Sklepy odzieżowe znikną z galerii handlowych fot. kolaż polki.pl

Znane sieciówki wycofają się z galerii? „Przez koronawirusa zmienił się model sprzedaży”

Reserved, Sinsay, House, Cropp i Mohito mogą zniknąć z części centr handlowych. Wyczekiwane przez Polaków otwarcie galerii nie oznacza, że będą tam sklepy, w których można robić zakupy. Ironia losu?
Edyta Liebert / 30.04.2020 14:06
Sklepy odzieżowe znikną z galerii handlowych fot. kolaż polki.pl

Właściciele gigantów odzieżowych powinni być zadowoleni, że II etap odmrażania gospodarki wchodzi w życie już 4 maja. Tymczasem okazuje się, że zarząd LPP ma inne plany - myśli o wycofaniu się ze „świątyń konsumpcjonizmu”.

Reserved, Cropp, Mohito znikną z galerii handlowych?

Reserved, Sinsay, House, Cropp i Mohito - te marki znajdują się w portfolio odzieżowego giganta o polskim rodowodzie i to liczba ich stacjonarnych butików może drastycznie się zmniejszyć. Firma poinformowała o odstąpieniu od części umów z właścicielami galerii handlowych i chce renegocjować warunki z pozostałymi. Odstąpienie od umów dotyczy 29,5% ogólnej powierzchni, z której korzysta firma. Przyczyną jest m.in. COVID-19. 

Wobec zaistniałych okoliczności spowodowanych pandemią COVID-19 wykonywanie umów, o których mowa, na dotychczasowych warunkach jest trwale niemożliwe, co uzasadnia skorzystanie przez LPP z przysługujących LPP uprawnień. Spółka odstąpi od umów na używanie powierzchni handlowych stanowiących około 29,5 procent ogólnej liczby metrów kwadratowych powierzchni handlowej wykorzystywanej przez Grupę Kapitałową LPP SA - czytamy w komunikacie LPP.

Otwarte galerie bez czynnych butików

Zgodnie ze stanowiskiem rządu, od 4 maja galerie handlowe mają otworzyć się dla klientów i funkcjonować na konkretnych zasadach:

  • stosując 2-metrową przestrzeń pomiędzy klientami galerii handlowej - ma zostać wprowadzona szczególna dyscyplina utrzymania 2-metrowej odległości pomiędzy osobami stojącymi w kolejce,
  • każda osoba w galerii będzie musiała zasłaniać nos i usta,
  • klienci będą mieli obowiązek noszenia w sklepach rękawiczek jednorazowych lub rękawiczek foliowych (ma to zapewnić sklep),
  • galerie będą musiały zapewnić możliwość kupienia maseczek w przynajmniej jednym sklepie lub punkcie ustanowionym przez zarządcę,
  • wprowadzony zostanie limit osób, które będą mogły przebywać w galerii, czy sklepie wielkopowierzchniowym, który wyniesie 1 osobę na 15 m kw. powierzchni handlowej,
  • wyłączone będą strefy relaksu oraz strefy odpoczynku w tym również ławki,
  • zakazane będzie spożywanie jakichkolwiek posiłków i produktów w przestrzeni komunikacyjnej,
  • z użytku mają zostać wyłączone przebieralnie, chyba że będą dokładnie czyszczone środkami chemicznymi po każdym kliencie,
  • wprowadzone mają być procedury zwiększające częstotliwość czyszczenia i dezynfekcji, ze szczególnym uwzględnieniem toalet, uchwytów, poręczy klamek, przycisków w windach,
  • maksymalną liczbę osób mogących przebywać w windzie określono poprzez podzielenie maksymalnego dopuszczalnego limitu przez trzy.

Obostrzenia tylko w teorii wydają się być łagodne - spółka LPP dostrzega problem w robieniu zakupów stacjonarnie i dlatego stawia kolejne kroki, by koncentrować swoje siły i finanse na branży e-commerce, czyli sprzedaży online. Tym bardziej, że możliwość zakupów w galeriach nie oznacza wzrostu zainteresowania tą formą.

Przewidywane ograniczenia w postaci montowania w galeriach handlowych kamer termowizyjnych z pomiarem temperatury i segregacją klientów na różne grupy ryzyka (czerwoną, żółtą i zieloną), ostrzeżenia z megafonów o ryzyku COVID-19, obowiązek dokonywania zakupów w maseczkach i gumowych rękawiczkach ograniczających swobodne dotykanie i przymierzanie towarów, a także ograniczenia co do liczby klientów w sklepie i galerii handlowej powoduje, że rzeczywistość handlowa będzie zupełnie inna – pisze zarząd LPP.

Z galerii handlowych wycofuje się także Empik

Z końcem kwietnia najpopularniejsza sieć księgarni poinformowała, że 40 filii nie zostanie ponownie otwartych. Obecnie firma prowadzi negocjacje w zakresie modyfikacji warunków najmu. Jeśli galerie się nie zgodzą, kolejne Empiki będą zamykane na stałe. Spółka nie podała do informacji, w jakich miastach ich salony przestaną funkcjonować, ale wycofywanie się z rynku offline jest konieczne również z racji zakazu handlu w niedziele.

Nowy reżim sanitarny, zamknięte kina, ograniczony dostęp do stref fitness i rozrywki, foodcourtów, a także potencjalne bankructwa mniejszych sieci, spowodują, że duże centra handlowe stracą znacząco na swojej atrakcyjności - czytamy. 

Nie da się ukryć, że wraz z restrykcjami i narodową kwarantanną zmieniły się nasze zwyczaje zakupowe i „przenieśliśmy się” do Internetu. Kolejne firmy mogą wycofywać się z galerii handlowych i iść śladem LPP i Empik - można spodziewać się, że to dopiero początek.

Co się zmieni z początkiem maja w Polsce: Godziny dla seniorów zniesione. Od kiedy?Żłobki i przedszkola wracają do pracy. A co ze szkołami?Kiedy otworzą się restauracje, salony fryzjerskie i kosmetyczne?