Szczupła za biurkiem

czyli 10 ukrytych powodów, które sprawiają, że tyjesz w pracy. Znajdź je - pomożemy Ci!
Szczupła za biurkiem
Odkąd zaczęłam pracę w redakcji, przytyłam 7 kg. Jak? Jem zdrowo, ale raczej późno. Gardzę drożdżówkami, ale słodzę kawę. Liczę kalorie, ale jeżdżę windą. Teoretycznie bilans wychodzi na zero, jednak kilogramów przybywa. Są ukryte powody, które sprawiają, że tyję. Znajdę je.

Start na głodno
Rano wybiegasz z domu bez śniadania: „Będę szczuplejsza” – myślisz. „Będziesz grubsza – mówią dietetycy. – Śniadanie to posiłek kluczowy dla metabolizmu”. Rano spalanie jest najszybsze. Dlatego osoby, które rezygnują ze śniadania, trudniej chudną.
Obciążenie: Opóźnienie metabolizmu.
Nasza rada: Szybkie śniadania:
- mleko i płatki.
- kanapka z sałatą i jajkiem na twardo lub kawałkiem gotowanego kurczaka.

„Zdrowe” przekąski
Co masz pod biurkiem? Paczkę orzeszków, miseczkę suszonych śliwek, dwa opakowania bananowych chipsów. Niby zdrowe, ale jednak tuczą. Owoce są niskokaloryczne jedynie w małych ilościach. A orzeszki, winogrona, rodzynki, suszone śliwki i figi to prawdziwa bomba kaloryczna.
Obciążenie: Ok. 300 kcal dziennie (100 g).
Nasza rada: Dziel się smakołykami.
- wsyp je do miseczki i poczęstuj wszystkich. Szybko się rozejdą i po sprawie.
- bierz nie więcej niż kilka sztuk.
- nie zostawiaj bakalii pod ręką – zapatrzona w komputer na pewno je zjesz.

Słodzenie
Słodzisz? Jeśli wypijasz łącznie 5 kaw i herbat dziennie, do każdej wsypując 2 łyżeczki cukru, w ciągu dnia zjadasz aż 50 g tego specyfiku. Tylko dlatego po roku przytyjesz ponad dwa kg na samym słodzeniu herbaty.
Obciążenie: 200 dodatkowych kcal dziennie = 2–3 kg więcej w ciągu roku.
Nasza rada: Przejdź na cukrowy odwyk.
- jeśli słodzisz i kawę, i herbatę, na początek zrezygnuj ze słodzenia jednego z tych napojów.
- zamiast dwóch łyżeczek wsypuj do herbaty 1 i 3/4. Po kilku dniach 1 i 1/2 itd. (do zera).

Mało seksowne ciuchy
Dziewczyny, które wkładają dopasowane ubrania i buty na obcasie, nie jedzą w pracy tak dużo jak te w luźnych T-shirtach. Bardziej się pilnują, chętniej prostują. I nie czują tak silnego głodu! Pełne uznania spojrzenia sprawiają im taką przyjemność, że nie myślą tyle o jedzeniu.
Obciążenie: Spadek poczucia atrakcyjności.
Nasza rada: Ubieraj się bardziej seksownie.
- to, jak się ubieramy, wpływa na wybór tego, co jemy.
- rano zapinaj stanik na najciaśniejszą haftkę. To wymusi prostowanie sylwetki i wciąganie brzucha.
- maluj paznokcie na ciemne lub żywe kolory – badania naukowców z Ohio wskazują, że kobiety z tak pomalowanymi paznokciami postrzegają siebie jako szczuplejsze od tych, które ich nie malują.

Rezygnacja z lunchu
Oszczędzasz na obiadach w pracy. Kończysz o 17, w domu jesteś godzinę później. Zanim podgrzejesz zupę, zdążysz już zjeść dwa ciasteczka i wypić colę. To nie jest czas na główny posiłek – o tej porze organizm już powinien stopować.
Obciążenie: Rozregulowanie metabolizmu.
Nasza rada: Jedz regularnie.
- spożywaj w pracy dwa miniposiłki, np. kefir z owocami lub sałatę z dodatkiem chudej ryby albo mięsa.
- nie zastępuj posiłku batonem czy drożdżówką.
- jeśli decydujesz się na zjedzenie głównego posiłku po godzinie 18, niech będzie on ostatni.

Za mało wody
Przecież to ona przyspiesza przemianę materii i wypłukuje toksyny. Większość z moich koleżanek po prostu zapomina o piciu (chyba że kawy). Błąd! Pijąc wodę, możesz się lepiej skupić, nie będziesz odczuwać silnego głodu, zmniejszysz też obrzęki nóg (tak częste przy siedzącym trybie pracy).
Obciążenie: Obrzęki, bóle głowy, głód.
Nasza rada: Wypijaj codziennie minimum jeden litr wody.
- Możesz dodać do niej różne dodatki: plasterek cytryny, miętę, limonkę, imbir.

