kobieta, wypadek, schody, odszkodowanie

Wypadki chodzą po ludziach

Oblodzony chodnik, dziura w jezdni, spadające sople. Bardzo łatwo o wypadek. Jeśli coś złego ci się przytrafi, masz prawo wystąpić o odszkodowanie. Podpowiadamy, jak je zdobyć.
/ 09.06.2019 08:53
kobieta, wypadek, schody, odszkodowanie

Zima szczególnie sprzyja różnym wypadkom. Ślizgasz się, wychodząc ze sklepu, na schodach, idąc do metra, potykasz na nierównym chodniku, biegnąc do autobusu. Gdy powodem wypadku jest czyjeś niedopatrzenie, a nie jedynie twoja nieuwaga, masz prawo starać się o odszkodowanie. Poradzimy ci, do kogo masz się zwrócić, gdy przydarzy ci się coś niemiłego.

Oblodzony chodnik, spadające sople



Pośliznąłem się na oblodzonym chodniku, upadłem i złamałem rękę. Od kogo mogę domagać się odszkodowania za ten wypadek?

Zgodnie z przepisami to właściciel i zarządca posesji ma obowiązek dbać o czystość nie tylko samego budynku, ale także chodników, które bezpośrednio do niej przylegają. Do jego zadań należy:


  • odśnieżanie podwórka i chodników przed budynkiem,
  • oczyszczanie z lodu schodów, także tych na zewnątrz,
  • usuwanie śniegu z dachu, by nie tworzyły się tzw. nawisy,
  • usuwanie zwisających sopli.

Gdy z jakichś względów właściciel posesji nie może wywiązać się ze swoich obowiązków, powinien na swój koszt wynająć firmę, która go wyręczy. I to niezależnie od tego, czy mieszka w tym budynku, czy też nie. Jeśli firma źle wykona swoje zadanie i ktoś np. złamie nogę, za wypadek odpowiada właściciel posesji.

Jak odnaleźć odpowiedzialnego za wyrządzoną ci szkodę? To zależy od tego, do kogo należy dana nieruchomość. Jeśli upadłaś na chodniku należącym do budynku, którym zarządza wspólnota mieszkaniowa – ona jest odpowiedzialna za twój wypadek. Gdy doszło do niego na terenie osiedla spółdzielczego – spółdzielnia. Jeśli dom jest własnością prywatną, odpowiada po prostu ta osoba.

Śliska podłoga w supermarkecie

Byłam na zakupach w centrum handlowym. Przewróciłam się na mokrej podłodze i tak się potłukłam, że miałam zwolnienie na kilka dni. Na dodatek zbiłam cenną rzecz, jaką niosłam w siatce. Kto powinien naprawić szkodę, jaką poniosłam?


To zależy, gdzie miał miejsce wypadek. Jeśli do nieszczęścia doszło na terenie ogólnodostępnym, np. na korytarzu, zażądaj odszkodowania od zarządcy centrum. Natomiast, jeśli złamałaś nogę na terenie konkretnego sklepu znajdującego się w centrum, za twój wypadek odpowiada najemca tego konkretnego pawilonu. Ale zapłaci ci on tylko wtedy, gdy nie było tabliczki ostrzegającej o zagrożeniu (np. Uwaga! Mokra podłoga). Jeśli była – sama poniesiesz konsekwencje upadku.


Wyrwa w jezdni

Samochód, którym jechałam, wpadł w dziurę w jezdni i ma uszkodzone zawieszenie. Czy przysługuje mi z tego tytułu jakieś odszkodowanie. Jeśli tak, to od kogo?

Za utrzymanie nawierzchni drogi w należytym stanie (odśnieżenie, naprawienie dziur) jest odpowiedzialny jej zarządca. Może nim być Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (drogi krajowe), starostwo (drogi wojewódzkie), zarząd powiatu (drogi powiatowe). Jeśli nie wiesz, do kogo należy droga, zapytaj o to w najbliższej jednostce policji, starostwie, Zarządzie Dróg Wojewódzkich.
Gdy zarządca nie odśnieżył lub nie naprawił drogi i doszło do wypadku, w którym uszkodziłaś samochód, wezwij policję. Ta sporządzi protokół, który przyda się potem w dochodzeniu odszkodowania.

