylko satysfakcję, ale zwiększy również efektywność. Dobrym rozwiązaniem zaraz po powrocie z urlopu macierzyńskiego może być także praca na część etatu np. na pół lub 3/4. Pozwoli to na łagodny powrót mamy do obowiązków oraz stopniowe wydłużanie czasu rozłąki z maluchem.

Praca z domu
Inną możliwością jest praca z domu, tzw. home office. Jest to opcja dla matek, które z jakiś powodów nie mogą lub na razie nie chcą rozstać się z dzieckiem, lub nie ma innej osoby, która mogłaby się nim zaopiekować. Należy jednak pamiętać, że to rozwiązanie wymaga od mamy dużej samokontroli i mobilizacji, by przebywając w domowym zaciszu z dzieckiem na ręku, skupić się także na pracy np. przed monitorem komputera. Przy uzgodnieniu takiego rozwiązania pracodawca powinien dostarczyć mamie sprzęt potrzebny do wykonania pracy, np. komputer.

Ruchome godziny pracy
Bardzo często pracodawcy zgadzają się na ruchome godziny pracy mam, by nie musiały one być obecne w firmie w sztywnych ramach czasowych, np. od 8.00 do 16.00. Można uzgodnić z pracodawcą zmianę godzin pracy tak, by łatwiej było opiekować się maluchem. Dzięki temu, przychodząc do pracy np. o godzinę wcześniej, mama będzie mogła wyjść na tyle wcześnie, by zdążyć odebrać dziecko przed zamknięciem żłobka czy przedszkola lub zastąpić babcię czy nianię w opiece nad pociechą.

Przedszkole w miejscu pracy
Istnieją budynki biurowe, które znajdują się bardzo blisko przedszkola, lub w których przedszkole jest jednym z najemców. Dzięki temu rozłąka z dzieckiem nie będzie tak długa, jak w przypadku, gdy musimy je odwieźć do przedszkola znajdującego się daleko od miejsca pracy. Dodatkowo mama ma świadomość, że zostawia swoją pociechę pod najlepszą opieką i cały czas jest w pobliżu, co powoduje, że jest spokojniejsza i łatwiej może skupić się na służbowych obowiązkach. Pracodawca może także zaoferować zatrudnionym pokrycie kosztów przedszkola w ramach benefitów pozapłacowych. Jest to rozwiązanie korzystne dla obu stron ze względów podatkowych.

Źródło: materiały prasowe

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)