Zobacz w święta

Z programu na Wielki Tydzień wybraliśmy zestaw złożony z telewizyjnych premier i sprawdzonej klasyki.
/ 10.04.2007 08:48
Z programu na Wielki Tydzień wybraliśmy zestaw złożony z telewizyjnych premier i sprawdzonej klasyki.

5.04
"Last Days", reż. Gus van Sant, HBO, 01.45
Uderzające podobieństwo odtwórcy głównej roli muzyka rockowego Blake’a, Michaela Pitta, do lidera Nirvany sugeruje, że „Last Days” jest filmem o Cobainie. Powiedziałabym raczej – także o Cobainie. I innych muzykach, których przerosło życie. Niekonwencjonalnymi metodami (właściwie brak tu scenariusza) udało się van Santowi stworzyć wizję artystycznego i egzystencjalnego kryzysu. Osiągnięcie nie lada, więc chylimy czoła i polecamy.

6.04
"Stowarzyszenie Umarłych Poetów", reż. Peter Weir, TV4, 20.00
Film Weira przenosi nas w świat, gdzie poezja jest silniejsza niż zło, a nauczyciel literatury to nie nudziarz ani ciemiężyciel, lecz duchowy przewodnik, za którym ochotni uczniowie idą z wezwaniem „Kapitanie, mój kapitanie!” na ustach.

'Maria", reż. Abel Ferrara, Canal+, 21.00
Szczególnie w święta seans wielce wskazany. Ferrara atakuje cynizm twórców, którzy z tematyki religijnej robią dochodową rozrywkę dla mas. Posłużyła mu do tego postać reżysera Tony’ego Childressa kręcącego superprodukcję o Jezusie (karykatura Mela Gibsona). Na jej planie wcielająca się w Marię Magdalenę aktorka (Juliette Binoche) doświadcza nawrócenia i rusza do Ziemi Świętej, gdzie trudniej jednak znaleźć świętość, niż zaznać zamachów bombowych i religijnego fanatyzmu.

7.04
"Metropolis", reż. Fritz Lang, TVP Kultura, 11.05
Nieme arcydzieło niemieckiego ekspresjonizmu. Zrealizowana w 1926 roku wizja miasta przyszłości, którego społeczność dzieli się na dwie kasty – zamieszkujących mroczne podziemia robotników i żyjących w luksusie ludzi rozumu. Próba pojednania dwóch światów – dzięki miłości – kończy się katastrofą. Film obecnie uważany za mistrzowski współcześni Langa odrzucili. Krytyka kręciła nosem, a niska frekwencja widzów sprawiła, że zszedł z ekranów tuż po premierze.

"Potwory i spółka", reż. Peter Docter, David Silverman, TVP1, 11.25
W epoce „Shreka” byle kitu się maluchom nie wciśnie. Potrzeba iście przewrotnego pomysłu. Choćby takiego, że potwory straszyć nie lubią, a robią to tylko dlatego, że miasto, w którym żyją, Monstropolis, zasilane jest energią uwalnianą przez dziecięcy krzyk. Gdy dodamy barwne postaci: dwuipółmetrowego niebieskiego futrzaka Jamesa P. Sullivana i składającego się głównie z oka Mike’a Wazowskiego, rewelacyjną animację komputerową i przedni humor, wiadomo już, że nie mamy do czynienia z kitem, lecz z hitem.

"Wybrańcy Bogów umierają młodo", reż. Krzysztof Bukowski (20.45), "Ostatnie zdjęcia", reż. Andrzej Brzozowski (21.45), Planete
Dokumenty o przedwcześnie zmarłych gigantach polskiej kultury – pianiście i kompozytorze Krzysztofie Komedzie oraz reżyserze Andrzeju Munku. Film o Komedzie szczególnie cenny, gdyż zawiera nieznane nagrania z prywatnych zbiorów jego żony.

