Panasonic fot. Materiały prasowe

Test suszarki i prostownicy Panasonic z funkcją nawilżania włosów

Podążając za trendami pielęgnacyjnymi, w których najważniejsze są długofalowe efekty, odnalazłam zgrany duet dla swoich włosów.
/ 21.10.2021 11:20
Panasonic fot. Materiały prasowe

Najnowsze produkty z linii Panasonic charakteryzują się autorską technologią nanoe, którą producent wykorzystuje także w… nawilżaczach powietrza. To przekonało mnie, aby przetestować sprzęt i sprawdzić, czy suszarka i prostownica, rzeczywiście mogą nawilżyć włosy, jednocześnie czyniąc je gładkimi i błyszczącymi.

Uwielbiam bawić się swoimi włosami. Często staję przed lustrem i stwierdzam, że coś jednak bym zmieniła w swoim wyglądzie. Niestety, ciągłe rozjaśnianie i źle dobrana pielęgnacja zniszczyły znacząco moje włosy. 

Po przetestowaniu tony produktów pielęgnacyjnych oraz suplementów diety do włosów, rezultaty były lepsze, ale wciąż niezbyt spektakularne. Wreszcie pogodziłam się z faktem, że moje włosy nie wrócą do wyglądu sprzed lat. Jedyne co mi pozostało, to świadoma pielęgnacja ich na każdym kroku.

Do tej pory suszyłam włosy na okrągłej szczotce, bojąc się o to, że prostownica negatywnie wpłynie na ich kondycję. Prostownicy używałam jedynie na wyjątkowe okazje. Kiedy jednak usłyszałam o suszarkach i prostownicy Panasonic z nawilżającą technologią nanoe, uznałam, że warto zaryzykować i sprawdzić, czy to faktycznie działa. W moje ręce trafiły najnowsze modele producenta – suszarka EH-NA67 Enrich + Family Care oraz prostownica EH-HS0E: Enrich + Advenced Care.


fot. archiwum prywatne

W przypadku prostownicy, dodatkowo przekonała mnie obietnica błyskawicznego nagrzewania oraz prostowania jednym pociągnięciem. Ta wizja była kusząca, zwłaszcza że wychodząc z domu, często jestem w wielkim biegu, a stylizacja na szczotce nie należy do najkrótszych.

Suszarka sama w sobie jest bardzo lekka i charakteryzuje się pięknym designem. Posiada ona oscylacyjną dysze do stylizacji, dzięki której sprawnie ułożyłam fryzurę. Co w niej takiego nowatorskiego? Otóż nie tylko skraca czas niezbędny na suszenie, ale także wprawia podmuch powietrza w ruch, dzięki czemu ciepło rozprowadzane jest równomiernie i zapobiega powstawaniu gorących miejsc. Zapomnijcie o konieczności machania suszarką, żeby nie przegrzać skóry głowy! Efekt? Włosy już po pierwszym suszeniu były gładkie i bardziej miękkie niż zazwyczaj. Zyskały przyjemną sypkość i zdecydowanie mniej się elektryzowały.

Do wykończenia fryzury zdałam się również na przetestowanie nowej prostownicy. Fenomenem modelu EH-HS0E: Enrich + Advenced Care od marki Panasonic jest to, że nagrzewa się w zaledwie 20 sekund, co znacznie skraca nam tak bardzo cenny czas, kiedy szykujemy się do wyjścia. Dzięki inteligentnemu czujnikowi termicznemu, który równomiernie rozprowadza ciepło podczas prostowania, włosy nie były przesuszone – wręcz przeciwnie – technologia nanoe która zapewnia 1000 razy lepsze nawilżenie niż zwykła jonizacja, po raz kolejny zadbałam o ich pielęgnację i dobrą kondycję.


fot. materiały prasowe

Jako że nie posiadam wprawy w modelowaniu fryzur prostownicą, to funkcja zbierania pasm za pomocą ruchomych płytek 3D znacząco ułatwiła mi pracę. Ich gładka powłoka zapewniła rewelacyjny poślizg, przyspieszając całą stylizację. Dodatkowym autem było to, że nie musiałam się obawiać zniszczonych oraz połamanych końcówek włosów przez nieumiejętne używanie produktu.

fot. archiwum prywatne

Efekt zdrowych i lśniących włosów zauważyłam od razu, fryzura była jak po wyjściu od fryzjera. Co cieszy mnie jeszcze bardziej to, że efekt utrzymał się znacznie dłużej przy codziennej stylizacji. Włosy stały się przyjemniejsze w dotyku i bardziej miękkie. Zdecydowanie polecam nowe produkty marki Panasonic, które odmieniły moje podejście do stylizacji włosów przy jednoczesnym pielęgnowaniu ich.

Testowała Marta Furmańczyk – włosomaniaczka.