Tych polskich słów lepiej nie używaj za granicą. Możesz mocno kogoś obrazić!

Dla nas brzmią niewinnie, a w innym, obcym języku mogą oznaczać coś bardzo niestosownego. Na jakie zwroty uważać?
/ 09.01.2019 14:24

Obcokrajowcy, uczący się języka polskiego, zwykle polegają na skomplikowanych odmianach i trudnej gramatyce. Często podkreślają, że nasz język nie jest łatwy do nauki. I to słownictwo! Niepodobne do żadnego innego.
Okazuje się, że mamy w języku polskim sporo wyrazów, które dla nas są niewinne i neutralne, ale za granicą w obcym języku – choć brzmią podobnie – oznaczają coś zupełnie innego. Mogą kogoś bardzo obrazić, wywołać konsternację albo wpędzić nas w kłopoty. Na jakie słowa uważać, będąc za granicą? Zobacz listę polskich słów, które za granicą są wulgaryzmami!

To też może cię zainteresować:Narty na Chopoku - blisko i z gwarancją śniegu10 gadżetów, które musisz mieć ze sobą w podróży. Ułatwią życie i mogą uratować wyjazd

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (5)
/05.03.2019 17:37
Bezsensu, już to widzę, jak osoba zagranicą nie znająca polskiego języka w rozmowie Polaków wychwyci tylko to jedno słowo, które w jego kraju znaczy co innego.
/14.01.2019 23:25
Głupoty w tym artykule i nic innego.Przytoczone włoskie słowa znaczą zupełnie coś innego , niż napisał autor.Figa to ci.ka (wstawcie sobie p gdzie trzeba ,bo mi nie puścili całego slowa), albo laska (w sensie niezła dziewczyna),figa owoc to fica (fika).Lupa to wilczyca, a cagnia to suczka , owszem czasem używana jako obelga, co jednak nie znaczy , że nie wolno tego słowa wypowiadać wogole,bo się zaraz wszyscy obraza.Podejrzewam, że reszta jest tak samo bzdurna jak o tych słowach włoskich.
/14.01.2019 22:13
Durny i słaby artykuł.
POKAŻ KOMENTARZE (2)