8.04
„Jezu, Ty wiesz”, reż. Ulrich Seidl, TVP Kultura, 13.30
Z 38. MFF w Karlowych Warach Ulrich Seidl wywiózł za ten dokument „nagrodę za śmiałą podróż do wnętrza ludzkiej wiary”. Austriacki reżyser ustawia kamerę w kościele, a szóstka bohaterów (wyłonionych w castingu) kieruje swe modlitwy wprost w obiektyw. Pachnie to trochę łatwą prowokacją, ale jest ciekawym studium bezradności filmowca ateisty, który pochyla się nad fenomenem modlitewnego dyskursu.

"Żona dla zuchwałych", reż. Aditya Chopra, Ale Kino!, 16.10
Bollywood w całej okazałości. Energetyzująca muzyka, barwne stroje i prosta fabuła z love story na pierwszym planie. Simran i Raj (Kajol i Shah Rukh Khan) mają się ku sobie, ale na drodze staje ojciec dziewczyny, który jej rękę obiecał innemu. Polecałabym nie tyle śledzić akcję, ile dać się ponieść emocjom i hinduskim rytmom, by tańczyć, śpiewać i swawolić. Doskonała zaprawa przed wiosennymi hulankami.
„Aviator”, reż. Martin Scorsese, TVP2, 19.10
Na tle największych dokonań Scorsese „Aviator” wypada wprawdzie blado, jest jednak przyjemną historią w sam raz na świąteczny wieczór. Nie mówiąc o tym, że każdy prawdziwy kinoman chętnie wróci do czasów, gdy w hollywoodzkich studiach brylowały Katharine Hepburn, Bette Davis czy Jean Harlow. No i tytułowy Aviator, czyli Howard Hughes (Leonardo DiCaprio), kontrowersyjny wizjoner przemysłu lotniczego, a także producent filmowy i reżyser między innymi „Aniołów piekieł”. Scorsese koncentruje się na perypetiach związanych z powstaniem tego najdroższego przedwojennego filmu.
„Mondovino”, reż. Jonathan Nossiter, Kuchnia.tv, 20.30
Drugi odcinek fascynującej serii dokumentalnej. Opowieść o świecie arystokratycznych rodów trudniących się produkcją win, odsłaniająca kulisy tej szlachetnej sztuki. Wbrew pozorom wcale nie jest sielsko, bo sporo miejsca poświęcono tu walce tradycjonalistów z nowinkami technicznymi wypierającymi uświęcone metody. Nie tylko dla wyznawców Bachusa.

"Lepiej być nie może", reż. James L. Brooks, Polsat, 22.00
Kelnerka Carol (Helen Hunt) wyciąga pokręconego ekscentryka pisarza Melvina (Jack Nicholson) z niemiłosiernej sztampy życia, w której zabarykadował się przed ludźmi. Hunt i Nicholson wyprzedzili konkurentów do Oscarów za rok 1997, zgarniając statuetki za role pierwszoplanowe. Brooks nagrody nie dostał, co nie zmienia faktu, że nakręcił jeden z najlepszych komediodramatów ostatnich lat.

9.04
"Nasiona", reż. Wojciech Kasperski, TVP Kultura, 12.30
Znakomity dokument. Powstał w ramach projektu „Polska–Rosja. Nowe spojrzenie” w odległych górach Ałtaj, choć ta historia mogłaby zdarzyć się wszędzie. Opowiada o żyjącej na skraju nędzy, odrzuconej przez otoczenie rodzinie. Uniwersalność przesłania otworzyła Kasperskiemu drzwi do międzynarodowych sukcesów. Najpierw Złoty Lajkonik na 46. KFF, potem wyróżnienie na Prix Europa, laur w Moskwie, a wreszcie nagroda specjalna festiwalu w Missoula.

"Gnijąca panna młoda", reż. Tim Burton, HBO, 20.10
Tim Burton znów dał upust swojej mrocznej wyobraźni i powołał do życia jeden z bardziej groteskowych związków w dziejach kina: nieboszczki Emilii i jej przypadkowego narzeczonego Victora. Ten zaręcza się z tytułową gnijącą panną młodą, biorąc jej wystający z ziemi palec za drewnianą gałązkę. Animację zrealizowano w technice poklatkowej (nie komputerowej) i wizualnie jest to majstersztyk!

Kolumnę opracowała Karolina Pasternak/Przekrój

Fot. TVP
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)