Edyta Górniak nie zgadza się ze słowami ministra Szumowskiego fot. ONS.pl

Edyta Górniak chce „nawrócić” ministra Szumowskiego w kwestii szczepień. Proponuje publiczną debatę

Artystka w dosadnych słowach odpowiedziała ministrowi zdrowia, który skrytykował jej antyszczepionkowe poglądy. Edyta Górniak wyzywa Szumowskiego na publiczną debatę o wpływie zastrzyków za zdrowie.
/ 18.05.2020 09:48
Edyta Górniak nie zgadza się ze słowami ministra Szumowskiego fot. ONS.pl

Od kilku dni Polska z zapartym tchem śledzi „konflikt” między Edytą Górniak i ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim. Zaczęło się od słynnego już oświadczenia wokalistki, że „prędzej zginie niż da sobie coś wstrzyknąć”. Odnosiło się ono do powstającej w laboratoriach szczepionki na koronawirusa. Piłeczkę szybko odbił Łukasz Szumowski, który obalił argumenty artystki.

Na tym sprawa mogła się skończyć, jednak Górniak nie daje za wygraną. Postanowiła wytknąć ministrowi błędne, jej zdaniem, myślenie i zaproponowała mu publiczną debatę na temat szczepień. Liczy na to, że zmieni zdanie polityka. 

Edyta Górniak krytykuje Łukasza Szumowskiego

Edyta Górniak poinformowała swoich fanów, że nie zamierza przyjąć szczepionki na SARS-CoV-2, ponieważ nie zna jej składu i boi się wprowadzać do organizmu obcych, chemicznych substancji. Na jej słowa zareagował sam minister zdrowia, kardiolog i profesor nauk medycznych Łukasz Szumowski. 

Z wyczuciem przekonywał wokalistkę, że skoro nie sprawdza składu wszystkich leków, które przyjmuje, chociażby pigułek na ból głowy, powinna zaufać Urzędowi Rejestracji Produktów Leczniczych również w przypadku szczepionki. Dodał także, że „sam nie zastanawia się, jak jest zbudowany silnik samolotu, gdy do niego wsiada”. 

Tego było już zbyt wiele. Górniak za punkt honoru powzięła sobie wygranie „kłótni” z ministrem i na swoim profilu na Facebooku opublikowała obszerny wpis, w którym namawia Szumowskiego do spotkania „twarzą w twarz” i walkę na argumenty dotyczące szczepionek i nie tylko. 

Jestem bardzo szczęśliwa, iż opinia moja dotycząca przymusowych szczepień Polaków zwróciła Pana uwagę. Odbieram to jako namiastkę troski o ludzi żyjących w naszym pięknym kraju. Chciałabym zwrócić Pana uwagę także na fakt, iż jako osoba przyjmująca stanowisko obrony zdrowia swoich rodaków, dość mało promuje Pan zdrowy tryb życia w Polsce. Jako kardiolog wie Pan z pewnością dokładnie, w jaki sposób zbudowany jest i funkcjonuje organizm ludzki. Zgodzi się Pan więc ze mną, jak sądzę, że na ten sam lek/szczepienie każdy organizm zareaguje inaczej. Może nawet reagować w sposób dowolnie skrajny - czytamy w pierwszej część oświadczenia wokalistki

Szanowny Panie Szumowski, Jestem bardzo szczęśliwa, iż opinia moja dotycząca przymusowych szczepień Polaków zwróciła...

Opublikowany przez Edyta Górniak Sobota, 16 maja 2020

Górniak przyznała jednak rację ministrowi, że składy popularnych leków również nie są nam znane w stu procentach. Zaznaczyła jednak, że nie każdy ma obowiązek takie leki przyjmować, co jej zdaniem obala argumenty Szumowskiego. Następnie przeszła do zaproszenia polityka na publiczną debatę, podczas której chciałaby zmienić jego zdanie na temat szczepień. 

Chętnie więc spotkam się, jak Pan sugeruje „twarzą w twarz”, aby przekonał mnie Pan do swojej wiedzy w zakresie przymusowych szczepień. Proponuję jednak nie robić tego w miejscu publicznym, gdyż ryzykowałby Pan tytułami „Nowa miłość Edyty Górniak”. Spotkajmy się w miejscu bardziej publicznym, czyli przed kamerami, na oczach całego kraju. Może jednak zmieni Pan zdanie, skoro zmienił Pan już raz choćby w temacie noszenia maseczek... Co do publicznej debaty, sprawdzę swój kalendarz i prześlę Panu propozycję terminu - czytamy 

Czy tym razem minister zdrowia również odniesie się do słów artystki i przyjmie jej wyzwanie? Gdyby tak się stało (a szczerze na to liczymy), byłaby to z pewnością jedna z najciekawszych i najbardziej burzliwych debat dekady, przebijająca nawet tegoroczne debaty wyborcze. 

Zobacz więcej informacji:Koronawirus zostanie z nami na zawsze? WHO zakłada taki scenariusz
Przy stoliku w restauracji mogą siedzieć osoby, które razem mieszkają. Kelnerzy będą nas legitymować?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)