Najlepszym rozwiązaniem jest unikanie kontaktu z alergizującymi zwierzętami/ fot. Fotolia

Czy wiesz co zrobić, gdy twój pies znakuje w domu swoje terytorium?

Znakowanie moczem własnego terytorium jest podstawowym instynktem psów, jednak nie można takiego zachowania usprawiedliwiać, gdy twój pupil robi to w domu. Oto kilka wskazówek jak oduczyć psa znakowania terytorium w domu.
/ 12.09.2010 20:06
Najlepszym rozwiązaniem jest unikanie kontaktu z alergizującymi zwierzętami/ fot. Fotolia

Najpierw powinieneś zastanowić się, dlaczego pies znakuje moczem teren w domu. Najczęstszą przyczyną, zwłaszcza u samców, jest nadpobudliwość seksualna. Powinieneś to zauważyć bez problemu, gdyż występują oprócz tego inne charakterystyczne zachowania - agresywne zachowanie, kopulowanie z różnymi przedmiotami. Inną przyczyną może być chęć zdobycia dominującej pozycji.

W takiej sytuacji najlepiej skontaktować się z weterynarzem i behawiorystą. Weterynarz może zalecić sterylizację psa, choć skutkuje to tylko u 50 proc. przypadków. Dlatego najlepiej skonsultować się z behawiorystą i oduczyć psa takiego zachowania.

Każde oznakowane moczem miejsce spryskaj środkiem usuwającym zapach moczu, np. Ecodor UF2000 lub Urine Off.

Powinieneś wzmocnić swoją pozycję przywódcy (porada "Czy wiesz jak zyskać sobie posłuch u psa?").

Ustal reguły ograniczające psu dostęp do miejsc, w których najczyściej znakuje teren.

Obserwuj zachowanie psa i nie zostawiaj go samego, aby móc go przyłapać na gorącym uczynku. Wypowiedz surowym tonem "Nie", akcentując to palcem. Z doświadczenia wiem, że to jest najlepsza metoda na oduczenie psa znakowania terytorium w domu. Pies następnym razem będzie się bardziej pilnował, aż w końcu przestanie to robić. U mnie przynajmniej to podziałało.

Jeśli zobaczysz świeże plamy na dywanie, nie krzycz na psa, bo po fakcie nie ma to już sensu. Pies nie skojarzy skutku z przyczyną.

Jeżeli wychodzisz z psem na spacer pilnuj, żeby nie zbliżał się do suczek w okresie rui. Wzmoże to tylko u niego popęd seksualny i będzie jeszcze gorzej.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)