john lennon i yoko ono fot. ONS.pl, Photoshot

John Lennon pierwszy raz od lat był szczęśliwy. Wygrał z nałogiem, kochał i był kochany. I właśnie wtedy musiał zginąć

Yoko była starsza od Johna o 7 lat i bez wątpienia dominowała w związku. Miała niezwykłą osobowość i siłę perswazji, a mąż podporządkował się jej decyzjom. – Ich związek był czymś więcej niż tylko uczuciem. To było wielkie uzależnienie – twierdzą przyjaciele pary.
/ 28.05.2021 22:06
john lennon i yoko ono fot. ONS.pl, Photoshot

Był 8 grudnia 1980 roku, kiedy John Lennon umierał na nowojorskiej ulicy w kałuży własnej krwi. W chwili gdy po raz pierwszy od wielu lat czuł się naprawdę szczęśliwy. Wygrał z nałogiem, kochał i był kochany…

John Lennon Yoko Ono - mistrz i jego muza

Genialny muzyk i oryginalna artystka awangardowa. Stanowili niepowtarzalny duet w życiu, w sypialni, muzyce i sztuce. Ich śmiałe fotografie wywoływały oburzenie u jednych i szczery zachwyt u innych. Ich miłość, romans, a później małżeństwo stały się inspiracją dla piosenek Johna, w których tle pobrzmiewa wokal Yoko.

A zaczęło się zwyczajnie. Poznali się w 1966 roku w jednej z londyńskich galerii. Yoko była wówczas żoną producenta filmowego Anthony’ego Coksa, z którym wzięła ślub w 1963 roku po rozwodzie ze swoim pierwszym mężem, japońskim kompozytorem (wyszła za niego w 1956 roku). John również był w związku – z żoną Cynthią, koleżanką z uczelni w Liverpoolu. Przechodząc obok galerii zainteresował się happeningiem przygotowywanym przez nieznaną mu Japonkę. Jednym z elementów prezentacji była ustawiona na podłodze drabina, wiodąca do karteczek zawieszonych pod sufitem. Tuż obok znajdowała się też tablica, w którą – po zapłaceniu pięciu szylingów – można było wbić gwóźdź.

John chciał to zrobić, ale wystawa jeszcze nie została oficjalnie otwarta, więc Yoko zabroniła mu ingerowania w ekspozycję. Podobno nie miała zielonego pojęcia, że odmawia słynnemu Beatlesowi… Tymczasem on nalegał niestrudzony jej uporem: „Zapłacę ci pięć wyimaginowanych szylingów, jeśli pozwolisz mi wbić wyimaginowany gwóźdź”.

Fantazja dziwnego chłopaka w okularach musiała spodobać się artystce, bo wkrótce połączył ich gorący romans.

Oboje rozstali się ze swoimi współmałżonkami i pobrali w 1969 roku na Gibraltarze

Ona miała już córkę Kyoko Chan, nad którą pieczę powierzyła byłemu mężowi, a on syna Juliana zostawił matce. John i Yoko nie kryli swojej wzajemnej fascynacji erotycznej. Jeszcze przed ślubem nagrali płytę. Na jej okładce pokazali się całkiem nago, wywołując skandal w pruderyjnej Ameryce. Ale oni uważali, że artysta jest wolnym człowiekiem, który ma prawo do eksperymentów. I tak ich szokujące incydenty na trwale wpisały się w artystyczny pejzaż tamtych lat. Nawet własny miesiąc miodowy przeistoczyli w słynny happening, zapraszając dziennikarzy do pokoju w amsterdamskim hotelu Hilton, gdzie przez miesiąc nie wychodzili z łóżka i powtarzali w kółko „Give peace a chance” („daj szansę pokojowi”).

To wtedy stali się wyrazistym symbolem buntu i walki o pokój. Dla wielu byli też symbolem nadziei, dla innych – szalonej, nieskrępowanej ekstrawagancji. Pacyfiści ich uwielbiali. Ale dla fanów Beatlesów nowa żona jednego z idoli jawiła się niczym japońska czarownica, która opętawszy Johna, dąży do zagłady kultowego zespołu. Faktycznie, jesienią 1969 roku John opuścił zespół, a rok później Paul McCartney ogłosił koniec Beatlesów.

Mimo to rozpad przypisano Yoko Ono, jej dążeniu do sławy i intrygom, które miały skłócić członków grupy. Co się zdarzyło naprawdę – nie wiadomo.

Yoko była starsza od Johna o siedem lat i bez wątpienia dominowała w nowym związku

Miała niezwykłą osobowość i siłę perswazji, a nowy mąż podporządkował się jej decyzjom.

– Ich związek był czymś więcej niż tylko uczuciem. To było wielkie uzależnienie – twierdzą przyjaciele pary.

