Cytryna – bakterie na owocach fot. Fotolia

Cytryna – bakterie na owocach

Na cytrynie znajduje się całe mnóstwo bakterii, a nie mamy pewności, że kucharze czy kelnerzy dobrze je umyli.
Marta Słupska / 29.06.2017 13:39
Cytryna – bakterie na owocach fot. Fotolia

Zimna cola, woda czy drink z cytrynką to częsty wybór w restauracji. Cytryna w napojach świetne smakuje i orzeźwia, wiele osób nie zdaje sobie jednak sprawy, że może wzbogacić nasze picie w… nieproszonych niewidocznych gołym okiem gości.

Cytrynowe bakterie

Cytryna (a także inne cytrusy, które chętnie wkrajamy do napojów) mogą zawierać na swojej powierzchni rozmaite bakterie. O ile w domu sami myjemy owoce i możemy dopilnować, by były dobrze oczyszczone, tak nie mamy już na to wpływu w restauracjach czy barach. Tam bakterie na skórce mogą znaleźć się z różnych powodów i niekoniecznie zostać na czas usunięte. W efekcie do naszego drinka, coli czy wody dostaje się masa drobnoustrojów.

Jedno z badań, o którym pisze portal wiedzoholik.pl, które miało sprawdzić, co znajduje się na cytrynach, dowiodło, że aż 70% tych owoców sprawdzanych w 21 restauracjach miało na sobie rozmaite bakterie (łącznie było to aż 25 rodzajów bakterii, które mogą powodować zatrucia pokarmowe i choroby zakaźne). Liczne pory w owocach cytrusowych tylko ułatwiają drobnoustrojom przedostanie się i pozostanie na nich.

Cytryny w restauracjach mogą więc być nośnikami bakterii ze względu na to, że:

  • nie zostały dostatecznie starannie umyte,
  • były dotykane przez osoby mające brudne ręce (w tym takie, które nie umyły ich po wizycie w toalecie),
  • były krojone nożem, którego używano także do krojenia innych produktów, m.in. mięsa,
  • były krojone na desce zanieczyszczonej innymi produktami,
  • były niewłaściwie przechowywane.  

Wnioski? Jeśli mamy ochotę na napój z cytryną czy kawałkiem pomarańczy, lepiej przygotujmy go sobie sami w domu.

Powstaje park wodny zasilany… ściekami. W Polsce!