Przyjaźń czy kochanie? Oto pytanie, które zadają sobie wszyscy, patrząc na Natalię Lesz (27) i Kubę Wojewódzkiego (46). Plotki o ich romansie krążyły, od kiedy pokazali się razem na gali Paszportów „Polityki”. Nasiliły się jednak ostatnio, gdy to w jednej ze scen do teledysku promującego nowy utwór Lesz „Coś za coś” pojawił się ślubny tort zwieńczony figurkami młodej pary bliźniaczo podobnej do Natalii i Kuby. Żart czy dowód, że piosenkarka i prezenter faktycznie mają się ku sobie?

WIDEO

player placeholder

– Moje relacje z Kubą oparte są na przyjaźni i wzajemnym szacunku. Kuba ma dużo więcej doświadczenia, życiowego i medialnego, dlatego rozmowy z nim są ciekawe i inspirujące – mówi dyplomatycznie Natalia Lesz w rozmowie z „Party”.

I choć jej znajomi twierdzą, że prezenter jest dla niej przede wszystkim mentorem i przewodnikiem po rodzimym show-biznesie, to nawet i oni zastanawiają się, czy ich przyjaźń jest faktycznie tak niewinna, jak oboje mówią. W końcu, gdy Natalia gościła w talk-show Kuby, widać było, że jest między nimi chemia, a bywalcy modnych warszawskich lokali niejeden raz mieli okazję zaobserwować, że oboje nie szczędzą sobie czułych gestów. Ostatnio pojawiły się nawet plotki, że para spędziła razem urlop w Los Angeles. Niezależnie od rodzaju łączącego ich uczucia Lesz przyda się ktoś, kto doradzi jej, jak radzić sobie na polskim rynku muzycznym.

Zobacz także:

Natalia nie ma zbyt dużego doświadczenia zawodowego. Pojawiła się na estradzie dopiero na początku zeszłego roku. Sensację wzbudził wtedy fakt, że jej piosenki, zanim zaczęły być grane przez radia w Polsce, trafiły na amerykańską listę przebojów (wokalistka przez kilka lat mieszkała w USA), a współpracownikami Lesz są autorzy sukcesów m.in. Alanis Morissette i Pink. Gdy zaś w krótkim czasie piosenkarka zdobyła SuperJedynkę za debiut roku na festiwalu opolskim i wystąpiła przed Céline Dion w czasie jej krakowskiego koncertu, media zaczęły węszyć aferę.

Pisano, że „sukcesy” Lesz opłacane są przez jej tatę Aleksandra Lesza, jednego z najbogatszych ludzi w kraju. „Od dziecka przyzwyczaiłam się do słuchania, że wszystko załatwił mi tata”, żaliła się w wywiadach Natalia, po czym zaczęła udowadniać, że sama potrafi dać sobie radę. Wystąpiła w ósmej edycji show „Taniec z Gwiazdami”, zdobywając drugie miejsce. Wywalczyła też angaż do serialu TVP2 „Tancerze” i zagrała tak dobrze, że jej rola zostanie rozbudowana. Teraz zaś przed Natalią premiera drugiej płyty. Album, nad którym wokalistka pracowała m.in. z byłym liderem De Mono Markiem Kościkiewiczem i poetą Michałem Zabłockim, ukaże się pod koniec września. Czy opieka i rady Kuby – słynnego skandalisty – pozwolą Lesz utrzymać zainteresowanie publiczności? Wziąwszy pod uwagę prowokujący żart z jej nowego teledysku, na pewno jest na dobrej ku temu drodze.

(MOK)