Orientana fot. materiały prasowe

"W pewnym momencie poczułam, że korporacja bardzo mnie ogranicza. Nie wykorzystuje mojej kreatywności i..." Przeczytaj wywiad z Anną Wasilewską - założycielką marki Orientana

Po kilku latach w korpo zdecydowała się na założenie własnej marki beauty. Skąd pomysł na Orientanę? Zobacz sama!
Orientana fot. materiały prasowe

Jest Pani założycielką marki Orientana, ale z tego, co wiem, wcześniej pracowała Pani w korporacji. Co spowodowało, że postanowiła Pani stamtąd odejść?

W pewnym momencie poczułam, że korporacja bardzo mnie ogranicza. Nie wykorzystuje mojej kreatywności i nie docenia mojej biznesowej intuicji. Pracowałam w korporacji finansowej, a te są szczególnie zmaskulinizowane. Czułam się niedoceniana i blokowana. Kobieta nie ma lekko w korporacji. Nie mogłam się z tym pogodzić i powiedziałam dość. Chciałam się rozwijać, wiedziałam że mogę osiągnąć więcej i nie chciałam stać w miejscu. Podjęłam ryzyko, zainwestowałam wszystkie oszczędności i stworzyłam markę kosmetyczną. Dziś mogę powiedzieć, że warto było odzyskać wolność. Warto – dla marki Orientana.

Wiele osób, które podobnie jak Pani zrezygnowało z pracy w korporacji, twierdzi że żałuje tego czasu. Jak to jest w Pani przypadku? Czy z perspektywy czasu docenia prani pracę w korpo?

Ja nie żałuję, bo muszę przyznać, że praca w korporacji sporo mnie nauczyła. Przede wszystkim dobrej organizacji, pracy zespołowej, dała mi obycie biznesowe i pewność zarządzania. Nie wyobrażam sobie stworzenia własnej firmy z sukcesem bez dobrego planu, czy analizy marketingowej. Praca przy dużych projektach inwestycyjnych i prywatyzacyjnych oraz zdobycie obycia w świecie  biznesu spowodowały, że nie obawiałam się trudnych decyzji, a równocześnie potrafiłam dobrze oceniać realia biznesowe. Bez mojej ścieżki w korporacji pewnie popełniłabym więcej błędów tworząc własną markę.

Dlaczego zdecydowała się Pani na branżę beauty?

To bardzo wdzięczna branża, w której mogłam zrealizować moje dwie pasje – naturalny styl życia oraz fascynację kulturą i naturą Azji. Te pasje połączyłam w marce kosmetycznej. Gdy zaczynałam, rynek kosmetyków naturalnych jeszcze nie istniał, ale wierzyłam, że to dobry kierunek. W branży kosmetycznej ważna jest kreatywność, bez której nie wyobrażam sobie pracy. Moja praca jest też moją misją. Chciałabym zmienić pielęgnację Polek i wymienić kosmetyki w ich łazienkach na kosmetyki naturalne, a przynajmniej uświadomić jak ważne w dzisiejszych czasach dla zdrowia są kosmetyki bez chemii i naturalny styl życia w ogóle. Mamy już sukcesy. Wiele kobiet wybrało naturalne rozwiązania zamiast chemicznych i dziękuje nam za to. Mam jednak świadomość że droga jest długa i trudna.

orientana

Skąd pomysł na markę Orientana?

Podróżując z całą rodziną po krajach Azji kilkanaście lat temu zafascynowałam się jej pięknem. Urzekł mnie styl życia ludzi, którzy są tam bardzo życzliwi, otwarci i żyją „slow” pośród pięknej przyrody. Miałam okazję poznać rośliny i zioła stosowane  w naturalnych medycynach różnych azjatyckich krajów. Tak się złożyło, że w tym samym czasie postanowiłam przestawić na naturalny tryb życia całą rodzinę – zmienić styl odżywiania, więcej czasu poświęcać na sport i relaks, a także żyć bardziej świadomie ekologicznie. Chciałam te dwie rzeczy połączyć – naturalny skład i azjatyckie podstawy. Marka Orientana ma poprzez swoje produkty tworzyć świat, który jest naturalny, piękny i pachnący jak Azja.  W Azji dostrzegłam wiele kosmetyków, bardzo prostych, robionych domowymi sposobami, które miały formuły inne niż kosmetyki europejskie. Postanowiłam więc, że produktem który wprowadzi Polki w ten piękny świat będzie unikalny naturalny kosmetyk. Tak powstała marka Orientana.

