„Wiem, że Paweł jest tu z nami”. Poruszające przemówienie żony i córki Adamowicza

Najbliższa rodzina zamordowanego prezydenta przemówiła podczas zgromadzenia w Gdańsku. Żona Pawła Adamowicza ze łzami wspominała męża. Zaapelowała też do Jerzego Owsiaka, żeby wrócił do WOŚP.
Małgorzata Germak / miesiąc temu
Magdalena Adamowicz z córką fot. ONS.pl

W Gdańsku w środę zgromadziły się tłumy – co najmniej kilka tysięcy osób – aby upamiętnić zamordowanego prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Zapłonęły znicze ustawione w kształt serca. Akcję tę, którą zorganizowano też w innych miastach Polski, nazwano „największym sercem świata”. Podczas zgromadzenia w Gdańsku przemówiły żona i córka Adamowicza.

Paweł Adamowicz nie żyje. Polska łączy się w proteście przeciw nienawiści

„Jego śmierć nie pójdzie na marne”

Żona prezydenta poprosiła zgromadzonych mieszkańców, aby pamiętali go i wspominali jako tego uśmiechniętego i zagadującego ludzi na ulicy. „Chciał, żeby to miasto było dla wszystkich. Dla niego nie miało znaczenia to, jaki kto ma kolor skóry i kogo kocha. Proszę, żeby taka atmosfera w Gdańsku była” – mówiła.

Niewyobrażalne jest to dla ludzi, że nienawiść może być tak wielka. Wiem, że Paweł jest tu z nami, że będzie dobrym opiekunem tego miasta, a jego śmierć nie pójdzie na marne
– mówiła Magdalena Adamowicz.

„Dzisiaj jesteśmy w żałobie, ale ona minie. Ale bądźmy dobrzy dla siebie. „Kochajmy się”, mówił często Paweł” – wspomina żona Adamowicza. Podziękowała też zgromadzonym mieszkańcom Gdańska, że przyszli, że są dla niego. „Mnie i mojej rodzinie to dodaje sił”.

Magdalena Adamowicz odniosła się też do rezygnacji Jerzego Owsiaka z Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zaapelowała, aby wrócił do WOŚP. „Paweł został zamordowany na „światełku do nieba” i ja proszę w tym momencie, żeby Jurek Owsiak kierował Orkiestrą dalej, bo on zawsze obiecywał, że gra do końca świata i o jeden dzień dłużej” – mówiła.

Wzruszające słowa córki Adamowicza

Podczas zgromadzenia w Gdańsku głos zabrała również starsza córka prezydenta – Antonina.

Paweł Adamowicz był moim tatusiem. Ciebie, tatusiu, kocham bardzo mocno i na zawsze. Kocham to miasto jak on. Cała nasza rodzina je kocha, bo Gdańsk był dla taty trzecim rodzicem, trzecim dzieckiem i drugą miłością. Wiem, że jeżeli to miasto nadal będzie otwarte, będzie takie kochające jak teraz jest, to on będzie bardzo szczęśliwy
– mówiła przez łzy Antonina Adamowicz.

Polska przeciw nienawiści

Od śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza w całej Polsce trwają marsze i protesty przeciw przemocy i nienawiści. Do akcji „Sto nienawiści” włączyli się znani artyści, dziennikarze, gwiazdy i politycy. Osoby, które znały prezydenta, wspominają go. „Był sympatycznym wyluzowanym facetem. Fantastyczny kompan po prostu” – mówił o nim jego przyjaciel Antoni Pawlak. „Zapamiętam go jako świetnego działacza, jako człowieka, który kochał Gdańska” – wspominał Lech Wałęsa.

Pogrzeb Pawła Adamowicza

Prezydent spocznie w bazylice Mariackiej w Gdańsku. Pogrzeb odbędzie się w sobotę. Rodzina prosi, aby nie przynosić kwiatów i zniczy. W to miejsce zaapelowała, aby wesprzeć WOŚP i Hospicjum im. ks. Dutkiewicza w Gdańsku. Wolontariusze z puszkami mają być w kościele i przed. „Wiem, że taka byłaby wola mojego męża” – wyjaśniła Magdalena Adamowicz.

Uroczystości pogrzebowe zaczęły się już w czwartek. Radni miasta specjalną uchwałą oddali hołd zmarłemu prezydentowi Gdańska. W piątek około godz. 17 kondukt żałobny odprowadzi trumnę wcześniej wystawioną w Europejskim Centrum Solidarności do bazyliki Mariackiej. Tam hołd Adamowiczowi będzie można oddać w piątek do północy. Pogrzeb jest zaplanowany na sobotę na godz. 12.

Więcej na temat tej tragicznej historii:Jurku, wspieramy Cię! Polki.pl przyłączają się do akcji #MuremZaOwsiakiemŻona Pawła Adamowicza podzieliła się ostatnim zdjęciem z mężem. Jej słowa chwytają za serce!Finał WOŚP w świetle tragedii. Zmarł prezydent Gdańska. Jerzy Owsiak składa rezygnację

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)