Książki na deser

„Owocowa seria” to smakowite lekkie lektury jest w czym wybierać - my polecamy sześć spośród ponad 30 tytułów.
/ 26.09.2016 14:45

1.gif„Owocową serię” wydawnictwa Prószyński i S-ka zapoczątkowały książki Izabelli Sowy: „Smak świeżych malin”, „Herbatniki z jagodami”, „Cierpkość wiśni”. Teraz seria liczy już około 30 tytułów - pysznych lekkich opowieści o miłości, dojrzewaniu, byciu dziewczyną, stawaniu się kobietą, związkach nowych, starych, matkach i córkach, podbijaniu świata, akceptowaniu świata. Tyle historii, ile kobiet - należy się spodziewać, że owocowa seria będzie się rozrastać i rozrastać.
Chcielibyśmy zaproponować Wam sześć powieści z tej serii.



Magdalena Kordel „48 tygodni”

k_48tygodni.jpg
To książka niezwykła. Z jednej strony zapis codziennego życia mężatej i dzieciatej dwudziestokilkulatki, z drugiej wesoła i ironiczna opowieść o tym, jak być kobietą i wytrzymać ze sobą. Tym cenniejsza, że napisana przez młodą osobę.
Bohaterka książki, Natasza, boryka się z wieloma niedogodnościami życia, jest jednak szczęśliwa i w miarę zadowolona. Codzienność wypełniona jest całym spektrum emocji, od szalonej radości do krańcowej rozpaczy. Sięgając po tę książkę, trzeba wiedzieć, że trudno się od niej oderwać, a życie Nataszy, jej męża Sebastiana i córki Gosi stanie się po części naszym życiem.
Jak zakończy się opowieść? Czy małżeństwo zapracowanych dwudziestolatków jest szczęśliwe, czy mają czas dla swojego dziecka, czy mają czas dla siebie? Na ile świat Nataszy jest kreacją literacką, a na ile odzwierciedleniem rzeczywistości? Czy przypadkiem nie jest to część twojej historii? Odpowiedzi znajdują się na kartach tej naprawdę nowatorskiej i zabawnej opowieści.

Magdalena Kordel: - Natasza jest po części mną, Sebastian ma nieco wspólnego z moim mężem, a Gosia to trochę nasza córka. Wielu znajomych odnajduje się na kartach mojej książki. Zazwyczaj jednak oni sami pragną zobaczyć siebie w fikcyjnych bohaterach. Sprawia im to sporo radości. Dlatego uważam, że wielu czytelników znajdzie tam również siebie i zastanawiać się będzie: Czy my się przypadkiem nie spotkaliśmy?


Maciej Przepiera „Epidemia zamkniętych serc”

k_epidemiazamknietychserc.jpg
Jeśli coś płynie z głębi serca, jest dobre. Zawsze. Opowiedziana w tej książce historia jest zajmująca, nawet nieco niesamowita. Aleks, jej bohater, prowadzi wygodne, beztroskie życie. Jego dewizą jest żyć przyjemnie - puby, panienki, te rzeczy. Ale przychodzi dzień, gdy i on uświadamia sobie, że to nic nie znaczy. A skoro tak, to co jest naprawdę ważne? Aleks, uwikłany w nieoczekiwane, czasem niebezpieczne zdarzenia, czuje, że jest coraz bliżej odpowiedzi. Jego przeżycia skłaniają do zatrzymania się na chwilę, zastanowienia, czy i my nie powinniśmy poszukać tego, co najważniejsze.


Manula Kalicka „Wirtualne zauroczenie”

k_wirtualnezauroczenie.jpg
Net to zoo i dżungla - konstatuje Caro, bohaterka „Wirtualnego zauroczenia”. Zafascynowana odkryciem zamienia się w Emmę i zanurza w sztucznym raju, który objawił się jej za szklanym ekranem starego, poczciwego komputera. Niczym Alicja w Krainie Czarów spotyka w cyberświecie najdziwniejsze postacie: Luckymana, Szuwarowca, Oldenwomanlovera i tajemniczego Anglika, przemieniającego się w coraz to inną osobę. Caro uzależnia się od netu, zapominając o tym, co ją tam zaprowadziło. Oczywiście, oczywiście - jakże inaczej - poszukiwanie miłości.
Czy ją w końcu odnajdzie? Czy odnajdzie siebie?


