W „The Voice Kids” wśród uczestniczących dzieci nie brakuje prawdziwych talentów i nieoszlifowanych diamentów. Program pozwala im nie tylko wyćwiczyć swój warsztat wokalny, ale też zdobyć ogromną sławę - i to nie tylko w Polsce, ale i za granicą, jak było w przypadku Roksany Węgiel.

14-letni Adam Adamczuk oczarował sędziów programu i widzów pięknym wykonaniem utworu, wzruszył ich też swoją historią. Pomimo wszystkich przeciwności losu, nigdy się nie poddał i spełnił jedno ze swoich marzeń, którym był udział w „The Voice Kids”.

14-latek zachwycił jurorów „The Voice Kids”

Nastolatek pochodzi z wielodzietnej rodziny, ma sześcioro rodzeństwa. Jak mówi jego siostra, jego życie nie było usłane różami. Trzy lata temu zostawiła go mama, a jego ojciec nie był w stanie sprawować nad nim opieki. Aby Adam Adamczuk nie trafił do domu dziecka, opiekę nad nim musiała przejąć jego siostra, Marzena.

Zobacz także:

Jest to duże wyzwanie, aczkolwiek nie wyobrażałam sobie innego wyjścia. Nie mogłabym żyć ze świadomością, że Adaś jest w domu dziecka. To nie byłoby dla mnie szczęśliwe życie. Teraz jestem szczęśliwa- wyznała w programie siostra uczestnika.

Adam nie ukrywa, że zawdzięcza swojej siostrze bardzo wiele i jest jej wdzięczny za każdą minutę, którą mu poświęca. Jego siostra nie ma wiele wolnego czasu. Ma 2 prace, by utrzymać rodzinę, jednak ciągle się stara, by jej brat miał jak najlepiej. Robi wszystko, by mógł się rozwijać i pomimo trudnych przeżyć, spełniał marzenia.

Jednym z tych marzeń był właśnie udział w „The Voice Kids”. Adam oczarował jurorów swoim głosem. Sami zobaczcie fragment programu - jego występ naprawdę robi wrażenie...

To też może cię zainteresować:
Jak wygląda dzień na planie „MasterChef Junior”? Jurorzy: „To jest maraton”
Tamara Arciuch szczerze o jurorach „Twoja twarz brzmi znajomo”. Kto jest najsurowszy?
Paulina Krupińska zaliczyła wpadkę na żywo w „Dzień dobry TVN”! Co się stało?