POLECAMY

Ten sposób robi się coraz bardziej popularny: mycie włosów Coca-colą. Warto spróbować?

My podchodzimy do tego pomysłu sceptycznie.
Marta Słupska / 7 miesięcy temu
Ten sposób robi się coraz bardziej popularny: mycie włosów Coca-colą. Warto spróbować? fot. Unsplash, Adobe Stock, kolaż Polki.pl

Kiedy myślimy, że w zakresie urody i pielęgnacji nic nie jest nas już w stanie zaskoczyć, pojawia się kolejny „hit internetu”, który wbija w fotel. Tym bardziej, że logika z gruntu wyklucza, by ten sposób faktycznie działał cuda. Ale od początku.

Cola na włosy  

Kobiety na całym świecie od zarania dziejów poszukują sposobów na piękne i lśniące włosy – najlepiej szybkich i niedrogich, ale dających spektakularne efekty. Pęd za tym, by wyglądać świetnie tanim kosztem, posuwa niektóre z nas do wypróbowywania metod, które wydają się dziwne i bezsensowne. Czasem sposoby te, mimo że pozornie absurdalne, okazują się być strzałem w dziesiątkę (tak było – podobno! – z użyciem Nutelli na włosy), zazwyczaj zaś są tylko próbą zwrócenia na siebie uwagi jakiejś blogerki lub fryzjera.

Nie inaczej jest teraz, gdy „hitem” okrzyknięto mycie głowy Coca-colą. Podobno istnieją trzy metody wykorzystania tego słodkiego napoju na włosy:

  1. Zmieszanie go z wodą w proporcji 1:1 i spryskanie włosów.
  2. Polanie nim włosów po myciu, a następnie spłukanie i zastosowanie odżywki.
  3. Trzymanie na włosach 15 minut, zmycie i umycie głowy.

Dzięki takim zabiegom włosy kręcone mają się jeszcze bardziej i ładniej skręcić, a pozostałe – utworzyć surferskie fale. Poza tym mają być lśniące i puszyste.

To tyle teorii. Przejdźmy do realiów. Coca-cola to przede wszystkim cukier. Jednorazowe polanie nią włosów raczej nie zrobi nam krzywdy (poza tym, że może być trudno ją wypłukać, a pasma mogą być posklejane), ale już długofalowa „pielęgnacja” tego typu może wpłynąć negatywnie na strukturę włosów.

Cola słynie bowiem ze swoich właściwości żrących, a jej kontakt z włosami prowadzi do ich zmatowienia. Takie włosy z czasem mogą stracić blask i świeży wygląd. Jeśli chcemy więc uzyskać na włosach surferskie fale, lepiej sięgnąć po spray z solą morską (tylko nie za często, bo przesusza!), a z coli zrezygnować. To ryzyko nie jest tego warte.

Zobacz też:
Słodka, gazowana i uzależniająca. Poznaj 7 skutków codziennego picia Coca-Coli…
5 nietypowych zastosowań Coca-Coli w domu

 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/7 miesięcy temu
Nigdy bym nie zaryzykowała. Ledwo moje włosy zaczęły odrastać po kuracji Mediceuticals i cieszę się że znów mam ich więcej na głowie, więc oszczędzam im chemii ile mogę. Gdy przypomnę sobie jak wypadały mi garściami a ja nie wiedziałam co zrobić jest mi słabo. Najgorsze uczucie! Na szczęście trafiłam na świetnego fryzjera, który poradził mi rozpoczęcie kuracji. Nie wiem co by było gdybym na nią nie trafiła