DVD Zakochany Kundel - recenzja

Opowieść o psiej miłości, która narodziła się w pewną, ciepłą buona notte! Jedna z najbardziej romantycznych historii miłosnych. Co ciekawe – snuta z punktu widzenia psa.
/ 27.02.2012 10:51

Opowieść o psiej miłości, która narodziła się w pewną, ciepłą buona notte! Jedna z najbardziej romantycznych historii miłosnych. Co ciekawe – snuta z punktu widzenia psa. 

DVD Zakochany Kundel – recenzja

Przeurocza cocker-spanielka prowadzi beztroski żywot u boku swojego państwa do chwili, gdy ci wyjeżdżają na jakiś czas, zostawiając dom pod opieką ciotki Sary. Wraz z nią wprowadzają się jej pupile – dwa złośliwe kocury, które w ekspresowym tempie komplikują życie Lady, zmuszając suczkę do ucieczki i pakując ją w nie lada tarapaty, z których wyciąga ją rycerski Tramp. 

To niesamowite, ale ta animacja nie zestarzała się nawet o dzień, pomimo tego, że powstała ponad pół wieku temu. W dalszym ciągu cieszy oko. I jestem przekonana, że będzie zachwycać kolejne pokolenia! Dużą rolę w tym filmie odgrywa muzyka. To dzięki niej namalowano coś, czego nie oddano by słowami, jak radość z którą Lady rozganiała stado ptaków, złość na widok szczura czy smutek spowodowany przykuciem do budy. To jedna z niewielu animacji Disney’a, w której nie uświadczymy rozbudowanych sekwencji musicalowych, lecz nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Bo mamy tu naprawdę dobre piosenki, w tym jedną z najbardziej romantycznych pieśni świata – Bella Notte, na wspomnienie której serce topi się jak masło na rozgrzanej grzance. Stara metoda robienia bajek nie zawodzi i szkoda, że nikt już z niej nie korzysta.

DVD poza tą niesamowitą i nie tracącą nic ze swojego uroku animacją zawiera też trochę dodatków. W końcu mamy tu do czynienia z edycją ze Skarba Disney’a. I zgodzę się z tym, co mówią – kupcie ją zanim zniknie ze sklepowych półek! Dorosłym na pewno spodobają się wspomnienia o Waltcie Disney’u oraz wprowadzenie jego córki Diane. Dzieci będą się świetnie bawić oglądając PsiakoPedię. Uważam, że Disney miał nosa ukazując świat okiem psa. Myślę, że „Zakochany Kundel” dał początek takim animacjom jak „101 dalmatyńczyków” czy „Aryskotraci”, bo czemu by nie pokazać także kociego punktu widzenia. Przygody Lady i Trampa, czy jak kto woli Zuzi i Hultaja, oglądane dziś, są równie magiczne jak niegdyś. Obserwując to, co dzieje się obecnie na rynku kinematografii, aż chce się zapytać - gdzie się podziały tamte bajki, gdzie ta muzyka, gdzie tamten świat? Nie pozwólcie, by odszedł do lamusa!

Fot. CD Projekt

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)