POLECAMY

Kochany czworonożny leniwiec dla leniwców. Koniecznie poznaj tego psa!

Uwielbia kanapowy styl życia, wystarczą mu dwie kąpiele w roku, krótka sierść jest łatwa do utrzymania w czystości. Do tego cane corso jest bardzo reprezentacyjnym psem.
/ 4 miesiące temu
Kochany czworonożny leniwiec dla leniwców. Koniecznie poznaj tego psa! fot. Fotolia

Cane corso czyli czworonożna czarna maska, jak mówią niektórzy, to potężny pies o wadze do 50 kg i wysokości w kłębie ok. 65 cm. Piękny, okazały, zachowuje się jak prawdziwy stróż i obrońca stada. Charakterystyczne dla tej rasy psów jest to, że uwielbiają wylegiwać się na kanapie, jeśli są trzymane w mieszkaniu. Ale gdy cane corso usłyszy sygnał, który może świadczyć że nadciąga zagrożenie, natychmiast jest przy drzwiach, gotowy do obrony siebie i domowników. Ma dominujący, mocny charakter. Jednak odpowiednio szkolony i konsekwentnie wychowywany jest przyjazny dla domowników.

Cane corso ma krótką sierść, nie wymaga częstych kąpieli, jego czesanie jest łatwe. Lubi dobrze zjeść, kawałek mięsa i kości sprawiają mu dużą przyjemność. Nie pogardzi też jajkiem i twarogiem. Oto kilka wskazówek dotyczących pielęgnacji i żywienia.

Ile potrzebuje ruchu

Kiedyś był wykorzystywany do polowania na zwierzynę, ale zdecydowanie woli stróżowanie. Wystarczą mu dwa niezbyt długie spacery, aby mógł załatwić potrzeby fizjologiczne i jeden długi, aby pobiegał, wyładował energię i powęszył. Trudno go wyciągnąć z domu gdy pada czy podczas upałów. Wyczynowe codzienne bieganie z panem – sportowcem nie jest jego ulubionym zajęciem. Nie lubi też chodzić po schodach, zwłaszcza że rasa ta ma skłonność do dysplazji stawów. Oczywiście pobyt w plenerze jak najbardziej mu odpowiada, ale raczej polegający na tym, że pan spokojnie łowi ryby lub wyleguje się na kocu, a cane corso może się wygodnie przy nim położyć i zdrzemnąć, nastawiając jednocześnie ucho, czy na teren nie wkracza wróg.

Potrzeby żywieniowe

Można go karmić gotowymi suchymi karmami super premium i, dla odmiany, 1 –2 razy w tygodniu podawać mu mokrą karmę z puszki, surowe mięso, jarzyny i owoce. Można też psu gotować domowe posiłki z mięsem, warzywami, małą ilością makaronu i innych węglowodanów. Dodatkiem  mogą być surowe łapki indycze (kurze są dla nich za małe) i kości wołowe ze szpikiem. Raz na jakiś czasem mięso można zastąpić białym serem (jest równie bogaty w białko) lub jajkami. Niektórzy hodowcy zalecają nawet 3–4 jajka tygodniowo w przypadku posiłków domowych. Zwłaszcza dotyczy to szczeniaków. 

Dbałość o sierść

Cane corso ma krótką gładką sierść. To, jak wiadomo, ułatwia pielęgnację, ale psa trzeba czesać chociaż raz w tygodniu. W ten sposób bowiem usuwa się wypadającą sierść i brud. Futro jest wtedy lśniące i zdrowe. Psy tej rasy nie lubią częstych kąpieli i nie ma także potrzeby, aby je często myć, zwłaszcza z użyciem szamponu, który jest przecież chemią. Zalecana jest kąpiel 2 razy w roku i raczej trzeba się do tego ograniczyć. Gdy pies jest ubłocony, warto poczekać, aż brud zaschnie i po prostu dobrze wyczesać futro. Inaczej jest w przypadku psów wystawianych na wystawach. Są kąpane za każdym razem przed imprezą.

