Julia Roberts fot. ONS.pl

Rozbijaczka małżeństw, tajemnicza piękność, niepoprawna romantyczka - Julię Roberts pokochało nie tylko Hollywood

Za role filmowe kochają ją miliony kinomanów, a jej życie prywatne nieraz było tematem hollywoodzkich skandali.
Redaktorki Polki.pl / 12.11.2020 13:48
Julia Roberts fot. ONS.pl

Zapytana kiedyś przez dziennikarza o swój słynny, promienisty uśmiech, Julia odparła podobno, że jest zdumiona zachwytami nad nim, bo ma tak szerokie usta, że zmieściłaby w nich bagietkę ułożoną w poprzek. Być może przemawiała przez nią wrodzona skromność lub kokieteria, nie ulega jednak wątpliwości, że jej niebanalną urodą, podkreśloną burzą rudych loków, zachwycają się ludzie na całym świecie. Amerykański magazyn „People” aż pięciokrotnie przyznał jej tytuł najpiękniejszej kobiety na świecie.

Choć już jej dwie pierwsze role filmowe – w „Mystic Pizza” i „Stalowych Magnoliach” – zwróciły uwagę krytyków i przyniosły aktorce pierwsze nominacje do prestiżowych nagród, to dopiero występ w romantycznej historii o współczesnym Kopciuszku przyniósł jej światowy rozgłos i miliony fanów na wszystkich kontynentach. „Pretty woman”, historia o nieco zagubionej prostytutce, dziewczynie o wielkim sercu i poczuciu humoru, nie mogła być jednak dalsza od jej własnej historii.

Julia Roberts urodziła się w październiku 1967 roku w mieście Smyrna w stanie Georgia na południu Stanów Zjednoczonych. Zarówno jej starsze rodzeństwo, brat Eric i siostra Lisa, jak i siostrzenica Emma także zostali aktorami. Nic zresztą dziwnego, biorąc pod uwagę fakt, że jej rodzice sami próbowali sił jako aktorzy, a później współtworzyli warsztaty aktorskie w Atlancie i prowadzili szkołę aktorską dla dzieci. Po rozwodzie rodziców pięcioletnia Julia zamieszkała z matką, która szybko ponownie wyszła za mąż. Julia nienawidziła ojczyma, który był agresywny i okrutny, a na dodatek wiecznie bezrobotny. Jej ojciec zmarł natomiast na raka, kiedy miała dziesięć lat.

Po skończeniu szkoły w Smyrnie zaczęła studia na uniwersytecie stanowym w Georgii, ale nigdy go nie ukończyła. Wolała wyjechać do Nowego Jorku, gdzie zaczęła szukać ról filmowych, pracując jednocześnie jako modelka.

Wszystkie miłości Julii Roberts

Posągowa piękność o jasnej karnacji i rudych lokach zwracała na siebie uwagę. Nic więc dziwnego, że nie brakowało jej adoratorów, z których większość była kolegami Julii z planu. Pierwszym z tych znanych był, nie mniej obecnie popularny, irlandzki aktor Liam Neeson. Ich romans zaczął się podobno kiedy Julia miała około 20 lat. Pikanterii sprawie dodawał fakt, że Neeson jest od niej 15 lat starszy. Poznali się na planie „Satysfakcji” i podobno bardzo dużo czasu spędzali razem w kalifornijskim domu Neesona. Związek rozpadł się, kiedy Julia zaczęła pracę nad „Stalowymi Magnoliami”.

Film, który przyniósł jej pierwszą nominację do Oscara i statuetkę Złotego Globu, dał jej też miłość. Nie tylko w pracy, ale i w życiu zaczął jej partnerować Dylan McDermott. Coś, co mogło wyglądać na chwilowy romans, o mało nie zakończyło się ślubem, bo McDermott oświadczył się Roberts. Związek rozpadł się jednak tak szybko, że Julia mogła nawet nie zdążyć dać mu odpowiedzi.

Przed ołtarz natomiast o mały włos nie doprowadził jej kolejny partner. Kontynuując tradycję umawiania się z aktorami z planu, tym razem zaczęła randkować z Kieferem Sutherlandem. Kanadyjski przystojniak uwiódł ją podczas pracy nad „Linią życia” i był pierwszym, który nie tylko się oświadczył i został przyjęty, ale także miał już wyznaczoną datę ślubu z Roberts. Ich ponad roczny związek był burzliwy, ale aktorka wiele wybaczała partnerowi. Trzy dni przed planowanym sakramentalnym „tak”, wyznaczonym na 11 czerwca 1991 r., czara goryczy się jednak przelała.

