Do kina czy na film? – premierowy tydzień (11-17 września)

Zbliża się pomału jesień. Dni robią się coraz krótsze, temperatura coraz niższa… nic dziwnego, że znów przed kinowymi kasami zaczynają się ustawiać kolejki.
/ 11.09.2009 10:48
Zbliża się pomału jesień. Dni robią się coraz krótsze, temperatura coraz niższa… nic dziwnego, że znów przed kinowymi kasami zaczynają się ustawiać kolejki.

A tu kolejna niespodzianka dystrybutorów – zamiast ciepłych, pogodnych filmów, czeka nas kino ambitniejsze, trudniejsze. W tym tygodniu bowiem premierowo aż dwa dokumenty! Oprócz tego, poleje się nieco krwi, pojawią się gangsterzy, zaś do akcji wkroczy super-bohater kot. Rozrywka dla małych, i tych większych widzów, (podobno!) gwarantowana.

„Bękarty wojny” (reż. Quentin Tarantino)

Quentin Tarantino jednych zachwyca mistrzowską formą, innych znów rozczarowuje… słabą formą! Głosy krytyków od dawien dawna na temat tego reżysera są podzielone, jednak bez wątpienia to będzie hit tego tygodnia.
„Bękarty wojny”, pokazane m.in. na Festiwalu Filmowym w Cannes (gdzie Christopher Waltz otrzymał Złotą Palmę za swoją kreację), to historia rozgrywająca się w Europie w czasach rządów nazistów. Pułkownik Hans Landa (Waltz) dokonuje egzekucji rodziny Shosanny Dreyfus – dziewczynie udaje się jednak uciec przed śmiercią do Paryża, gdzie, pod zmienioną tożsamością, zostaje właścicielką niewielkiego kina. Mniej więcej w tym samym czasie porucznik Aldo Raine (Brad Pitt) wraz z grupą zniesławionych żydowsko-amerykańskich żołnierzy ruszają z niebezpieczną misją przeciwko okupantom. Wkrótce dołącza do „bękartów wojny” niemiecka aktorka i agentka Bridget Von Hammersmark (Diane Kruger), pragnąca pozbawić życia przywódców Trzeciej Rzeszy.
Kino Shosanny okazuje się idealnym miejscem, by zacząć przygotowywać spektakularny zamach…

 Bękarty wojny (reż. Quentin Tarantino) 
 Bękarty wojny (reż. Quentin Tarantino) 


„Garfield: Koty górą” (reż. Mark A. Z. Dippe, Kyung Ho Lee)

Animacja dla najmłodszych, zrealizowana w technice 3D. Pewni osobnicy chcą przejąć władzę nad światem, a powstrzymać ich może jedynie pomarańczowy, komiksowy super-bohater. Czyli… rozleniwiony Garfield wkracza do akcji, by uratować naszą planetę przed grupą obcych.

 Garfield: Koty górą (Reż. M.A.Z. Dippe, K. Ho Lee) 
 Garfield: Koty górą (Reż. M.A.Z. Dippe, K. Ho Lee) 


„Ostatnia akcja” (reż. Michał Rogalski)

Legendarny kasiarz Kwinto, Jan Machulski, w swojej ostatniej roli.
Dziadek Zygmunt oraz jego kumple z Powstania Warszawskiego chcą pomóc wnukowi, który popadł w pewne kłopoty z gangsterami. Tak więc mężczyźni, starymi metodami (choć we współczesnej Warszawie) postanawiają wziąć odwet na przestępcach.

 Ostatnia akcja (reż. Michał Rogalski) 
 Ostatnia akcja (reż. Michał Rogalski) 


„Zaróbmy jeszcze więcej” (reż. Erwin Wagenhofer)

Dokument produkcji austriackiej. „Film podąża za naszymi oszczędnościami złożonymi w banku. Pokazuje mechanizmy ukryte pod kolorowymi reklamami i uśmiechniętymi pracownikami banku czy funduszu ubezpieczeniowego. Co nasze oszczędności mają wspólnego  z zadłużeniem każdego narodzonego dziecka w Burkina Faso i gigantomanią rynku nieruchomości w Hiszpanii? Nie musimy kupować domu, aby być w to zamieszanymi. Najlepiej kupować, gdy krew jest na ulicach –  mówi Mark Mobius guru inwestorów z Singapuru – wtedy zarabia się najwięcej.” (cyt.: mat. dystrybutora) 

 Zarómy jeszcze więcej (reż. Erwin Wagenhofer) 
 Zarómy jeszcze więcej (reż. Erwin Wagenhofer) 


„Pierwszy krzyk” (reż. Gilles de Maistre)

Francuski dokument. „Zgodnie z talmudyczną legendą dziecko, przychodząc na świat, pamięta swoje poprzednie życie, ale anioł, który towarzyszy narodzinom, nakazuje mu zachować tę wiedzę w tajemnicy. Kładzie palec na ustach niemowlęcia, aby mogło o wszystkim zapomnieć. Anielski dotyk poprzedza pierwszy krzyk dziecka i pozostawia ślad – niewielkie wgłębienie pomiędzy górną wargą a nosem...” (cyt.: mat. dystrybutora) 
Film opowiada o tajemnicy narodzin w różnych krajach, społeczeństwach i kulturach.

 Pierwszy krzyk (reż. Giles de Maistre) 
 Pierwszy krzyk (reż. Giles de Maistre) 


(a.)

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/11.09.2009 12:13
No widzę że rzeczywiście ambitniejsze kino się szykuje