Urlop last minute. Czy warto czekać do ostatniej chwili?

Nawet na kilka dni przed planowanym wyjazdem można wykupić atrakcyjną wycieczkę i w ten sposób zafundować sobie i swoim najbliższym niezapomniany, często egzotyczny urlop. Łowcy największych okazji trafiają na oferty obniżone o 50–60 proc., choć i zdarzają się jeszcze tańsze – nawet o 70 procent!
/ 28.11.2018 03:15
para na lotnisku fot. Adobe Stock

Pojęcie last minute pojawiło się po raz pierwszy na początku lat 80., dzięki liniom lotniczym, najpierw amerykańskim, a później europejskim i azjatyckim, które – aby zminimalizować straty z powodu rezygnacji z rezerwacji i pustych miejsc w samolocie – wprowadziły sprzedaż biletów na krótko przed terminem lotu po atrakcyjnych, dużo niższych cenach. Przewoźnicy doszli do wniosku, że lepiej mieć niższy zysk, niż stracić. Turyści mogli natomiast zdobyć bilet nawet za 1/3 jego pierwotnej ceny. Nic dziwnego, że USA i Europę ogarnęła moda na last minute. Wkrótce taką strategię sprzedaży zaczęły stosować biura podróży.

Last minute – co to znaczy?

Zasada działania opcji last minute jest prosta: kiedy zbliża się termin wycieczki, jej cena spada, aby łatwiej wyprzedać pozostałe miejsca. Last minute to oferta kupowana w ostatniej chwili. Pojawia się zwykle maksymalnie do 5 dni, a najczęściej na dwa lub dzień przed terminem wyjazdu. Bardzo rzadko kilkanaście dni przed wylotem.

Skąd taka okazja? Biurom podróży zależy, aby wszystkie zarezerwowane w hotelach i samolotach miejsca zostały wykorzystane, wolą więc sprzedać je po niższej cenie niż stracić sto procent poniesionych kosztów. Za wyjazd możemy wtedy zapłacić nawet połowę ceny katalogowej.

Laste minute – dla kogo?

To świetne rozwiązanie przede wszystkim dla osób, które nie są ograniczone czasowo i mogą decyzję o wyjeździe na odpoczynek podjąć z dnia na dzień, natychmiast. Również dla tych, którzy wolą wypoczywać poza głównym sezonem letnim i zimowym, ponieważ cenią sobie spokój i brak tłumów. A także dla osób, które nie mogą sobie pozwolić finansowo na pełnopłatną ofertę, a chciałyby zobaczyć atrakcyjnie miejsca, np. w Kenii czy Seszelach.

Laste minute – plusy i minusy

Tego typu oferta ma swoje zalety, ale i wady. Warto je poznać, aby te ostatnie nas nie zaskoczyły, kiedy nastawimy się na szukanie takiej okazji.

Minusy

  • Brak możliwości wyboru. Lecimy dokładnie do ustalonego miejsca (lotniska), w określonym terminie, zwykle do konkretnego hotelu. Zdarza się, że nie wiadomo do jakiego hotelu trafimy, a pewny jest tylko jego standard.
  • Płatności nie da się już rozłożyć na raty. Wymagana jest wpłata całkowitej kwoty za wyjazd.
  • Trudno w ten sposób podróżować w większej grupie, z reguły dana oferta jest przeznaczona dla 4–6 osób. W ramach last minute sprzedawane są ostatnie miejsca w samolocie, jak i w pokojach, dlatego często niemożliwe jest znalezienie 5 miejsc i dwóch pokoi w tym samym hotelu.
  • Wylot może być z innego niż nasze miasto, a powrót jeszcze gdzie indziej.
  • Może się zdarzyć, że nie skorzystamy z części wycieczek fakultatywnych, jeśli liczba miejsc jest ograniczona i zajmą je osoby, które wyjazd kupiły wcześniej.

Plusy

  • Niższa niż normalnie cena oferty. W zależności od kierunku, terminu wyjazdu i tego jak bardzo organizatorowi zależy na sprzedaniu miejsc można liczyć na zniżki sięgające 50 i więcej procent.
  • Gwarancja ceny, która nie może się zmienić.

Last minute – kiedy szukać ofert?

Najwięcej ich pojawia się:

  • na początku roku, zaraz po sylwestrze, a jeszcze przed feriami zimowymi,
  • od końca marca do połowy kwietnia (po feriach zimowych, przed i po Wielkanocy)
  • po weekendzie majowym do mniej więcej połowy czerwca, pomijając święta kościelne
  • od października do 15–20 grudnia 

Ofert last minute nie będzie albo pojawią się sporadycznie podczas wakacji (lipiec, sierpień), zimowych ferii (styczeń, luty), świąt Bożego Narodzenia i sylwestra, Wielkanocy i długiego weekendu majowego.

Last minute – gdzie szukać ofert?

Bezpośrednio w biurach podróży, warto także przeglądać ich strony internetowe (niektóre z nich oferuje jeszcze lepsze ceny on-line w konkretnych godzinach czy porach dnia). Można też zwrócić się do wybranego agenta czy pracownika biura podróży, zostawiając swój numer telefonu, aby poinformował nas o ciekawej ofercie last minute do kraju, który nas interesuje.

W Internecie jest mnóstwo serwisów i blogów, które robią to za nas. Wyszukują, porównują oraz selekcjonują interesujące oferty, również last minute, hotelowe czy lotnicze. Do najpopularniejszych należą m.in. lastminuter.pl mlecznepodroze.pl, kocham-wakacje.pl,  gdziewyjechac.pl czy Ciekawski Podróżnik na Facebooku. 

Last minute można też reklamować

Wczasy lub wycieczka kupione w systemie last minute to pełnowartościowa oferta (touroperator ma obowiązek podać szczegółowe informacje o miejscu, standardzie oraz kosztach wyjazdu i o tym, co zapłacona cena obejmuje). Jeśli z niej korzystamy, mamy dokładnie takie same prawa, jak klienci, którzy zapłacili za wypoczynek wcześniej. To znaczy, że taką usługę również można reklamować.  

Lotniczy last minute

Biura podrózy, żeby nie mieć pustych miejsc w wyczarterowanym samolocie, gdy wiedzą, że nie dadzą rady sprzedać całych wakacji w danym kraju - próbują sprzedać choćby przeloty. Dzięki temu można upolować bilety w fantatycznych cenach do np. Maroka, Portugalii czy na Wyspy Kanaryjskie. Wtedy pozostaje tylko samodzielnie zorganizować sobie noclegi czy zwiedzanie na miejscu. 

Polecamy!

Lubisz podróżować? Tutaj przeczytasz o ciekawych miejscach, które warto zobaczyć. Gdzie wybrać się na urlop jesienią?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)