Ale i ciągła rywalizacja żądnych sławy artystów… Kłócili się, rozstawali, po czym znowu do siebie wracali. W 1970 roku przenieśli się do Nowego Yorku. Pierwszy poważny kryzys przeżyli w czwartym roku małżeństwa, gdy ją pochłonęła kariera, a on zaczął pić. Wtedy rozstali się na dwa lata. Cały ten czas John spędzał w objęciach swojej sekretarki i oparach alkoholu. Jednak zauroczenie sekretarką szybko minęło i w styczniu 1975 roku piosenkarz wrócił do swojej muzy.

Związek scementowały narodziny ich jedynego syna, Seana Ono Lennona

John miał wtedy 35 lat, a Yoko 42. Zafascynowany ojcostwem muzyk odsunął swoją karierę na drugi plan, a Yoko przejęła rolę głowy rodziny i zajęła się pomnażaniem wspólnego majątku. Zamieszkali obok Central Parku, w apartamencie Dakota Building, słynnym nowojorskim neogotyckim domu, gdzie Roman Polański nakręcił sceny do „Rosemary’s Baby”.

Był rok 1979. Od dziesięciu lat nie było już Beatlesów, od pięciu – John nie nagrał nic nowego, Yoko też wycofała się z życia publicznego. Chociaż o nich nie słychać, oboje mieli na swoich kontach ogromny sukces – zwycięską walkę z uzależnieniem od heroiny. Co roku 18 lutego, w dniu urodzin Yoko, John rozsypywał na jej cześć po całym domu setki jej ulubionych, białych gardenii.

Od czasu do czasu świat obiegała ich wspólna fotografia, dokumentująca rodzinne szczęście. Na 40. urodziny Johna i piąte synka Seana, Yoko wynajmuje pięć samolotów, które smugą dymu tworzą nad Central Parkiem napis: „HAPPY BIRTHDAY JOHN AND SEAN LOVE YOKO”.

Wreszcie razem pracują nad płytą „Double Fantasy”. Na jej okładce widnieją w czułym pocałunku

Udzielają wywiadów i pozują do zdjęć. John znów jest na fali, przekonany, że stabilizacja, rodzinne szczęście, radość z „ojcostwa na pełen etat” dają mu siłę i natchnienie.

– Pamiętam – wspomina Sean Lennon – jak nasza czarna kotka Alice wyskoczyła przez okno za gołębiem i się zabiła. Mój tata bardzo to przeżył. Płakał…

John chwyta wiatr w żagle, pracuje nad następnymi płytami: „Milk and Honey” i „Yoko Only”. Wraca do starych przyjaciół, planuje podróż do Liverpoolu. Po latach Paul McCartney powie:

Gdyby John żył, to jestem przekonany, że Beatlesi znowu zagraliby razem. W 1969 roku byliśmy skłóceni, zmęczeni sobą i podzieleni, ale przecież nigdy o sobie nie zapomnieliśmy.

Yoko Ono ujawniła jakiś czas temu, że gdy przeżywali kryzys małżeński, a John pił i ćpał, to właśnie Paul podał mu pomocną dłoń i wyperswadował drogę do zatracenia. W kolejną rocznicę śmierci Lennona przyznała publicznie, że Paul MacCartney uratował ich małżeństwo, więc gdyby John Lennon żył… Ale nadszedł 8 grudnia 1980 roku.

John udzielił wywiadu radiowego, po którym zwrócił się do Yoko, mówiąc z czułością: „Jesteśmy ze sobą dłużej niż istnieli Beatlesi, wiedziałaś o tym?” Potem pozowali do zdjęć. Z sesji z Annie Leibovitz dla „Rolling Stone” pochodzi ich ostatnia, najsłynniejsza fotografia: leżącej Yoko i nagiego Lennona, który przytula się do niej w embrionalnej pozie.

Potem John pracuje w studiu nad piosenką Yoko: „Walking on Thin Ice”. Przed północą, wracali do domu i wtedy właśnie do Johna podbiegł chłopak.

– Panie Lennon! – woła i oddaje pięć strzałów w stronę muzyka.

Nazajutrz wszystkie gazety na świecie podają wiadomość o śmierci wielkiego Beatlesa

Yoko Ono wspomina:

– Kiedyś wróżka powiedziała mi, że widzi kobietę zanoszącą się płaczem i że to zapewne moja siostra, bo jest do mnie podobna, ma długie włosy, małego synka. Radziła, bym jej pomogła przetrwać jakąś straszną tragedię. Odpowiedziałam jej, że mam siostrę, ale ona nie ma długich włosów ani nie ma małego dziecka. Dziś wiem, że mówiła o mnie…

Od śmierci Lennona Yoko nagrała kilkanaście płyt, koncertuje i wspiera ruchy feministyczne. A przede wszystkim zarządza artystyczną spuścizną swojego męża. Za jej zgodą utwór „Imagine” stał się oficjalną pieśnią Amnesty International. Sean zapamiętał go jako wyrozumiałego, czułego ojca. 

Czytaj także:
Jako nastolatka Charlize Theron przeżyła głód i biedę
Wydaje się, że ma wszystko. Wszystko... poza miłością. Smutne życie J. Lo
On sam nie nadąża za wszystkimi swoimi podbojami. Historia Micka Jaggera