Ciąża a wygląd mamy fot. Adobe Stock

Dziewczynka zabiera mamie urodę, a chłopiec sprawia, że wygląda pięknie. Czy coś w tym jest?

Zanim w gabinetach ginekologicznych zaczęto stosować USG, do przewidywania płci dziecka wykorzystywano przeróżne techniki oparte na latach obserwacji i doświadczeń naszych babć. Jedną z popularniejszych jest pogląd, że dziewczynki zabierają mamom urodę, a chłopcy czynią je piękniejszymi. Czy to może być prawda?
/ 04.07.2020 17:21
Ciąża a wygląd mamy fot. Adobe Stock

Jedna z popularniejszych metod prognozowania kryje się pod wszystko mówiącym hasłem „córka zabiera mamie urodę”, co ma oznaczać, ni mniej ni więcej, że kobieta nosząca pod sercem dziewczynkę musi się liczyć z obrzękami, przebarwieniami, trądzikiem, matowymi, cienkimi włosami i innymi rujnującymi jej urodę niedoskonałościami. 

Co innego ta, która będzie mieć syna. Już na pierwszy rzuty oka z jej twarzy powinien bić blask, jeśli pojawiają się jakieś zmiany na cerze, to tylko na plus, i oczywiście zero obrzęków. Jak jest naprawdę? Czy faktycznie płeć dziecka wpływa na urodę mamy?

Nie jest zaskoczeniem, że w organizmie kobiety z powodu ciąży dokonują się wielkie zmiany, w tym hormonalne i krążeniowe. Kobieta powinna się więc liczyć z tym, że mogą jej się przytrafić zmiany skórne, wydzielanie większej ilości sebum, trądzik, zaczerwienienia twarzy czy obrzęki. I płeć dziecka nie ma tu żadnego znaczenia.

Nie ma badań naukowych potwierdzających, że kobiety ciężarne spodziewające się syna są urodziwsze od tych, które będą miały córkę. Choć pojawiają się małe badania wskazujące na związek płci z wyglądem. Na przykład dr Andrzej Grabarczyk z Instytutu Zdrowia Publicznego UJ dowiódł, że u kobiet, które będą mieć córkę, zauważa się większy przyrost piersi w ciąży, co mogłoby przeczyć popularnemu poglądowi o skradaniu mamie urody.

Dzisiaj mamy możliwość „podejrzenia” dziecka podczas wizyty w gabinecie ginekologicznym i wszystko wskazuje na to, że jest to najlepszy sposób przewidywania płci dziecka.

Do 8. tygodnia ciąży rozwój narządów płciowych u obu płci przebiega tak samo, dopiero później zaczynają tworzyć się subtelne zmiany. Uznaje się więc, że rozpoznanie płci w badaniu USG powinno być możliwe już od 14. tygodnia ciąży. Badanie USG określa płeć dziecka z 90-procentową skutecznością po 16. tygodniu ciąży.

Zdarza się jednak, że pomimo najczulszej aparatury, nie udaje się precyzyjnie stwierdzić podczas jednej wizyty, czy to chłopiec, czy dziewczynka. Trudność mogą stanowić otyłość ciężarnej, nieprawidłowa ilość płynu owodniowego lub zaburzenia związane z hormonalnym rozwojem narządów płciowych (mogą u dziewczynki być większe, a u chłopca mniejsze, co może budzić wątpliwości podczas badania).

Więcej aktualnych informacji:Jak będzie wyglądać nauka w nowym roku szkolnym? Szef MEN wyjaśniaModne sandały, klapki i espadryle w świetnych cenach. Te modele są hitem lata 2020Internauci wybrali najpiękniejszą kobietę świata. Na punkcie tej dziewczyny szaleją miliony mężczyznMasz te aplikacje na swoim telefonie? Lepiej od razu je usuń: służą do wykradania haseł

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/20.07.2020 13:41
Nie zwróciłam uwagi na coś takiego, ale słyszałam już o tym.