Orientana to kosmetyki do ciała, twarzy, włosów, dłoni. Skąd czerpie Pani pomysły?

Moje pomysły powstają głównie w czasie podróży. Nie ukrywam, że szukam w Azji roślin, które już funkcjonują w medycynie naturalnej i mają wyjątkowe właściwości pielęgnacyjne. Obecnie mamy dostęp do badań naukowych na całym świecie i wiemy, że są one przedmiotem wielu analiz, a ich wyniki są imponujące. W pierwszych latach funkcjonowania firmy zauważyłam, że polski rynek kosmetyków do włosów jest bardzo ubogi i bardzo „chemiczny”. Pomysły na kosmetyki do włosów przywiozłam z Indii gdzie pielęgnacja jest rytuałem. Orientana jako pierwsza wprowadziła do oferty olejki do włosów, szampony bez SLS, odżywki bez silikonów, a także roślinne farby do włosów Bio Henny.

Jeśli chodzi o pielęgnację do ciała to tu czerpiemy mocno z Ajurwedy i w naszej ofercie znajdują się kosmetyki bardzo proste takie jak olejek do ciała, czy balsamy w kostce, a także bardziej specjalistyczne jak olejki wspierające w walce z cellulitem a także pielęgnujące delikatną skórę biustu.
Największe innowacje wprowadziliśmy w kosmetykach do twarzy – jako pierwsi wprowadziliśmy maseczki w płachcie, maski - esencje nawiązujące do azjatyckich „sleeping pack”, kremy ze śluzem ślimaka i gotowe glinki.  Muszę raz jeszcze podkreślić, że wszystkie te kosmetyki są wysoce naturalne. Bazą masek-esencji jest żel w 100% naturalny i pozyskany z rośliny konjac.  A krem ze śluzem ślimaka jest najbardziej naturalnym dostępnym kremem  - ponad 98% naturalnych składników.

Czym wyróżniają się kosmetyki marki Orientana?

Kosmetyki Orientana to kosmetyki wyjątkowe. Poprzez nie chcemy zaprosić Polki do świata, który jest naturalny, pozbawiony chemii i czysty, a jednak kolorowy i pachnący jak Azja. Taka jest Orientana. Nasze kosmetyki nie zawierają parabenów, silikonów, pochodnych ropy naftowej jak parafina, wazelina czy oleje mineralne. Nie ma w nich szkodliwego SLS obecnego w każdym koncernowym szamponie, czy żelu do mycia. My rzeczywiście pilnujemy aby nasze składy były wysoko naturalne. Nigdy też nie testowaliśmy ani kosmetyków ani składników na zwierzętach. W naszych formułach czerpiemy z Ajurwedy – medycyny indyjskiej, której zasadą jest – nakładaj na ciało tylko to co możesz bezpiecznie zjeść. Ajurweda nakazuje wielki szacunek dla Ziemi, roślin i zwierząt. To właśnie są wartości Orientana.

Nasze kosmetyki nawiązują do Azji nie tylko unikatowymi formułami ale także zapachami i przede wszystkim składnikami. Używamy olejów i ekstraktów z drzewa sandałowego, ashwagandhy, szafranu, neem, amli, kurkumy, imbiru i wielu innych składników roślinnych typowych dla Azji.

orientana

Ostatnio modna stała się azjatycka pielęgnacja i naturalne kosmetyki. Co sądzi Pani o tym trendzie?

Ogromnie się cieszę, że obecnie wiele Polek ma możliwość odwiedzenia Azji, która stała się dość popularnym miejscem wypoczynku. Myślę, że Azja bardzo interesuje klientki również w dziedzinie pielęgnacji. Moim zdaniem wielu producentów traktuje pielęgnację azjatycką jak modę, poprzez kreację osobnych krótki linii z azjatyckimi wyróżnikami. To pewnie minie bo u tych marek klienci szukają ciągle czegoś nowego i pielęgnacja azjatycka jest tylko dodatkiem w ich asortymencie. U nas natomiast pielęgnacja azjatycka jest tym co wyróżnia cała markę i pomaga w jej identyfikacji. Klientki Orientana wiedzą, że my jesteśmy ekspertem w tej dziedzinie i dlatego dla nich jesteśmy bardziej wiarygodni. My nie korzystamy z chwilowej mody, my się po prostu na tym znamy.