Jak pielęgnować pazury

Zaleca się ich systematyczne przycinanie. Jeśli się tego nie robi, wtedy pazury cane corso się zawijają i przeszkadzają psu w chodzeniu. Do przycinania pazurów warto mieć specjalistyczne obcinaczki. Skracając pazury trzeba uważać, aby nie uszkodzić rdzenia.

Jak dbać o uszy

U cane corso problem z uszami polega na tym, że zbiera się w nich dużo woskowiny. Dlatego trzeba systematycznie czyścić uszy tego psa. To zmniejsza ryzyko infekcji. Najlepiej kupić u weterynarza specjalny preparat, który rozpuszcza woskowinę i ułatwia jej usunięcie. Do czyszczenia małżowiny przydają się patyczki, ale nie wolno ich wpychać głęboko. W trakcie czyszczenia uszu dobrze, gdy druga osoba przytrzymuje psa. 

Jak dbać o oczy

Gdy oczy cane corso łzawią lub ropieją, należy przemywać je wystudzonym naparem czystej czarnej herbaty, bez dodatków smakowych. Napar nabiera się na wacik. Kilkakrotne przemycie na ogół usuwa problem. Jednak gdyby łzawienie nie ustąpiło, trzeba iść z psem do lekarza.

Autorka jest redaktorem dwutygodnika "Pani Domu"