Jak dochodzić odszkodowania
Przede wszystkim musisz udowodnić, że właściciel (zarządca) sklepu, drogi lub chodnika nie wywiązał się ze swoich obowiązków i dlatego np. złamałaś rękę czy uszkodziłaś samochód. Postaraj się o dowody z wypadku. Mogą to być m.in.:

  • protokół zdarzenia wypisany przez policję,
  • pisemne oświadczenie świadków wypadku (osób prywatnych, ratowników medycznych, straży miejskiej),
  • fotografie z miejsca zdarzenia (wykorzystaj swój telefon komórkowy),
  • zaświadczenie od lekarza oraz dokumentacja medyczna związana z twoim leczeniem i rehabilitacją,
  • kosztorys naprawy z warsztatu.

Teraz czas na rozmowę z osobą, która jest odpowiedzialna za twój wypadek. Idąc na spotkanie, weź ze sobą dowody, które świadczą o jej winie. Jeśli dojdziecie do porozumienia, koniecznie spiszcie ugodę. Podaj w niej wysokość odszkodowania, jakiego żądasz. Nie zapomnij uwzględnić w tej kwocie np. zniszczonego ubrania, utraconych zarobków (jeśli byłaś na zwolnieniu lekarskim).
Gdy winny jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej, zapewne od razu skieruje cię do swojego ubezpieczyciela, który zajmie się sprawą odszkodowania.

Chociaż nie ma ustawowego terminu, w jakim powinnaś wystąpić z wnioskiem o odszkodowanie, postaraj się zrobić to jak najszybciej. Nie można przecież wykluczyć, że dziura w jezdni, w którą wpadłaś, albo uszkodzona podłoga w supermarkecie zostaną naprawione. Wówczas trudniej ci będzie udowodnić swoje racje.

W ostateczności – sąd
Gdy właściciel nie uznaje swojej winy i odmawia wypłaty odszkodowania, pozostaje ci tylko udowadnianie swoich racji przed sądem. Do pozwu o odszkodowanie dołącz zebrane dowody. Pismo złóż w sądzie rejonowym właściwym ze względu na miejsce zamieszkania właściciela posesji lub położenia terenu, na którym doszło do wypadku. Aby sprawa nabrała biegu, musisz wnieść opłatę sądową – 5 proc. wartości przedmiotu sporu, czyli kwoty, jakiej domagasz się w pozwie.


Jeżeli uszkodziłaś samochód na wyrwie w jezdni:

  • Masz prawo do odszkodowania za wszystkie koszty, jakie poniosłaś w związku ze złym stanem drogi, tzn. zwrot kwoty wydanej na kupno części zamiennych, robociznę, holowanie.
  • Gdy masz firmę, a uszkodzony samochód jest ci niezbędny do pracy – możesz domagać się również zwrotu kosztów wynajęcia podobnego auta na czas naprawy.
  • W wyjątkowych wypadkach przysługuje ci też zwrot korzyści, jakich nie osiągnęłaś na skutek wypadku.

Alicja Hass

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/09.02.2010 14:16
Nie ma przepisów regulujących i nakładających obowiązek usuwania sopli lodu z budynków !!!! Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego siedzibą w Bydgoszczy dotyczący regulaminu jednej z gmin nie pozostawia zresztą wątpliwości (tu II SA/Bd 611/08, ale podobnie też II SA/Bd 633/08): "Brak jest podstaw prawnych do nałożenia na właścicieli nieruchomości [w regulaminie utrzymania czystości i porządku] takich obowiązków, jak: (...) usuwanie z dachów i gzymsów obiektów budowlanych sopli lodowych i nawisów śniegu (...)."