Harry Potter i przeklęte dziecko fot. ONS.pl/kolaż polki.pl

"Harry Potter i przeklęte dziecko" bije rekordy

Fani czekali blisko dekadę na nową książkę. Było warto?
Edyta Liebert / 02.08.2016 14:47
Harry Potter i przeklęte dziecko fot. ONS.pl/kolaż polki.pl

"Harry Potter i przeklęte dziecko" bije rekordy popularności. Saga o losach osieroconego czarodzieja była książkowym hitem lat 90. i początków XX wieku. Podobnie jak Pokemony, potteromania wraca, i to ze zdwojoną siłą, bo internauci robią swoje.

Nocna premiera kolejnego tomu przygód Harry'ego Pottera okazała się być prawdziwym świętem fanów czarodzieja. "Harry Potter i przeklęte dziecko" udowodnił, że potteromania wcale nie przeminęła, a jedynie była oficjalnie uśpiona. Choć tysiące ludzi na całym świecie rok rocznie symbolicznie wybierają się na peron 9 i 3/4, by znaleźć się w Hogwarcie, to nikt nie spodziewał się, że książkowy scenariusz spektaklu okaże się być takim hitem.

Nowa książka o Harrym Potterze bardzo was zaskoczy

"Harry Potter i przeklęte dziecko"

Akcja rozgrywa się 19 lat po wydarzeniach z "Harry'ego Pottera i Insygniów Śmierci". Chociaż książka ukazała się kilkanaście godzin temu, pierwsi czytelnicy mają już lekturę za sobą.

Jest czwarta nad ranem, a ja wciąż nie mogę się oderwać.

To pierwsza książka z serii o Harrym Potterze, której nie kupili mi rodzice

Tak o nowym nabytku wypowiadają się wzruszeni czytelnicy w przebraniach czarodziejów.

Na świecie sprzedano 450 mln egzemplarzy wszystkich tomów opowieści o Harrym Potterze. Przetłumaczono je na 79 języków, a ekranizacje powieści zarobiły 7 mld dolarów. Wiele wskazuje na to, że teraz prócz fanów mobilnej gry Pokemon z telefonami przyklejonymi do dłoni, będziemy spotykać także potteromianiaków z najnowszą lekturą.

Przeczytaj:

Ekranizacje tych książek pojawią się w 2016 roku