Jak wygląda proces tworzenia kosmetyków Pani marki?

Naszymi produktami odpowiadamy na potrzeby klientów, z którymi jesteśmy bardzo blisko. Często osobiście biorę udział w targach, spotkaniach z kobietami, zdarza mi się też odpowiadać na pytania klientek na Facebooku czy Instagramie. Wiem zatem z jakimi problemami się zmagają. Mamy bezpośredni kontakt z klientem również poprzez nasz zespół dermokonsultantek – dobrze przygotowanych ekspertek kosmetyki naturalnej, które pojawiają się w sklepach aby wspierać klientów w naturalnych wyborach i odpowiadać na ich pytania i problemy.  Wiedząc bezpośrednio od klientów czego im brakuje w ofercie kosmetyków naturalnych i mając do dyspozycji naturalny surowiec mogę przy współpracy naszego doktora Ajurwedy i zespołu R&D rozpocząć procedurę tworzenia formuły. Jest ona testowana bardzo długo i na wielu etapach tak aby otrzymać produkt, który będzie najlepszy. 

Kosmetyki produkujemy w fabryce w Indiach i w Polsce. Fabryka w Indiach ma certyfikat Ajurwedy rządu indyjskiego. W zeszłym roku została całkowicie dostosowana do produkcji organicznej i obecnie możemy produkować kosmetyki pod certyfikat ecocert, natrue i cosmos. Jednak mając świadomość, że certyfikat podwyższy cenę kosmetyku na razie nie zdecydowaliśmy się go zastosować na produktach na rynku polskim. W Indiach produkujemy te produkty, do których możemy zastosować świeży surowiec. Mamy sprawdzonych, certyfikowanych dostawców, z którymi współpracujemy już kilka lat.
Ja jestem osobą, która akceptuje finalny produkt i jego skład. Nie szukam kompromisów, skład musi być maksymalnie naturalny a produkt najwyższej jakości.
Oczywiście w fazie końcowej kosmetyki przechodzą wszelkie konieczne badania tak aby spełniały warunki wprowadzania na rynek europejski.

Orientana

Czy Polki chętnie sięgają po kosmetyki marki Orientana? Za co je cenią?

Orientana to jedna z najczęściej wybieranych marek naturalnych. Myślę, że po prostu mamy to czego nie mają inni –naturalny skład poparty bardzo unikalnymi składnikami z medycyny naturalnej. Klientki też pokochały nasze piękne naturalne zapachy. A przede wszystkim doceniły działanie naszych kosmetyków. Mamy lojalnych klientów, którzy już od lat używają naszych kosmetyków. Nasze kosmetyki nie są drogie ponieważ moim marzeniem było aby mogły być dostępne dla każdej Polki. Tak wiec Polki sięgają po kosmetyki Orientana  ponieważ one po prostu działają, a są bezpieczne, przyjemne i za przystępną cenę.

Czy ma pani w planach kolejne nowości kosmetyczne? Czym zaskoczy nas marka Orientana?

Niedawno wprowadziliśmy serię Kali Musli – kosmetyki do cery wrażliwej i naczynkowej oparte na ajurwedyjskie roślinie, która nie tylko działa wspierająco i kojąco ale także leczniczo na ten typ skóry. Seria powstała w wyniku długich poszukiwań surowca roślinnego i badań, oraz wytycznych klientek, które zgłaszały się do nas ze swoimi problemami. Kosmetyków do cery wrażliwej czy naczynkowej jest sporo, ale nie było kosmetyków o składzie naturalnym. Myślę, że z sukcesem rozwiązaliśmy problem wielu osób.

Staram się wprowadzać kilka nowości rocznie. Obecnie mamy w badaniach około dziecięciu produktów. Na przyszły rok zapowiadam prawdziwy hit z wyjątkowym oczywiście azjatyckim składnikiem.

 

Materiał powstał z udziałem marki Orientana 

 

Tagi: Orientana