"Conviction" - We-Dwoje.pl recenzuje

Dramat o wstrzymanym życiu i o tragedii, która zmienia codzienność wielu ludzi. Prawdziwa historia miłości do brata i opowieść o bohaterstwie, które pozwoliło na długoletnią walkę o wolność niewinnego człowieka. Świadectwo miłości, wiary i determinacji – a wszystko w wykonaniu doskonałych aktorów.
/ 11.01.2011 06:17

Dramat o wstrzymanym życiu i o tragedii, która zmienia codzienność wielu ludzi. Prawdziwa historia miłości do brata i opowieść o bohaterstwie, które pozwoliło na długoletnią walkę o wolność niewinnego człowieka. Świadectwo miłości, wiary i determinacji – a wszystko w wykonaniu doskonałych aktorów.

„Lepiej jak 10 winnych mężczyzn ucieknie sprawiedliwości, niż jeden niewinny miałby cierpieć.” W przypadku Kennego Watersa, jedynie jego siostra wierzy, że ten jest niewinny. Ale to nie wystarczy. Kenny zostaje oskarżony i skazany za zabicie kobiety. Dowody i zeznania jednoznacznie wskazują zresztą na jego winę. Betty Anne Waters odstawia swoje prywatne życie na boczny tor, dedykując swoją codzienność udowodnieniu niewinności Kennego. Jest zdeterminowana i gotowa na wszystko. Nawet jeśli tym wszystkim jest skończenie przez nią studiów prawniczych.

Film Tonego Goldwyna to spokojna opowieść o determinacji i miłości, cech, gdzie jedna bez drugiej nie istnieje. To pięknie zagrany i równie pięknie „namalowany” film, wspaniale obrazujący lata, w których się toczy. Scenografia, wystrój wnętrz i gra kolorem wprawiają w zachwyt. Aktorsko, to film Hilary Swank, aktorki wszechstronnej, jednak nie jej tylko. To także wielki popis aktorów drugoplanowych, nawet tych bardzo epizodycznych, jednak dla filmu niezbędnych. Jest wśród nich wspaniała Minnie Driver, Melissa Leo, Juliette Lewis ale też wielce niedoceniana Clea DuVall. Każda z nich tworzy tę historię od swojej własnej strony, dodając mały kawałeczek, który dla opowiedzenia całości jest po prostu niezbędny. To dzięki nim, historia rodzeństwa, ich miłości i wzajemnego zaufania nabiera dodatkowej siły. To spokojny film o zwykłej, ale jednak bardzo niezwykłej kobiecie, która nigdy nie straciła wiary. Warty obejrzenia przez każdego, kto choć raz zwątpił w to co dla niego oczywiste. Zawsze jest jakaś nadzieja.

P.S. W podanych po filmie statystykach widać, że od czasu uznania DNA jako dowodu rzeczowego, swoją niewinność udowodniło w Stanach ponad 250 skazanych. Statystki robią wrażenie. Strach myśleć ilu jeszcze niesłusznie siedzi w więzieniu.

Fot. Filmweb