Mucha i Urbańska: walka na fokstroty, dekolty i plecy

Zarówno plecy Anny, jak i Nataszy już nieraz wzbudzały kontrowersje. Zobacz ile tym razem gwiazdy odsłoniły i czy dasz im tyle samo punktów za styl, co za fokstrot.
/ 29.09.2009 08:01
Zarówno plecy Anny, jak i Nataszy już nieraz wzbudzały kontrowersje. Zobacz ile tym razem gwiazdy odsłoniły i czy dasz im tyle samo punktów za styl, co za fokstrot.

Uroczy dwubój, w którym świadomie lub też nie, biorą udział Anna Mucha i Natasza Urbańska nadal trwa. W czwartym odcinku X edycji „Tańca z Gwiazdami” Ani i Nataszy przypadł w udziale ten sam styl tańca - fokstrot, a więc i stylizacje, które łatwiej można porównać. Jury i widzowie programu pierwsze miejsce zgodnie przyznali Ani, drugie – Nataszy. Wygląda na to, że prorocze słowa Rafała Maseraka, partnera tanecznego Muchy, traktujące o "marchewkach, które już są skrobane”, ziściły się w końcowych notach tego odcinka.

Mucha i Urbańska: walka na fokstrota, dekolty i plecy
Od lewej: Anna Mucha i Natasza Urbańska, obie w kreacjach do fokstrota

Fokstrot bywa nazywany „najtrudniejszym spacerem świata” lub „lisim krokiem”, a stroje taneczne uczestniczek w tym dwuboju odnoszą się do lat dwudziestych XX wieku czyli czasów jego powstawania i rozkwitu. Uwspółcześnione kreacje gwiazd świetnie nawiązywały do tego klimatu. Były proste w formie, nie krępowały ruchów i  ozdobiono je charakterystycznymi dla tej epoki motywami. U Ani były to: frędzle, gładki i połyskujący materiał oraz cielista tkanina imitująca nagość; u Nataszy: metalicznie połyskujące i złoto-srebrne cekiny oraz tiul.

Mucha i Urbańska: walka na fokstrota, dekolty i plecy
Dekolty na plecach Nataszy Urbańskiej i Anny Muchy

Sukienkę Muchy z przodu ozdobiono finezyjnym drapowaniem tkaniny; kreację Urbańskiej – atłasową kokardą  z boku przy szyi. Oczywiście współczesny stopień roznegliżowania gwiazd mógłby przyprawić zarówno międzywojenne panny, jak i ich kawalerów o groźne palpitacje serca, ale nas już przy X edycji show nic takiego raczej nie jest w stanie zdziwić. Obie całkiem sporo odsłoniły, nie tylko z przodu - głęboki dekolt oraz staniczki, ale również z tyłu – niemal całe plecy (Ania do połowy ma tkaninę w cielistym kolorze imitującą nagość).

Mucha tym razem chciała pokazać się jako elegancka dama (według Galińskiego "cicha Mucha brzegi rwie"), choć od wewnątrz rozsadzała ją radość z udanego występu. Trzeba przyznać, że uroczo wyglądała w asymetrycznej, stylowej, nabłyszczanej fryzurce ułożonej w fale. Natasza w gładkim upięciu do góry i stylowym koku prezentowała się równie pięknie, a do tego tajemniczo i zagadkowo. Jednak nie dało się nie zauważyć jej sztubackich wariacji za plecami Katarzyny Skrzyneckiej (wspólnie z sympatycznym partnerem tanecznym Janem Klimentem z Czech) oraz... Janusza Józefowicza na próbie.

Czyje plecy są apetyczniejsze? Mucha z dumą prezentuje swoje wdzięki na przekór poprzednim krytycznym opiniom, które miały miejsce jakieś 13... kilogramów temu. Nataszy nawet po urodzeniu dziecka również nic w tym względzie nie brak.

Która z nich wyglądała lepiej? Wystawicie im najwyższe noty jak jury „Tańca z Gwiazdami”? Komentujcie poniżej, pod artykułem.

Poniżej możecie  też zobaczyć więcej zdjęć z czwartego odcinka X edycji "Tańca z Gwiazdami."
 

 
WU
Fot. MWmedia