Amerykańskie "Vanity Fair" opublikowało sierpniową okładkę z Sereną Williams w ciąży, topless. Zdjęcie słynnej tenisistki zrobiła ceniona fotografka Annie Leibovitz, ale słowa uznania mieszają się z negatywnymi komentarzami: świat ma już dość ekspansji ciężarnych celebrytek, które pierw pokazują światu ciążowy brzuch, a potem toczą batalie z mediami i prowadzą krucjaty o prywatność.
WIDEO…
Celebryckie ciąże na okładkach
Serena Williams nie jest pierwszą, a na pewno nie ostatnią celebrytką, która prezentuje ciążę na okładce pisma. Jako pierwsza "gwiazdorską ciążę" odczarowała Demi Moore w 1991 roku. Pojawiła się topless na okładce tego samego magazynu, ale wówczas chodziło o coś innego. Ciąża w show-biznesie była w latach 90. przystankiem przemilczanym, a aktorka zwróciła uwagę na tabu ciąży w Hollywood. Zaczęło to być newsem, który teraz uwiera jak przyciasny but.
Mamy dość brzuchatych celebrytek w mediach?
Robin Givhan, felietonistka modowa "Washington Post" napisała, że wydanie "Vanity Fair" ze słynną tenisistką powinno być ostatnią tego rodzaju wędką na kupujących, którzy łykają przynęty w postaci zdjęć nagich ciężarnych gwiazd. Za tym stoją gigantyczne pieniądze. "Jaka wyższa wartość stoi za eksponowaniem nagiego brzucha?" – pyta autorka. Pieniądze. - odpowie każdy.
Brzuch własność publiczna
Zagraniczne i polskie gwiazdy zarabiają na odmiennym stanie. Później dopiero mówią, mój brzuch, moja sprawa". Serena Williams tez prosiła o spokój i uszanowanie stanu, w jakim się znajduje, kiedy to tenisista John McEnroe "wywołał" ją do tablicy mówiąc, że nie dałaby rady grać w męskim teamie. Na okładkach pism polskie gwiazdy pokazują się chętnie - w galerii przypominamy kilka z nich: Kasię Figurę, Anitę Lipnicką, Kasię Kowalską czy Annę Muchę.
Przypominamy, że Anna Lewandowska nie sprzedała swojego zdjęcia w ciąży żadnemu pismu. Z kolei Lewandowski pojawił się na okładkach magazynów - ale nie jako ojciec rodzicielskiego sukcesu, tylko jako sportowiec.
Robert Lewandowski wrzucił zdjęcie ze spaceru z Klarą. Ale to nie wszystko




































