Reklama

Telewizja Polska okrzyknęła „Koronę Królów” sukcesem, a Jacek Kurski, szef TVP, opisywał tę produkcję jako hit na miarę tureckiego „Wspaniałego stulecia. Udało mu się namówić Beatę Szydło na przeznaczenie z budżetu państwa na nowy serial aż 800 milionów złotych!!!

Pilotażowe odcinki nowej historycznej telenoweli zostały wyemitowane 1 stycznia 2018.
Akcja serialu rozgrywa się w czasach panowania Kazimierza Wielkiego. Przed emisją pojawiały się głosy, że to polska odpowiedź na „Grę o Tron”, jednak reakcje internautów świadczą raczej o... fiasku produkcji. A w komentarzach możemy przeczytać między innymi:

Na drugim odcinku zasnęłam. Kicz i nudy. „Królowa Bona” mogła być dobrym wzorcem dla twórców „Korony królów”.
Szykowałem się, że będzie tu polew od początku! I film mnie nie zawiódł! Jest tak masakryczne zły, że rżałem ze śmiechu przez całą emisję! Nienaruszony słomiany dach, leżący na zgliszczach spalonej chaty, wymiata! I waciaki. I korony z plastiku. I ślub królewski, co wypełnił gośćmi... prawie całą komnatkę. Brak fabuły wcale nie przeszkadza, bo kryje go niezamierzony komizm plastikowej podróbki średniowiecza. Rozmowa umierającego Łokietka z synem winna mnie smucić. Ale były takie banały, że jest hiperkomiczna! Ale żeby goły zadek pojawił się po pięciu minutach, to szacunek! Ps. Konie zagrały dobrze. Naturalnie.
Gdzie w tym serialu nauka o historii Polski? Wszystko jest sztuczne i naciągane. Sposób wypowiadania się. Zachowanie. Dzieci mówią „mamo”, „tato”, „babciu”. W średniowieczu żadne dziecko nie zwróciłoby się do rodzica w ten sposób, a już tym bardziej dziecko książęce. Gdzie jakiekolwiek zwroty staropolskie, nie mówiąc już o języku staropolskim. A zachowanie tych ludzi, takie luźne i współczesne. Serial straszny, nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną, bardziej z Zenkiem Martyniukiem się kojarzy, taki sam kicz.
Podpisuję się pod opiniami. Aktorzy współcześni - mówią tak jakby grali w „Klanie”, albo „Na Wspólnej”. Widać niski budżet. Nie będzie z tego sukcesu. Do „Królowej Bony” setki lat świetnych.

Najbardziej zaskoczyła opinia obecnego wiceministra kultury Pawła Lewandowksiego.
Na swoim koncie na Twitterze napisał:

Nie pomyliłem się, tweet zniknął. Na szczęście, w internecie nic nie ginie, więc opinia publiczna może się zapoznać ze zdaniem ministra. I to z resortu kultury! ;)) #koronakrolow pic.twitter.com/OpGhLOH9aP
— Jakub Szczepański (@SzczepanskiKuba) 2 stycznia 2018

Serial określany jest klapą i żenadą. Twórcom, aktorom i scenarzystom zarzuca się brak dbałości o szczegóły (władcy pojawiają się w nieodpowiednich plastikowych koronach), niezgodność z faktami historycznymi (serial zaczyna się od fragmentu modlitwy „Zdrowaś Maryjo”, który powstał prawie 200 lat później niż wydarzenia z serialu), niskobudżetowe dekoracje i bałagan w scenariuszu.

A jakie jest Wasze zdanie?

Zobacz także:

Jak w Polsce leczy się raka? Historie prawdziwe.
Polskie filmy, które warto obejrzeć w 2018.

Reklama
Reklama
Reklama