Pielęgnacja w stylu eko

Moda na kosmetyki naturalne trwa. Pielęgnacja bogatymi w wyciągi roślinne kremami jest bardzo przyjemna. Ale czy także bezpieczna i skuteczna?
/ 25.10.2011 02:13

Lubimy stosować kosmetyki, które zawierają kwiaty, owoce i zioła. Dlatego znane firmy kosmetyczne powiększają swoją ofertę o linie ekologiczne lub tak zwane naturalne. Pojawiają się też nowe, niszowe marki oferujące kosmetyki organiczne lub posiadające ekocertyfikaty. Kosmetyki naturalne nie są jednak ani lepsze, ani gorsze od pozostałych, ponieważ wszystkie, niezależnie od sposobu wytwarzania i stosowanych surowców, podlegają dokładnie takim samym restrykcjom i wymogom. Warto jednak wiedzieć, co zawierają i na co zwracać uwagę przy ich wyborze.

Co to jest kosmetyk naturalny
Większość z nas nie odróżnia kosmetyków tzw. naturalnych od organicznych czy ekologicznych. Nazwy te stosuje się zamiennie, wrzucając wszystkie kosmetyki do jednego worka. Tymczasem z punktu widzenia prawa nie ma czegoś takiego, jak kosmetyk naturalny. Nie ma żadnych wytycznych odnośnie do tego, jaki kosmetyk może być nazwany naturalnym, a jaki nie. W związku z tym producenci mogą tak nazwać nawet kosmetyk, który z naturą ma niewiele wspólnego. Dlatego warto z rezerwą podchodzić do haseł reklamowych. Jeśli zależy ci na tym, aby kosmetyki nie zawierały niektórych substancji chemicznych, szukaj na nich tzw. ekocertyfikatów (np. ecocert), a jeśli dodatkowo zależy ci, by zawierały wyciągi z roślin z upraw ekologicznych, szukaj oznaczeń kosmetyku organicznego. Naturalny to za mało!

Ekologiczne opakowania
Jeśli wybierasz kosmetyki eko, zwracaj uwagę na ich opakowania. Niektórzy producenci zapominają o biodegradowalnych słoiczkach, a małą tubkę kremu pakują w ogromnych rozmiarów tekturowe pudełko z folią.

O wyższości roślin nad chemią
Są prawie w każdym kosmetyku, bo ich wpływ na skórę jest nie do przecenienia. Zawierają m.in. flawonoidy, garbniki, saponiny i witaminy. Działanie ekstraktu zazwyczaj determinowane jest przez jeden, najsilniej wpływający na skórę związek. Na przykład rumianek swoje działanie łagodzące i przeciwzapalne zawdzięcza substancji o nazwie bisabolol. Jednak dzięki obecności szeregu innych związków działa wielokierunkowo i na różnej głębokości skóry, m.in. przeciwrodnikowo (dzięki flawonoidom), przeciwstarzeniowo (dzięki witaminom) i ochronnie. Na drodze reakcji chemicznej nigdy nie udałoby się wytworzyć składnika mającego tak wielotorowe działanie.

Wielozadaniowe, ale mniej bezpieczne
To, że każdy kosmetyk przed pojawieniem się na rynku musi zostać solidnie przebadany i absolutnie nie może szkodzić, jest oczywiste. Mimo to pewnych działań niepożądanych nie można uniknąć. Najczęściej są to podrażnienia. Ekstrakty roślinne, jako mieszaniny wielu składników, także niosą takie ryzyko. Stosowanie wielu ekstraktów w jednym kosmetyku pozwala działać na wielu płaszczyznach, ale sprawia też, że nie jesteśmy w stanie do końca przewidzieć interakcji pomiędzy składnikami i ich zachowania na skórze. Dodatkowo skład każdego ekstraktu może się zmieniać w zależności od warunków klimatycznych, jakości gleby i sposobu ekstrakcji. Krótko mówiąc: ekstrakt ekstraktowi nierówny i niejednakowe może być także ich działanie. Dlatego osoby ze skórą wrażliwą powinny ostrożnie podchodzić do kosmetyków roślinnych i zawsze przed ich zastosowaniem wykonać próbę uczuleniową na skórze za uchem.

Moc olejów
Ekstrakty roślinne to nie wszystko. Warto docenić także oleje roślinne, w których można znaleźć bogactwo witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, niezwykle cenne dla skóry wielonienasycone kwasy tłuszczowe (w tym także NNKT), a także związki o działaniu łagodzącym i kojącym (np. olej ze słodkich migdałów). Oleje bardzo dobrze zmiękczają naskórek i poprawiają jego nawilżenie. Ostatnio hitem stał się olej arganowy, który nie tylko ujędrnia i uelastycznia skórę, ale także łagodzi objawy trądziku i alergii oraz chroni przed słońcem. Najcenniejsze i najczęściej wykorzystywane są rośliny, których lecznicze działanie znane było od lat (np. olej kokosowy). Dodatek rzadko spotykanych, unikalnych olejów czy ekstraktów często ma znaczenie wyłącznie marketingowe.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/17.03.2014 12:18
Ja też używam tylko kosmetyków eko które robię sama, zaczęło się od kursu w Splocie Artystycznym i tak dziewczyny mi pokazały co i jak. Moja cera i skóra w ogóle jest nie do poznania.