O inspiracjach rozmawiamy z Anną Długołęcką, projektantką mody

Sukienka to tylko kropka na końcu zdania, to zdania FORMUOWANIE z myśli które napływając szarpią mną nie dając spokoju, jest właśnie czuciem życia. Powstawanie i dochodzenie do nadania formy myśli, a później jej wyrażenie tworzeniem, jest życia odczuwaniem.
/ 06.06.2007 06:09
kolekcjeW jednym ze swoich liryków pisze Pani:
a zaczęłam być
odkąd uwolniłam marzenia
i moje życie nabrało przestrzeni


W jakim stopniu projektowanie odzieży spełnia Pani marzenia i pomaga odczuwać radość z życia i jego głębię?

Sukienka to tylko kropka na końcu zdania, to zdania FORMUOWANIE z myśli które napływając szarpią mną nie dając spokoju, jest właśnie czuciem życia. Powstawanie i dochodzenie do nadania formy myśli, a później jej wyrażenie tworzeniem, jest życia odczuwaniem.

Głębia tych odczuć to ciągle powiększający się wymiar. Nie wiem, i to jest fascynacją, jak to już dawno niewidziane jeszcze czuć. Jak to jeszcze daleko przede mną wyczuwać. I to co gdzieś wcześniej, nie dawało spać, nazwanym się staje, douzupełnia mnie, tą z wczoraj, inną stając się dziś … jest radością życia.

Czy podróże do miejsc takich jak: Mozambik, Tanzania, Zimbabwe, to zaplanowana droga szukania inspiracji w ludziach, kulturze, odnajdywanie sieci formy i barwy?

Tak. To wystawianie się na pobudzenia, uciekając od siebie już znanej w stronę tej jeszcze niedopełnionej, te podróże to takie siebie budowanie, INNE, mam na myśli wszystko co jeszcze nie dostrzeżone jest katalizatorem. Porusza. Wystawia do stawiania pytań,a szukanie odpowiedzi staje się kolejnym puzzlem stwarzającym mnie.

Mody przemijają, styl jest wieczny mawiał Laurent, Pani twierdzi o projektowanych przez siebie sukienkach, że nie ma tu trendów , (…) nie ma tego co modne. Czy to pokrewieństwo dusz?

To raczej szacunek do możności jaką mamy w sobie, skupiając się na siebie wydobywaniu dochodzimy świadomości własnego sensu. Gdybym brała "CUDZE’" czytaj "już ustalone" czyli modne, nie poczuwałabym siebie, a ponieważ dziś, po pokonaniu pierwszego kroku na drodze budowania "własnej mnie świadomej" wiem jaką ogromną siłę i potencjał jest w nas, w każdym sobie samym, żal jest tracić czas na podążanie za czymś co już jest skończone, czytaj "nadchodzące trendy".

sukienkiJak fascynacja RPA wpłynęła na Pani twórczość?

W zestawieniu z nadmiarem w Polsce, braki w Afryce, to dobry początek na zaczęcie tworzenia siebie. Doszłam tam do poczuć że tak naprawdę zależę od siebie samej. To własną sobą kształtuję moje wartości, jedynym sędzią moje własne sumienie. Żeby przetrwać w wymiarze egzystencji (pije I jem) dam rade, Masajowie jedzą raz dziennie, da się. Więc pokonałam strach. Nie zginę. Zawsze gdzieś kukurydza rośnie. Więc spróbuję. Rzucę się we własną drogę świadomego siebie stwarzania. I dzień przed śmiercią zobaczę dokąd udało się mi dotrzeć. Zaeksperymentuję. Tworząc własną skalę własnych odczuć. Dziś czuję że żyję. Własna. I się nie boję.

Czy poprzez tworzenie sukni, opowiada Pani czyjąś lub jakąś historię?


Tworzenie kolejnej sukienki to kolejny odcinek mojej drogi, kolejne pytania i kolejne odpowiedzi. Kolejna sukienka to kolejna douzupełniona "ja".

Jakie materiały wykorzystuje Pani w swoich pracach?


Dużo przeróżnych włóczek, nic najprostsza forma ….która tworzy nieźle skomplikowane formy To tak jak droga, niby prosta … a dochodzenie jej formy tworzy niczego sobie labirynt … I trzymanie się żeby się nie poplątać, nie dać zwieść, rozpoznać czy to naprawdę "ja" czy ja naprawdę tego właśnie chcę … jest docieraniem do świadomości.


Uprawia Pani wiele dyscyplin związanych ze sztuką, między innymi fotografowanie, pisanie wierszy i projektowanie ubioru. Jaka dziedzina gra pierwszoplanową rolę w Pani życiu?


Nie ma pierwszoplanowej. Jest ostatnia. Sukienka. Wszystko służy wydobyciu myśli, czego użyję zależy od potrzeby chwili. Jest początek. Szarpie I mam dół. I żeby nie dać się sobie zabić siebie niezrozumieniem, piszę, wtedy nastaje spokój, a później latam wydobywając tworzący się obraz i ubieram go w sukienkę.

Kim się Pani czuje?

Własną.

Z jakiej kolekcji jest Pani najbardziej dumna?


Z każdej w sekundę po ukończeniu, bo już dzień po, wydaje się być taka płaska … ale kocham każdą bo jest przebywaniem drogi, dowodem że się staję i jeszcze przy tym żyję.


Co ona znaczy w Pani życiu?


Że można. Tak jak się chce. We własnej formie. I znaczy. I trwa. I się nie pruje ..

Obejrzyj najnowszą kolekcję projektantki >>>

Rozmawiała Izabela Jabłonowska
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (6)
/30.01.2016 23:22
Szanowna Pani Izabelo Jabłonowska, wprowadza Pani czytelników owego wywiadu w błąd! Owa pani zwana projektantką nią nie jest bo chociażby nie ukończyła żadnej szkoły czy nawet kursu który dawałby jej pozwolenie się tak tytułować Wiem z pewnością że była w szkole kosmetyc
/30.01.2016 23:09
ta baba jest chyba fixum dyrdum !!! To nawiedzona bełkotliwa lala
/18.06.2011 13:34
straszny bełkot
POKAŻ KOMENTARZE (3)