Zofia Mossakowska „Ich dwoje i Julia”

k_ichdwoje.jpgDo tanga trzeba dwojga, do miłości czasem trojga... Trójkąt to jednak figura prosta tylko w naukach ścisłych - w życiu bardziej przypomina nieobliczalną roślinę, wyrosłą ze złożonego korzenia przyczyn i zwieńczoną koroną poplątanych konsekwencji. Choć wiedzą o tym wszyscy bohaterowie tej powieści, zawodowo wyspecjalizowani w zawiłościach ludzkich dusz, i oni okazują się bezradni, kiedy problem dotyka ich bezpośrednio. Nie chcą sobie pomóc czy nie potrafią, bo ich przypadek trudniejszy jest od innych? Ani Julia, wkraczająca w życie sprawdzonej pary, Marianny i Damiana, nie jest zwyczajną młodą kochanką ukrywaną w garsonierze, ani niebezpiecznie zadomowiona w szpitalu psychiatrycznym Marianna nie mieści się w klasycznym schemacie zdradzanej żony...


Zofia Mossakowska „Portrety na porcelanie”

k_portretynaporcelanie.jpg
Budka na cmentarzu to jedyne miejsce wśród grobów zajmowane przez żywego człowieka. Należy ono do Knuta, strażnika, czuwającego nad spokojem zmarłych oraz tych, którzy ich odwiedzają. Knut zna skomplikowane historie swoich podopiecznych, myśli i opowiada o nich ciepło jak o przyjaciołach. Sam dawno pogodził się z egzystencją ograniczoną cmentarnym murem, ale nie stracił wiary w to, że świat jest pełen ludzi dobrej woli. Jakby na potwierdzenie tego przekonania w jego życiu pojawia się młodziutka Karina - w której zyskuje prawdziwą przyjaciółkę i wdzięczną słuchaczkę jego opowieści o zmarłych.
Losy postaci z portretów na porcelanie przeplatają się ze sobą. Nie zawsze ci, którzy przeżyją, są szczęśliwsi, nie zawsze martwi prawdziwie odchodzą. Pierwsi uczą się od drugich, poznają znaczenie szacunku, przyjaźni, poświęcenia, jednak ponad wszystko starają się pokonać strach - przed śmiercią, ale też i przed życiem.
„Portrety na porcelanie” to w istocie optymistyczna książka i niewiele w niej czarnego koloru. Znajdziemy w niej za to mnóstwo uczuć - zwłaszcza miłości, także tej nieobliczalnej, trudnej i silnej aż po grób. Jednak... końcowym punktem zawsze będzie piękny, cichy cmentarz, zapraszający na kontemplacyjny spacer między drzewami. Nie warto smucić się w miejscu, w którym odnajduje się spokój.



Manula Kalicka „Szczęście za progiem”

k_szczesciezaprogiem.jpg
Dziewczyna z prowincji zjawia się pewnego letniego dnia w Warszawie z jedną tekturową walizką i chce podbić świat. Akcja toczy się jak burza, przygoda goni przygodę - od zapomnianego przez Boga i ludzi Jagniątkowa po Martynikę. Przez karty książki przewija się cała galeria malowniczych postaci - nawiedzony muzyk Józio, groźna pani Irena, umięśniony Sebek, zapity Remek - z których każda ma wpływ na los bohaterki i jej widzenie świata.
Jak uciec od napuchniętej twarzy ojczyma i jego „gatek trzeciej świeżości”? Zapakować tekturową walizkę i ruszyć na podbój świata do Warszawy. Wielu tak robi, a niektórzy nawet wygrywają. Dowcipna obyczajowa powieść z wielką, podskórną rzeką optymizmu. Z młodą, ambitną dziewczyną w roli głównej.


Konkurs! Konkurs! Konkurs!
Wszystkie opisane książki można wygrać w naszym konkursie - wydawnictwo Prószyński i S-ka ufundowało po pięć egzemplarzy każdej z nich. Wystarczy odpowiedzieć na pytanie:

W „Owocowej serii” ukazała się jeszcze jedna książka Izabeli Sowy pod „owocowym” tytułem. Proszę podać ten właśnie tytuł?

Prawidłowa odpowiedź: Zielone jabłuszko. Sprawdź wyniki konkursu.
 
Tagi: książka
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)