Borys Szyc: „Jak dochodzi do prawdziwych, poważnych rozmów, nie potrafię znaleźć najważniejszych słów. Uczę się. Aktor, odgrywam życia innych, a o swoim zapominam. Musiałem się w końcu z tym zmierzyć”.
WIDEO…
Po przeczytaniu książki „Kobieta z wydm” Kōbō Aberze, pojechał do Egiptu. Dużo myślał. I postanowił zmienić swoje życie.

Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO
Borys Szyc: „Jak dochodzi do prawdziwych, poważnych rozmów, nie potrafię znaleźć najważniejszych słów. Uczę się. Aktor, odgrywam życia innych, a o swoim zapominam. Musiałem się w końcu z tym zmierzyć”.
WIDEO…

Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO
Borys Szyc: „Niedawno czytałem »Kobietę z wydm« Kōbō Abe. Chyba każdy w pewnym momencie życia czuje, że jak bohater tej książki wpadł w jamę z piasku i nie może się z niej wydostać. Ten piasek to metafora. Wszystkie sprawy, które nam włażą w usta, oczy, uszy i nie możemy się ich pozbyć. Tak się dziś czuję”.

Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO
Borys Szyc: „Tłumaczę sobie: Nie każdy musi cię lubić. Nie każdego musisz poznać, rozśmieszyć – a tak mi się do tej pory wydawało. Przechodzę okres zmiany z rozlatanego debila w… No właśnie, w kogo? Zobaczymy”.

Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO
Borys Szyc: „Zawsze byłem otoczony kobietami. Może dlatego czasem nie mogłem się ograniczyć do jednej, bo zachwycałem się wieloma. Ale jest taka, która ma pewność, że ją kocham. Moja córka Sonia”.

Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO
Borys Szyc: „To się zbierało przez lata. Czułem, że noszę w sobie emocje, ale nie potrafię ich nazwać. Uciekałem od problemów. I nie umiałem rozmawiać. Wiem, że jestem w drodze. Do czego? Do siebie? Głupio to brzmi? Hm, ale tak jest”.

Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO
Borys Szyc: „Jak dochodzi do prawdziwych, poważnych rozmów, nie potrafię znaleźć najważniejszych słów. Uczę się. Aktor, odgrywam życia innych, a o swoim zapominam. Musiałem się w końcu z tym zmierzyć”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.