Wybory prezydenckie 2010 - będzie druga tura

Za nami naprawdę emocjonujący wieczór wyborczy. Polacy zdecydowali. Będzie druga tura i chyba nikogo nie dziwi, kogo zobaczymy w decydującym starciu.
/ 21.06.2010 07:51

Za nami naprawdę emocjonujący wieczór wyborczy. Polacy zdecydowali. Będzie druga tura i chyba nikogo nie dziwi, kogo zobaczymy w decydującym starciu.

Frekwencja dopisała. Ponad połowa Polaków tłumnie wybrała się do lokali wyborczych, by postawić krzyżyk przy nazwisku swojego kandydata. Wśród nich najwięcej było osób z wykształceniem wyższym (68%), najmniej z podstawowym (44%). A jako ciekawostkę można dodatkowo podać, że liczniej głosowały kobiety (5% więcej od mężczyzn).

Grzegorzowi Napieralskiemu nie pomógł ani wielki przebój Aniołków, ani słynny hip-hopowy kawałek „Je, je, je SLD”. Mimo to kandydat lewicy osiągnął dosyć przyzwoity wynik (14% TNS OBOP; 13,4% SMG/KRC). Nie przeszedł do drugiej tury, jednak tego wieczoru wydawał się być największym zwycięzcą. „Jestem szczęśliwy. Nawet bardzo” – rzekł po ogłoszeniu wyników. I nie ma się co dziwić – zajmując trzecie miejsce w walce o fotel prezydencki on i jego elektorat stali się łakomym kąskiem dla sztabów wyborczych obu głównych kandydatów.

Trochę gorzej porażkę znieśli Waldemar Pawlak oraz Andrzej Olechowski. Ten drugi w wywiadzie dla TVN wyraźnie użalał się na to, że od początku kampanii prezydenckiej uwaga mediów skierowana była wokół pogrążonego w żałobie Jarosława Kaczyńskiego, że za mało uwagi poświęcano innym kandydatom. Suma sumarum Waldemar Pawlak odnotował niespełna 2% poparcie, podczas gdy Andrzej Olechowski wedle OBOPu  uzyskał 1,6%, a wedle SMG/KRC 0,4% mniej. Pewnym zaskoczeniem może wydawać się czwarte miejsce Janusza Korwina-Mikke (3% OBOP; 2,3% SMG/KRC), ponieważ pokonał Waldemara Pawlaka i Andrzeja Olechowskiego, czyli kandydatów, którym przedwyborcze sondaże dawały większe szanse na wygraną.

Trójwymiarowa okładka Polityki okazała się prorocza. Do drugiej tury wyborów prezydenckich awansowali Bronisław Komorowski (45,7 % SMG/KRC; 41,2% OBOP) oraz Jarosław Kaczyński (33,2 % SMG/KRC; 35,8% OBOP). Pomimo tego, że wygrali tę walkę, w ich sztabach wyborczych nie panowała tak radosna atmosfera jak u Grzegorza Napieralskiego. Zarówno Bronisław Komorowski, jak i Jarosław Kaczyński dziękowali wszystkim za oddane głosy, a że show must go on od razu rozpoczęli walkę o głosy wyborców lewicy. Wedle wstępnych sondaży szala zwycięstwa może przechylić się na korzyść Bronisława Komorowskiego. Aż 66,5 % (wedle SMG/KRC) wyborców Grzegorza Napieralskiego zagłosowałoby w drugiej turze na kandydata PO.

Do końca wyborów pozostało jeszcze czternaście dni. Ponad połowa Polaków deklaruje się, że będzie uczestniczyć w drugiej turze wyborów. Przed nami dwa tygodnie ostrej kampanii wyborczej. Kto zostanie prezydentem? Tego dowiemy się 4 lipca.