Lekarze, podziękujcie kolegom z Gorzowa! Ta afera to woda na młyn antyszczepionkowców

Antyszczepionkowcy już nie muszą wymyślać fake newsów i manipulować wynikami badań. Dziś mogą sobie kupić popcorn i spokojnie patrzeć, jak antyszczepionkową robotę robią za nich sami lekarze.
Sylwia Niemczyk / 9 miesięcy temu
Lekarze, podziękujcie kolegom z Gorzowa! Ta afera to woda na młyn antyszczepionkowców fot. Adobe Stock
Na wypadek, gdybyście dzisiaj wrócili z kosmosu i nie słyszeli jeszcze o najnowszym skandalu, szybko streszczę: 5 lutego 2018 r. „Dziennik Gazeta Prawna” napisała, że lekarze z Gorzowa Wielkopolskiego zamiast zutylizować źle przechowywane szczepionki, podawali je dzieciom. Sprawa dotyczy m.in. szczepionek przeciw żółtaczki typu B, pneumokokom, meningokokom, tężcowi i gruźlicy. Lekarze doskonale zdawali sobie sprawę, że szczepionki nie powinny być użyte, ale mimo tego szczepili nimi nawet noworodki.


Wadliwe szczepionki podane setkom pacjentów. Dlaczego - wyjaśnia Ministerstwo Zdrowia

Chciałabym wierzyć, że ten skandal nie będzie miał wpływu na wciąż rosnący w siłę ruch antyszczepionkowy w Polsce – ale wiem, że będzie. Lekarze z Gorzowa będą użytecznym argumentem dla antyszczepionkowców. Idealnym przykładem – bo prawdziwym! I nie umiem sobie wyobrazić, co musiałoby teraz zrobić Ministerstwo Zdrowia albo Główny Inspektorat Sanitarny, żeby odbudować zaufanie rodziców, którzy przecież i tak od lat są bombardowani opiniami, jak to lekarze nas oszukują, zatajają przed nami fakty i służą obcemu kapitałowi, a nie zdrowiu.

Samo ministerstwo też chyba jeszcze nie wie, co z tym fantem zrobić, bo póki co, to jedynie woła jak kibice na stadionie, że Polacy, nic się nie stało!, a biedny wiceminister zdrowia, Marcin Czech, choć oczywiście na konferencji prasowej podkreślał, że szczepionki powinny być wycofane, to jednocześnie powtarzał, że, cytuję: „Eksperci uważają, że szczepionki, nawet przechowywane w niewłaściwych warunkach, są całkowicie bezpieczne. Aspekt bezpieczeństwa szczepionych dzieci przy wykorzystaniu tych preparatów jest bezdyskusyjny”.

Serio, Panie Ministrze, taki bezdyskusyjny? Dla mnie byłby taki dopiero wtedy, gdybyśmy mogli stwierdzić z całą pewnością, że szczepionki będą nie tylko bezpieczne, ale też skuteczne i że np. podana noworodkom przegrzana szczepionka ochroni je przed gruźlicą, której ogniska właśnie po raz kolejny pojawiły się na wschodzie Polski.

A przede wszystkim wtedy dla mnie bezpieczeństwo naszych dzieci byłoby bezdyskusyjne, gdybyśmy dziś, po całej gorzowskiej aferze mogli spokojnie stwierdzić, że ten „okrutny brak wyobraźni lekarzy” – jak mówił rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego (czy też po prostu chciwość, jak mówią ci, którzy rzecznikami GIS-u nie są), nie zemści się za chwilę wielką falą nieszczepionych dzieci i w końcu jakąś epidemią, być może właśnie jednej z tych chorób, przeciwko którym szczepiono w Gorzowie.  

Szkoda, naprawdę bardzo szkoda, że w latach tak wielkiej i groźnej antyszczepionkowej propagandy lekarze podkładają się w tak głupi sposób…

Czytaj też:

Popularny lek dla niemowląt i dzieci wycofany z aptek! Sprawdź, czy nie masz go w domuBadasz TSH? Wyniki mogą być zafałszowane! Oto 5 przykładowych sytuacji...

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/9 miesięcy temu
Lekarze nigdy nie powiedzą nam prawdy o szczepieniach. Proszę sobie wyobrazić, że każda niepochlebna wypowiedz lekarza na temat szczepień skutkuje odebraniem prawa do wykonywania zawodu. Mimo epidemii strachu kilku lekarzy wypowiada się zgodnie z wiedzą, jaką zdobyli podczas pracy i obserwacji małych pacjentów. Krajowa konsultant ds. pediatrii prof. Teresa Jackowska mówi wprost takich lekarzy karać, odbierać im prawo wykonywania zawodu, a placówki gdzie wykonuję się mało szczepień skrupulatnie kontrolować. Dlatego jestem pełen podziwu dla lekarzy, którzy mimo represji mówią prawdę o skutkach ubocznych szczepień.
/9 miesięcy temu
Bardzo przykre jest to, że przez czyjeś niedopatrzenie, wiele ludzi wpadnie teraz w panikę i zaprzestanie szczepień. Kochani tylko szczepienia nas chronią. Nie dajmy się zwieść taniej sensacji. Polecam stronę zaszczepsiewiedza Poczytajcie i wyluzujcie.
/9 miesięcy temu
Bywa, ja nie jestem ani za szczepieniem ani przeciw. Mój syn był normalnie szczepiony. Ja natomiast nie szczepie się w ogóle na żadne grypy itp. Jak dotąd przeżyłam blisko 30lat.i raz byłam chora na grypę. Z kolei moja sąsiadka z którą zdarza mi się często rozmawiać rok w rok szczepienia się przeciw grypie i badan tsuuuu co chwila choruje, na grypę w przeciągu 10 lat chorowała 6 razy. Moja metoda jest babcina, tran witamina C i rutinoscorbin. Żyje mam się dobrze. Jedyne na co mogę ponarzekac to czasem katar. Wolna wola ludzi chcą szczepia nie chcą nie szczepia. Jednak osobiście uważam że na zakaźne choroby powinno się szczepić i to nie podlega dyskusji.