POLECAMY

Wielkie wyprzedaże, małe ceny i... szczypta szaleństwa

Rok 2009 rozpoczął się na dobre i przyszedł czas na realizowanie noworocznych postanowień. Jeżeli obiecywaliśmy sobie, że będziemy mniej wydawać na kolejne bluzki, sukienki i swetry to właśnie teraz jest dobry moment, aby czerpać przyjemność z zakupów wydając naprawdę małe pieniądze...
Rok 2009 rozpoczął się na dobre i przyszedł czas na realizowanie noworocznych postanowień. Jeżeli obiecywaliśmy sobie, że będziemy mniej wydawać na kolejne bluzki, sukienki i swetry to właśnie teraz jest dobry moment, aby czerpać przyjemność z zakupów wydając naprawdę małe pieniądze...

Wyprzedaże kolekcji zimowej w pełni, zima ciągle nie odpuszcza, więc to najlepsza chwila, żeby uzupełnić garderobę za dużo mniejsze pieniądze niż jeszcze kilka tygodni temu. Malkontenci narzekają, że polskie wyprzedaże to jeszcze nie to co dzieje się w sklepach na Zachodzie – ale uwadze żadnego miłośnika shoppingu nie umknie fakt, że wiele sklepów proponuje upusty w wysokości nawet 50–70 procent w stosunku do poprzedniej ceny. Firmy prześcigają się w promocjach, dzięki którym możemy wrócić ze sklepowych łowów z torbami pełnymi atrakcyjnych zdobyczy. W sklepach Deichmann decydując się na zakup obuwia przecenionego drugą parę obuwia z dodatkowym 50-procentowym rabatem, gdy decydujemy się na zakup trzech par, najtańszą z nich otrzymujemy za darmo. Trzeba przyznać, że wizja pięknych kozaków za połowę ceny może rozgrzać wyobraźnię nawet w najbardziej mroźne dni.
Wielkie wyprzedaże, małe ceny i... szczypta szaleństwa
Żeby nie stracić głowy krążąc między wieszakami w kolejnych sklepach warto najpierw otworzyć własną szafę i zastanowić się czego tak naprawdę potrzebujemy. Może nie warto kupować kolejnego swetra tylko dlatego że jest w niezwykle modnych w tym sezonie szarościach? Zamiast tego warto spróbować „upolować” czarny żakiet, który świetnie spisze się zarówno w pracy jak i w komplecie z sukienką w czasie eleganckiego wieczoru w restauracji? Czy na pewno potrzebujemy kozaków na niebotycznie wysokim obcasie tylko dlatego, że wcześniej nie byłoby nas na nie stać? Może jednak bardziej przydadzą nam się bardzo modne i niezwykle kobiece botki albo oficerki na podeszwie której nie straszna żadna ślizgawica?
Dobra strategia jest ważna, żeby nie dać się zwariować – ale pamiętajmy – szczypta szaleństwa też się przyda. W końcu to takie przyjemne wrócić do domu z niespodziewanym łupem w postaci nowych pięknych butów....

źródło: Materiały prasowe
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)