Deseroholizm - na czym polega?

Lubisz desery, a kiedy zjesz porcję słodyczy masz ochotę na więcej? Naukowców ostrzegają, że prawdopodobnie należysz do osób, którym grozi popadnięcie w straszny nałóg. Uzależnienie od deserów.

Lubisz desery, a kiedy zjesz porcję słodyczy masz ochotę na więcej? Naukowców ostrzegają, że prawdopodobnie należysz do osób, którym grozi popadnięcie w straszny nałóg. Uzależnienie od deserów.

Deseroholizm - na czym polega?

Lody i czekolada, to nie brzmi groźnie. Desery okazują się jednak podstępnym wrogiem ludzkości. Na początku marca 2012 roku dr Kyle Burger z Oregon Research Institute w Eugene, przedstawił na łamach fachowego czasopisma American Journal of Clinical Nutrition wyniki badań swojego zespołu nad skutkami zjadania lodów. Choć lody wydają się błahym tematem badań, to sprawa okazała się bardzo poważna. Ustalenia amerykańskich badaczy zdecydowanie ostrzegają nas przed deserami.

Uczeni przeanalizowali mechanizm, który prowadzi nas w szpony nałogu. Przede wszystkim, im więcej lodów zjadamy, tym bardziej mamy na nie ochotę. Można tu przywołać starą maksymę, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Problemem jest jednak nie sam deser, ale skutki, jakie niesie objadanie się słodkościami. Mózg osoby zjadającej porcję lodów zachowuje się bowiem tak samo, jak mózg człowieka, który regularnie zażywa kokainę. Stąd postawiono wniosek, że ludzie mogą uzależniać się od niektórych pokarmów.

Fot. Depositphotos

- Te badania i kilka wcześniejszych wskazują, że objadanie się żywnością o dużej zawartości cukru i tłuszczu zmienia sposób w jaki mózg zarządza systemem psychicznego nagradzania - wyjaśnia dr Burger w wywiadzie udzielonym amerykańskim mediom. - Im więcej deserów człowiek zjada, tym bardziej rośnie jego odporność na przyjemne bodźce, których dostarcza takie pożywienie. Dlatego, by osiągnąć odpowiedni poziom satysfakcji trzeba za każdym razem zjadać większą porcję deseru. Żywność o wysokiej zawartości tłuszczu lub cukru wpływa na pracę mózgu powodując zmiany reakcji fizykochemicznych na takie, jakie występują u osób uzależnionych od narkotyków.

Zespół dr Burgera przeanalizował pracę mózgu osób karmionych lodami - mózgi były skanowane metodą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI). Starannie wybrano setki uczestników eksperymentu, byli to nastolatkowie w wieku 14-16 lat o doskonałym stanie zdrowia, bez nadwagi oraz o prozdrowotnych nawykach żywieniowych. Mózgi badanych zachowywały się, jak narkomanów. Dochodziło do zaburzeń w wytwarzaniu dopaminy, a nastolatkowie czuli, że za każdym razem muszą zjeść więcej lodów, aby odczuwać ten sam poziom euforii. Podobne wnioski przyniosły badania nad skutkami objadania się czekoladą. Wpływa tego deseru na mózg człowieka przeanalizował zespół ekspertów kierowany przez dr Edmunda Rollsa i dr Ciarana McCabe, badaczy z Wydziału Psychologii Eksperymentalnej Uniwersytetu w Oksfordzie. Analizy brytyjskich ekspertów wykazały, że zależnie od tego, czy jest się fanem czekolady, czy jej przeciwnikiem, inaczej reaguje część mózgu - tzw. istota szara.

Naukowcy z Oksfordu przeskanowali mózgi dużej grupy osób za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI). Wg nich, okazywane przez niektóre osoby silne upodobanie do czekolady przypomina zachowania osób cierpiących na uzależnienie, narkomanów i alkoholików.
- U takich ludzi aktywizują się rejony mózgu związane z powstawaniem przyzwyczajeń oraz z uzależnianiem się od leków, a w trakcie jedzenia czekolady zwiększa się aktywność we wszystkich obszarach mózgu związanych z odczuwaniem przyjemności i uzależnieniami - wyjaśnia dr Rolls.
Wg obiegowej opinii, czekolada tak nas kusi, bo zawiera substancje poprawiające nastrój, fenyloetyloaminę, która wywołuje w mózgu poczucie euforii i szczęścia. Problem w tym, że jak w przypadku objadania się lodami, osoba uzależniona od czekolady musi zjadać wciąż większe jej porcje, by uzyskać poczucie satysfakcji.

Deser, to nie brzmi groźnie, trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że konsekwencje uzależnienia od łakoci są tylko odrobinę mniej niebezpieczne od narkomanii, czy alkoholizmu. Wynika to z faktu, że tylko desery, szczególnie lody i czekolada, zawierają tak znaczne stężenie cukru i tłuszczu, iż wpływają zarówno na funkcjonowanie mózgu, jak też całego organizmu deseroholika.
- Regularne spożywanie pokarmów o wysokiej zawartości tłuszczu i cukru nie tylko zmienia pracę mózgu na naszą niekorzyść, ale też przyczynia się do niezdrowego przyrostu masy ciała - stwierdza dr Kyle Burger. - Uzależnieniem od deserów doprowadzamy do tego, że nawet nasze neurony cierpią z przejedzenia.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/7 lat temu
W razie czego to jednak najprzyjemniejszy nałóg, i otoczeniu nie szkodzi!