Wciąż nie wiadomo, co z weselami w 2020 roku fot. Adobe Stock

„Ogłaszają kolejne luzowanie zasad, a nas ignorują. Wesele za chwilę, a ja nie wiem co robić” - list do redakcji

Ania w ostatnią sobotę czerwca planuje wyjść za mąż. Z powodu epidemii koronawirusa nie wie, co zrobić z weselem. Ma żal do rządu, że na każdej konferencji temat ślubów zostaje pominięty i wciąż brakuje konkretnych informacji. 27-latka ma dość.
/ 14.05.2020 14:52
Wciąż nie wiadomo, co z weselami w 2020 roku fot. Adobe Stock

13 maja na konferencję premiera czekaliśmy z moim narzeczonym z zapartym tchem. Nie dlatego, że mamy dzieci, które trzeba posłać do szkoły, albo stęskniliśmy się za knajpami. 27 czerwca mamy się pobrać, a jak na razie nie mamy pojęcia, co zrobić ani ze ślubem, ani z weselem. Liczyliśmy, że rząd może w końcu weźmie tę kwestię pod uwagę i ogłosi, czy można organizować imprezy rodzinne czy nie. Niestety znowu się nie doczekaliśmy. Jak zwykle. 

Czy można zorganizować wesele w 2020 roku? 

Od 3 lat intensywnie organizujemy nasz wymarzony ślub. Zamówiliśmy piękną salę w dworku, wybraliśmy zespół, fotografa, mi udało się kupić idealną suknię, w której wyglądam jak księżniczka, a mój partner ma przygotowaną całą stylizację. W pogotowiu mamy też fryzjera, kosmetyczkę i florystkę. I teraz całe te miesiące przygotowań możemy sobie wrzucić do kosza. 

Rząd ma nas najzwyczajniej w nosie. Każde pytanie o organizację wesel zbywa jakimiś niejasnymi stwierdzeniami, nie podając żadnych konkretów. A my nie chcemy wiele. Wystarczy, że powiedzą, czy można organizować w czerwcu wesele chociaż do 50 osób, czy nie ma na to żadnej szansy. Przynajmniej dowiemy się, na czym stoimy, bo ta niepewność nas wykańcza. 

Odkąd wprowadzili obostrzenia związane z epidemią koronawirusa, mam wrażenie, że to tylko zły sen. Co jest dość ironiczne, bo z nerwów od kilku tygodni nie mogę spać w ogóle. Nie mam apetytu, więc chudnę w oczach i chodzę z podkrążonymi oczami, wieczorami płaczę w poduszkę, patrząc na swoją ślubną biżuterię. Nie tak miało być. 

Gdyby zezwolili na wesele chociaż do 50 osób, moglibyśmy dostosować nasz plan do panujących zasad, zaprosić najbliższą rodzinę i przyjaciół i w dalszym ciągu przeżyć piękne chwile. A jeśli zezwolenia nie będzie, przełożymy ślub na przyszły rok. Ważne, żebyśmy wiedzieli co robić. 

Czy brać ślub kościelny w czasie epidemii koronawirusa? 

W planach mieliśmy ślub kościelny. Co prawda w tej kwestii obostrzenia pozwalają nam na ceremonię w towarzystwie rodziny i znajomych, jednak nie bierzemy pod uwagę samego ślubu. Jeśli sakrament, to tylko z późniejszym świętowaniem. Inaczej nie ma o czym mówić. 

Nie wspominam już nawet o ślubie cywilnym w obecności wyłącznie urzędnika i świadków. Dla nas taki ślub to żadna uroczystość. Zero atmosfery ani frajdy. A to ma być najważniejszy dzień życia! 

Branża ślubna w czasie epidemii koronawirusa

Podwykonawcy, których usługi wynajęliśmy na wesele cierpliwie czekają razem z nami na informacje dotyczące wesel. Oni też są zestresowani. W końcu stracili znaczną część swoich dochodów. Na szczęście są chętni, by w razie potrzeby zmienić plan działania lub datę. 

Gdybyśmy jednak musieli odwołać wesele, stracilibyśmy kilka tysięcy zaliczek. To są ogromne pieniądze, które długo oszczędzaliśmy. Mamy nadzieję, że nie przepadną. Martwię się o to, bo nowe umowy w innym terminie będą oznaczały dodatkowe koszty. 

Niech politycy wezmą w końcu pod uwagę, że branża ślubna to ważny element gospodarki i trzeba się nad nią zastanowić. Niech wreszcie podejmą jakąś decyzję i pozwolą nam działać, bo jak tak dalej pójdzie, to załamanie nerwowe będzie nieuniknione. Już czujemy się jak wraki. Mamy nadzieję, że na następnej konferencjo dowiemy się, na czym stoimy. 

Więcej na temat koronawirusa:
Prawie 600 nowych przypadków zakażenia koronawirusem w Polsce. Czy rząd cofnie luzowanie obostrzeń?
Czesi luzują nakaz noszenia maseczek ochronnych. Czy Polska pójdzie wkrótce ich śladem?
Edyta Górniak: „Dopóki żyję, nie dam się zaszczepić”. Szumowski skrytykował słowa artystki

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/17.05.2020 16:19
Witam, jestem fryzjerką. Od poniedziałku będziemy musieli używać różnych preparatów do dezynfekowania zakładu. Jedna z koleżanek jest w ciąży. Może ktoś wie jakie są najłagodniejsze preparaty dezynfekcyjne żeby nie nawdychać się chemii?
/15.05.2020 15:32
Ja osobiście się z Panią zgadzam, mam wesele 20 czerwca i też nie wiemy z narzeczonym co robić. Nikt nic konkretnego nie potrafi powiedzieć na temat wesel, rząd w końcu powien powiedzieć nam konkretnie na czym stoimy czy będziemy zmuszeni do przekładania czy jednak się ceremonia razem z weselem odbędzie w mniejszym gronie. Denerwuje mnie ten fakt iż wszystkie galeria są otwarte , człowiek na człowieku chodzi nie mają zachowanej żadnej odpowiedzialności i tam jest według rządu bezpieczniej niż na przyjęciu weselnym w gronie rodziny co każdy wie z kim przebywał i jak się czuje ? No przepraszam bardzo , ale to jest jedna wielka masakra. Liczę na to ,że rząd w najbliższym czasie w końcu poinformuje nas co mamy robić z naszym bardzo wyjątkowym dniem.
/15.05.2020 14:59
Co za tępa dzida. Życzę Ci żeby niedoszły małżonek kopnął Cię w d.u.p.ę.
POKAŻ KOMENTARZE (1)