Mężczyzna idealny

Film ochrzczony mianem „czeskiej Bridget Jones“. Inteligentna komedia romantyczna oparta na oryginalnym humorze sytuacyjnym.
/ 11.10.2006 15:26
mi1.jpg„Mężczyzna idealny” - film ochrzczony mianem „czeskiej Bridget Jones“ to historia miłosna o podobnym ładunku humoru, a zarazem rozgrywająca się w typowo środkowoeuropejskich realiach. Tytuł w ciągu paru tygodni od premiery zgromadził w kinach prawie 600 000 widzów i został hitem 2005 roku!

Ta inteligentna romantyczna komedia stała się również pretekstem do ironicznej polemiki na temat klasycznej postaci „mężczyzny idealnego” – na ogół fikcyjnego (bo nieosiągalnego w normalnym życiu), tworu występującego w typowo kobiecej literaturze oraz w filmie.

Bohaterkami „Mężczyzny idealnego“ są dwie kobiety: dwudziestotrzyletnia Laura (Zuzana Kanócz), która pracuje w redakcji kobiecego tygodnika „Zrównoważona kobieta“ i jej owdowiała matka, tłumaczka Jana (Simona Stašová). Obie kobiety szukają tego jedynego i ciągle im się to nie udaje. Jana swego czasu związała się z dwoma Czechami i od tej pory szczerze nienawidzi tej nacji: jeden z nich chodził do teatru w narciarskim swetrze, drugi, którego zresztą zdecydowała się poślubić, zmarł na skutek złego odżywiania – na domiar złego zrobił to w Wigilię. Od tej pory matka z córką nie obchodzą świąt Bożego Narodzenia, sławią za to Święto Dziękczynienia. Jana jest bowiem przede wszystkim kobietą światową, która już na praskim lotnisku myśli po angielsku (wprowadzając tym w zakłopotanie pracowników obsługi), a swoim urokiem uwodzi cudzoziemców. Jednak dla nich także potrafi być bezwzględna: za nic w świecie nie zwiąże się z Amerykaninem, który ma w domu broń i głosuje na Busha, ani z Niemcem, który nienawidzi Polaków.

Młodziutka Laura patrzy na matczyne fanaberie trochę przez place, choć jej doświadczenia z mężczyznami wcale nie są lepsze: do tej pory chodziła z lektorem angielskiego (bardzo lubiła go matka – bo nie był Czechem) i z młodziutkim sprzedawcą telefonów komórkowych, którego nie interesowało nic poza elektroniką, a ludzi oceniał według tego, jaki mają model telefonu. W końcu jednak udaje jej się spotkać tego właściwego i zakochać się na zabój. Bez intrygi nie byłoby jednak filmu: czterdziestoletni Olivier (Marek Vašut) to były narzeczony matki, ten znienawidzony przez matkę nieokrzesany „typowy Czech“, który do teatru przychodził w swetrze...

Gatunkowo film można scharakteryzować jako inteligentną komedię romantyczną opartą na oryginalnym humorze sytuacyjnym, dowcipnych dialogach i ciekawych obserwacjach ludzkich zachowań. Scenariusz „Mężczyzny idealnego“ powstał na podstawie książki Michaela Viewegha pt. „Powieść dla kobiet“, jednego z najpopularniejszych współczesnych czeskich pisarzy. Viewegh w swojej książce z charakterystyczną dla siebie ironią i wyczuciem szczegółu wychwycił przemianę kulturowych i obyczajowych nawyków, która zaszła w ostatnich latach nie tylko w czeskim społeczeństwie. To świat, który tworzą w równej mierze połyskująca kolorami reklama i kobiece pisma, z drugiej – bita przez męża redaktorka pisma dla wyemancypowanych kobiet albo swojsko wyglądające blokowisko, z poczciwym sąsiadem, palaczem balkonowym.

Film wchodzi do kin 27 października.
Román pro zeny (Czechy, 2005)
Komedia: czas 100 min.
Reżyseria: Filip Renc
Scenariusz: Michal Viewegh
Dystrybutor: KINO - Vivarto










SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/19.10.2006 17:09
to trzeba sprawdzic bo zdania są podzielone!
/16.10.2006 00:24
wybaczcie mi bledy,jestem ze Slovacji i musze powiedziec,ze film juz widzialam i jest fantastyczny....muzyka tez:))) pozdrawiam....Rita