Szkolne drugie śniadanie
Z przyzwyczajenia pakujesz dwie solidne kanapki. Takiego śniadania być może potrzebują rozbrykane dzieciaki, ale nie Ty – kobieta przy biurku.
Obciążenie: 400 kcal.
Nasza rada: W roli nietuczącej przekąski świetnie się sprawdzają:
- naturalny kefir.
- biały serek light z owocem.
- kromka ciemnego chleba z dodatkami.

Windą na wagę
Spacer zamiast samochodu, schody zamiast windy. Jeśli niezależnie od tego, czy pracujesz lub mieszkasz na 1. czy 5. piętrze, zawsze używasz windy, nie masz szansy, aby wydeptać codziennie 10 tys. kroków (wg trenerów minimum do utrzymania ładnej sylwetki).
Obciążenie: Do 3 kg rocznie.
Nasza rada: Każda okazja do chodzenia jest dobra.
- jadąc do pracy, wysiadaj 1–2 przystanki wcześniej i szybkim marszem przejdź ostatni odcinek.
- jesteś umówiona na spotkanie? Taksówką będzie szybciej, na piechotę zdrowiej i przyjemniej.
- zrezygnuj na dobre z windy. Lustro jest też w toalecie. ;-)

Miłość do Chińczyka
Zdarza Ci się wpaść na szybki ryż z warzywami do pobliskiego Chińczyka albo na kebab do Turka? Jest tani i tłusty. To jedzenie, na które możesz sobie pozwolić raz w miesiącu, ale nie kilka razy w tygodniu. Jeśli decydujesz się jeść lunch w pracy, wymyśl wspólnie z koleżankami jakiś fajny sposób na zespołowe odżywianie się. To motywuje do zdrowego jedzenia.

Trudne słowo „nie”
Wprawdzie już jadłaś, ale skoro koleżanki tak bardzo chcą, abyś poszła z nimi jeszcze raz... Trudno Ci się oprzeć takim namowom, jak: „Nie wyskoczysz z nami na lunch?”, „Tylko na ciasteczko do kawiarni za róg”, „Poczęstuj się sernikiem, który sama piekłam”. Kamyk do kamyczka. Sernik do serniczka. I uzbiera się spora kupka. Kilogramów.

Joanna Winiarska/ Uroda
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (7)
/12 lat temu
wystarczy ograniczyc produkty wysokoenergetyczne, dodatkowo wesprzec sie tak jak w poscie ponizej napisano np. vitaralkiem, zeby nie brakowalo vitamin, jogurty naturalne z musli (blonnik), duo owocow i warrzyw, zeby w brzuchu nie czuc pustki i jest git. a na dodatek wcale taka dieta nie musi byc krotkotrwala, mozna na stale wprowadic sobie zmiane w odzywianiu, bez zadnych problemow zdrowotnych, wrecz przeciwnie.
/12 lat temu
a ja nie dość, że utyłam to mam początki anemii!!! wcześniej jadłam posiłki w domu i jakoś chyba były lepiej komponowane, teraz na śniadanie zapodaję drożdżówkę i kawę, potem nic albo batonik jakiś i dopiero wieczorem jem, a że późno do domu wracam to najczęściej jest to coś na szybko jakiś makaron czy pizza... więc okazuje się, że nie dostarczam w ogóle do oragnizmu tego co trzeba! ;/ staram się teraz jeść śniadanie, jogurty, kroję sobie do pracy warzywa i wieczorem jem też ryż z warzywami, kurczaka i warzywa na parze ale i tak mi lekarz kazał brać witaminy - kupiłam sobie Vitaral Premium dla dużo siedzących przy komie i zobaczymy
/12 lat temu
nie ma prostego sposobu na schudnięcie. prosto, łatwo i przjemnie to można tylko przytyć. niestety. trzeba spisać na kartce ile czsu zajmują ci różne czynności w ciągu dnia. jeżeli siedzisz przed telewizorem więcej niż 3 godziny dziennie i masz siedzącą pracę i jeździsz samochodem do pracy to niestety fałdki się odłożą po bokach (wiem bo przez ostatnie pół roku siedzenia w domu przytyłam 4 kilo). nie można też traktować diety jako coś strasznego co po 2 tygodniach się skończy. trzeba na stałe zmienić styl bycia i jedzenia. bo co z tego że schudniesz a potem znowu będziesz się opychać jedzeniem niezdrowym i zero ruchu. taka zabawa w kotka i myszkę nie ma sensu. Albo chcesz schudnąć albo nie. nie ma magicznego sposobu. gdyby taki był nie było by ludzi grubych. jak to sobie uświadomisz i na prawdę będziesz chciała czuć się dobrze w swoim ciele będziesz wiedzieć co robić. trzeba się tylko zdecydować. jeśli jesteś osobą wierzącą post to najlepsza pora na wyrzeczenia: dietę i ćwiczenia, a na święta będzie płaski brzuch i jędrny tyłek.
POKAŻ KOMENTARZE (4)