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (24)
/4 miesiące temu
Kilka spostrzeżeń psiarza, specjalisty od komunikacji i analityka dyskursu: W ciągu jednego dnia kilkanaście osób, w tym rzekomo hodowcy i właściciele Cane Corso, nagle negatywnie ocenia i komentuje jeden z wielu artykułów o pielęgnacji tej rasy psów. W dodatku jest to artykuł zamieszczony nie na portalu specjalistycznym, lecz na stronie dla kobiet. Tak liczne negatywne oceny i komentarze są co najmniej podejrzane. Na portalu polki.pl są dokładnie 534 artykuły oznaczone tagiem "pies" (stan na dzień 22 stycznia). Chyba żaden z nich nie wywołał równie nagłej reakcji na taką skalę wśród znawców tematu. Wniosek: znawcy tematu na ogół takich artykułów nie czytają. I to jest normalne, bo dlaczego miałyby ich (a szczególnie ich męską część) interesować artykuły o psach zamieszczane na jednym z portali dla kobiet? Przecież nie są to teksty kierowane do specjalistów, podobnie jak zamieszczane tutaj porady zdrowotne nie są kierowane do lekarzy. Jednak z jakiegoś powodu ten konkretny artykuł, jeden z pięciuset trzydziestu czterech, stał się celem ataków i wywołał burzę. Wniosek nasuwa się sam: ktoś Państwa do tych negatywnych komentarzy namówił. Ogólna charakterystyka wyglądu i zachowania rasy Cane Corso została opisana w innym artykule, który znajdą Państwo klikając na podświetlone na czerwono słowa "rasy psów" w powyższym artykule. Niektóre informacje w obydwu artykułach pokrywają się. Przykład: informacja o wadze do 50 kg. Jednak tam nie pojawił się ani jeden komentarz czy negatywna ocena. A tutaj dokładnie ta sama informacja została skrytykowana. To potwierdza powyższy wniosek o tym, że atak na ten konkretny artykuł i na jego autorkę nie jest przypadkowy. Znaczna większość Państwa komentarzy jest zupełnie niemerytoryczna. Przykład: komentarz pani Anety Suroviec "Stek kłamsrw i bzdur" (literówkę powtórzyłem celowo, jak w oryginale). Ta uwaga nie została w żaden sposób uzasadniona, lecz otrzymała ona aż 10 tak zwanych "łapek w górę", czyli głosów poparcia. Liczba tego typu komentarzy bez uzasadnienia wskazuje na to, że osoby, które je napisały, prawdopodobnie wcale nie przeczytały komentowanego artykułu. A jeśli nawet przeczytały, to piszą komentarz nie po to, żeby jakieś informacje wyjaśnić lub doprecyzować, lecz po to, aby pod tekstem pojawił się kolejny głos krytyki. To kolejny dowód na to, że jest to celowy atak. Nawiasem mówiąc, niestaranność i niepoprawność językowa niektórych komentarzy wskazuje na poziom wykształcenia ich autorów. A to, że są one popierane przez kolejne osoby, świadczy o bezmyślności i braku refleksji u klikających "łapkę w górę". Jak pokazują niektóre Państwa komentarze, nawet wśród właścicieli Cane Corso zdania są podzielone. Przykład: Pani Jinga zgadza się, że są to kanapowce, ale pani Magda stanowczo temu zaprzecza. O czym to świadczy? Powyższy artykuł traktuje o pielęgnacji psów rasy Cane Corso. W związku z tym Państwa uwagi dotyczące cech wyglądu lub charakteru tych psów są cenne, lecz niestety zupełnie nie na miejscu. To tak, jakby pod artykułem na temat diety i dbania o zdrowie prowadzić dyskusję na tematy psychologiczne. Wierzę, że tego Państwo nie robią :) Swoboda jaką daje internet powoduje, że specjaliści od Cane Corso (oraz osoby uważające się za specjalistów) mają możliwość wypowiadania się w dowolny sposób pod dowolnym artykułem. Jednak w to, że akurat ten i tylko ten artykuł wzbudził u Państwa zupełnie spontanicznie tak ogromny głos sprzeciwu, żaden racjonalnie myślący człowiek nie uwierzy.
/4 miesiące temu
Drodzy Autorzy komentarzy! Bardzo dziękuję Wam wszystkim za wypowiedzi, chociaż odnosicie się do charakterystyki rasy, a artykuł nie jest poświęcony charakterystyce cane corso, lecz ich codziennej pielęgnacji. Był pomyślany jako uzupełnienie innego tekstu zamieszczonego na naszym portalu, opisującego charakter tych pięknych i ciekawych psów. Link do tego artykułu znajduje się w moim tekście. Oczywista, nawet te obydwa połączone teksty nie są kompendium wiedzy na temat cane corso. Tym bardziej, że każdy pies jest nieco inny i Wy, pisząc o swoich pupilach, także to sygnalizujecie. Polki.pl to nie specjalistyczny portal dla hodowców psów, ludzi prezentujących je na wystawach, związanych mocno z branżą, weterynarzy itd. Te osoby mają ogromną wiedzę. My piszemy dla zwykłych ludzi, którzy kochają psy. Jeszcze raz serdecznie Wam dziękuję, bo myślę, że skoro poświęciliście czas, aby tu wejść i coś napisać, to znaczy, że bardzo lubicie swoje psy. A skoro tak, to jesteście wspaniałymi, dobrymi i mądrymi ludźmi. Bo kto szanuje zwierzęta, ten na pewno szanuje też ludzi i ma wspaniałe serce. Życzę wszystkim, aby Wasi czworonożni przyjaciele dawali Wam wiele radości.
/4 miesiące temu
Mam Cc od kilku lat.suczka.z lezeniem na kanapie moge sie zgodzić.ja na szkloenie nie chodze.pies jest potulny jak baranek.ale tylko dla rodziny.obcych ludzi i zwierząt nie toleruje w ogrodzeniu.co innego jest na spacerze.poprostu niezwraca na nich uwagi.chyba ze lktos podleci bez ostrzeżenia.to wtedy nierecze za psa.raz mialam zdazenie.ze pan elektryk szybko do mnie podlecial z przywitaniem.i pies zaatakował.gdybym nie wlozyla swojej reki do pyska.pies by przegryzl tętnice tego Pana.
POKAŻ KOMENTARZE (21)