Julia Roberts miała dość nie tylko tego, że Sutherland nagminnie nadużywał alkoholu. Nie podobały jej się też relacje łączące go z prostytutkami, zwłaszcza niejaką Amandą Rice, do której miał ponoć straszną słabość.

W dzień zaplanowanego ślubu z Sutherlandem, aktorka wyjechała do Irlandii z przyjacielem narzeczonego, Jasonem Patricem. Kiefer przez wiele lat nie mógł wybaczyć koledze, że odbił mu dziewczynę.

Julia Roberts dała sobie w końcu założyć na palec ślubną obrączkę, choć Patric nie miał z tym nic wspólnego. W 1992 r. aktorka poznała piosenkarza country i aspirującego aktora Lyle’a Lovetta. Występowali razem w „Graczu” Roberta Altmana, gdzie Julia wcieliła się w epizodyczną rolę i zagrała samą siebie. Mimo dziesięcioletniej różnicy wieku i po zaledwie trzech tygodniach romansu, pobrali się 27 czerwca 1993 r. w Marion w stanie Indiana.

Szybko okazało się jednak, że ich kalendarze w żaden sposób się nie łączą. Roberts pracowała przy „Raporcie Pelikana”, Lovett był w trasie koncertowej. Po 21 miesiącach małżeństwa uznali, że taki związek na odległość nie ma żadnego sensu, i ostatecznie rozstali się w marcu 1995.

W tym samym roku w życiu Julii Roberts zagościł Daniel Day-Lewis. Przyjaciele aktorki zgodnie twierdzili jednak, że to uczucie czysto platoniczne – rok później Day-Lewis był już mężem Rebeki Miller, z którą jest do dzisiaj.

Platoniczne nie było jednak uczucie, które połączyło Julię Roberts z Matthew Perrym, aktorem, którego poznała podczas gościnnego występu w serialu „Przyjaciele”. Szybko jednak zaczęto widywać ją z trenerem fitness. Pat Manocchia był jednym z niewielu mężczyzn w jej życiu, który nie był związany z branżą filmową.

W 1998 r. w restauracji w Los Angeles Julia poznała Benjamina Bratta, aktora o peruwiańskich korzeniach. O spotkaniu powiedziała kiedyś, że było tak, „jakby ktoś uderzył ją w głowę kijem”. Jak się później okazało, było to uderzenie brzemienne w skutkach z długo utrzymującym się efektem, bo związek z Brattem należy do najdłuższych w jej życiu. Para była ze sobą trzy lata, na tyle długo, że zdecydowanie mniej popularnego aktora zaczęto nazywać „Mr. Roberts”, czyli „Pan Roberts”.

Tymczasem w 2000 r., oczywiście w pracy – na planie filmu „Mexican” – Julia poznała operatora kamery Danny’ego Modera. Kiedy bulwarówki zwietrzyły temat, ich romans trafił na pierwsze strony, a na parę wylały się pomyje. Wszystko przez to, że Roberts oficjalnie wciąż była w związku z Brattem, a Moder miał żonę.

Nikt nie wróżył ich związkowi przyszłości, a aktorka została obwołana naczelną rozbijaczką małżeństw. Kiedy rok później wciąż widywano ich razem, a Moder złożył pozew o rozwód, zaczęto podejrzewać, że uczucie może być prawdziwe.

4 lipca 2002 r. wzięli ślub na swoim ranczo w Teksasie. Dziś, 18 lat później, wciąż są razem i mają trójkę dzieci – piętnastoletnie bliźniaki Phinnaeusa i Hazel i dwunastoletniego syna Henry’ego.

To też może cię zainteresować:
Sławomira fani kojarzą z Zakopanem, wąsem i ogromną miłością do żony. Jak rozpoczęła się ich historia?
Beata Tyszkiewicz i Andrzej Wajda tworzyli jedną z najpiękniejszych par w Polsce. Dlaczego się rozstali?
Śmierć rodziców, dom dziecka i molestowanie. Mimo trudnego dzieciństwa Kora miała miłość do całego świata