Kamil Sipowicz o śmierci Kory fot. ONS

Wstrząsający wywiad Kamila Sipowicza o śmierci Kory - co powiedział?

To pierwszy tak szczery wywiad Kamila Sipowicza po śmierci Kory.
Marta Kosakowska / 12.02.2019 11:05
Kamil Sipowicz o śmierci Kory fot. ONS

Od śmierci Kory minęło ponad pół roku. Artystka odeszła 28 lipca 2018 roku po długiej i wyczerpującej walce z nowotworem jajnika. Miała 67 lat. Odeszła w otoczeniu otoczeniu najbliższych, którzy byli z nią do ostatniej chwili. Najwierniejszym towarzyszem Kory w cierpieniu był jej mąż, Kamil Sipowicz, który w rozmowie z magazynem „Newsweek”, wyznał, jak radzi sobie po odejściu ukochanej.

Kamil Sipowicz o chorobie, umieraniu i śmierci Kory

Kamil Sipowicz udzielił pierwszego tak szczerego wywiadu, w którym wrócił wspomnieniami do najtrudniejszych chwil. Przyznał, że zmagania z chorobą nowotworową Kory nie były łatwe. U gwiazdy doszło do przerzutów. Nowotwór zajął mózg, pojawił się ogromy, trudny do opanowania ból.

- Przyszedł moment, gdy zaczął się ból. Kora zaczęła strasznie krzyczeć. Nie mogłem dodzwonić się do hospicjum. Myślałem, że oszaleję. (...) Przerzut na mózg to jest koszmar, którego nie zrozumie nikt, kto nie miał z tym do czynienia (…) Kora przeszła piekło, a ja z nią
-
- wyznał Kamil Sipowicz na łamach magazynu „Newsweek”.

Kamil Sipowicz nie ukrywa, że wciąż bardzo trudno pogodzić mu się ze śmiercią Kory. Mąż artystki przyznał, że zdarzają mu się myśli samobójcze.

- Stany euforii okupuję potwornymi dołami. Na granicy samobójstwa, ale wiem, że ona tego nie chce
- wyznał w rozmowie z magazynem.

Pogrzeb Kory odbył się 8 sierpnia 2018 roku. Artystka została pochowana na warszawskich Powązkach. W ostatniej drodze towarzyszyli jej nie tylko najbliżsi: mąż, synowie i inni członkowie rodziny, przyjaciele i znajomi, ale również wielu fanów.

Wspominamy znanych i lubianych, którzy zmarli w 2018 roku

Z najnowszego wywiadu Kamila Sipowicza dowiadujemy się, że część prochów Kory została rozsypana w różnych miejscach na świecie.

- Część prochów rozsypaliśmy. Są w Nowym Jorku, na Roztoczu, w Warszawie, na Warmii i w Atlantyku
- powiedział.

Kora dowiedziała się o chorobie nowotworowej w 2013 roku, lecz pierwsze objawy pogarszającego się stanu zdrowia miały pojawić się wiele lat wcześniej. Gwiazda odwołała wszystkie koncerty i zobowiązania zawodowe, by poddać się leczeniu.

Początkowo nie poinformowała mediów o przyczynie swojego wycofania. Dopiero po pewnym czasie wyznała, że choruje na raka. Kora z wielką determinacją walczyła o powrót do zdrowia. Niestety los miał dla niej inny plan.

Więcej wspomnień o Korze:
Wzruszający wpis synowej Kory: „Nie mogę uwierzyć, że już do mnie nie zadzwonisz”
Nietypowy gest rodziny Kory. Na grobie artystki stanie coś wyjątkowego

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/14.02.2019 16:40
kolejny przykład że celebryci muszą zaistnieć w sieci,opis ostatnich dni najbliższej osoby,odarcie z intymności umierania.Ona do samego końca walczyła,nie chciała aby wszyscy widzieli jak cierpi.Nie wiem w jakim celu ta wypowieidż została opublikowana,pan Sipowicz nie jest pierwszą osobą,która straciła najbliższą osobe w wyniku tej choroby.Ten szczegółowy opis ostatnich dni Kory to naprawde odarcie jej z tej odrobiny intymności i prywatności którą do sdamego końca starała się zachować.Moja żona zmarła na tę samą chrobe co Kora....spotkałą ją w Gliwicach